Azimuth

  1. Czy wiesz, co było inspiracją wyglądu tego zegarka?

    Azimuth SP-1 Landship (źródło: Technabob)

    Azimuth SP-1 Landship (źródło: Technabob)

    Czyżby przymiarki Szwajcarów do zbrojenia się na jakąś wojnę? Azimuth SP-1 Landship z wyglądu przypominać ma pewien pojazd z czasów I Wojny Światowej.

    Niesamowita sztuka rzeźbienia w szkle [wideo]

    Chodzi oczywiście o czołg – osoby znające się na historii uzbrojenia rozpoznały zresztą zapewne nazwę landship, którą kiedyś określano właśnie te opancerzone potwory. Gdyby jednak powiększyć zegarek do rozmiarów tanku sprzed stu lat, byłby w stanie znieść nieporównywalnie więcej. Gadżet wykonany jest bowiem z tytanu, wodoodporny do głębokości 30 metrów. Szafirowe wykończenia nietypowego „cyferblatu” uzupełniają wizerunku urządzenia.

    Azimuth SP-1 Landship (źródło: Technabob)

    Azimuth SP-1 Landship (źródło: Technabob)

    Jedynym czynnikiem, który powinien być w stanie ostudzić zapał kolekcjonerów designerskich czasomierzy jest cena. Za przyjemność posiadania takiego cacka zapłacimy 6800 franków szwajcarskich (niecałe 21300 złotych). Cenę tłumaczy m.in fakt, że zegarek wchodzi w skład limitowanej edycji – na rynek trafi tylko sto sztuk.

    http://www.youtube.com/watch?v=vU9h3KrglXc