arcade game

  1. Kolejna wpadka PlayStation Plus – tym razem padło na Simpsonów

    Dobra chodzona bitka nie jest zła. O ile jest. Źródło: PlayStation blog

    Dobra chodzona bitka nie jest zła. O ile jest. Źródło: PlayStation blog

    Płatna subskrypcja Sony, oferująca na wykupiony okres gry, wersje demo czy zapisywanie danych w chmurze, po raz kolejny zawiodła. We wczorajszym uaktualnieniu miał pojawić się Simpsons: The Arcade Game, czego się nie doczekaliśmy.

    Źródło: UV list

    Źródło: UV list

    Jestem jednym z subskrybentów PlayStation Plus i generalnie usługa mnie zadowala. Nie podoba mi się jednak zbyt duża liczba śmieciowatych minisów oraz  to, że zazwyczaj użytkownicy nie dowiadują się wcześniej o grach, jakie dostaną w danym miesiącu. Mimo to lubię ją.

    Samsung Smart Window – multimedialne okno na świat [CES 2012]

    Ale nie lubię problemów z PlayStation Plus – licznych, ponieważ Sony zalicza wpadkę za wpadką. Znikające gry, problemy z płatnościami, przesuwane premiery, zmiany w ostatniej chwili. Ostatnim popisem było umieszczenie japońskiej wersji językowej Arc The Lad, na którego anglojęzyczną wersję trzeba było dodatkowo poczekać kilka miesięcy. Nie należy zapominać także, że prawie nic nie zostaje po wygaśnięciu umowy, a ludzie nadal uważają, że to darmowe gry. Nie ma tam darmowych gier.

    Źródło: UV list

    Źródło: UV list

    Teraz nie ma obiecanych Simpsonów – oficjalnie dlatego, że trzeba poczekać aż Konami wyda grę również na Xboxie 360. Nieoficjalnie dlatego, że dostalibyśmy coś przed subskrybentami ze Stanów Zjednoczonych. Podwójne standardy?

    Plakat z oryginalnego wydania gry. Źródło: wikipedia

    Plakat z oryginalnego wydania gry. Źródło: wikipedia

    Nie zrozumcie mnie źle – nie szukam taniej sensacji, ale w przypadku kiedy konkurencja naprawdę dba o klienta, kiedy Amerykanie dostają więcej i taniej, czuję się znów jak za czasów pierwszego PlayStation, gdy gracze z Europy mieli gorzej, drożej i mniej.

    Najnowocześniejsze lotniskowe wozy strażackie jadą do Świdnika [wideo]

    Czołowy ojciec Ameryki. Źródło: UV list

    Czołowy ojciec Ameryki. Źródło: UV list

    Automatowych Simpsonów lubię i cenię – to dobra gra, którą pamiętam z czasów dzieciństwa i która zapewne nieźle wytrzymała próbę czasu. Niestety trzeba poczekać do przyszłego tygodnia – czy to wiele? Nie, ale na oficjalnym blogu PlayStation promowano grę, obiecano ją i zapowiedziano. Pewne rzeczy zobowiązują i wielu graczy jest zmęczonych wszystkimi problemami z Plusem, który jest droższy w Europie niż w USA, a jednak oferuje znacznie mniej.

  2. Granie w kooperacji gwarancją atrakcji

    [...]-Men: Arcade Game.Gry ze starych konsol zapewnia za to Wii, pozwalając na wspólną zabawę w takie klasyki[...]

    Granie w kooperacji gwarancją atrakcji
  3. Miniaturowe automaty do gry!

    Zawsze podziwiałem ludzi, którzy potrafili sklejać małe domki z zapałek. Co poniektórzy szli nawet o krok dalej i budowali rzeczy o wiele większe, jak chociażby wieżę Eiffla. Dodane do wieży żaróweczki zamieniały gadżet w domowe, nastrojowe oświetlenie. Gdy jednak zobaczyłem miniaturowe automaty do gry, wykonane przez pewnego Amerykanina, od razu zapomniałem o zapałkach. To się dopiero nazywa miniaturowa sztuka!

    Miniaturowe automaty do gry!
  4. Wirtualne wyprowadzanie psa

    [...]-Walking Arcade Game to nic innego jak symulacja wyprowadzania psa. Zadaniem gracza jest trzymanie czworonoga[...]

    Wirtualne wyprowadzanie psa