bananow bielizna

  1. AussieBum - męska sprawa: pierwsza na świecie bananowa bielizna

    Pomyślelibyście, że bananowy styl doczeka się w pewnym sensie rehabilitacji? Wytworzono bowiem pierwszą na świecie bananową męską bieliznę.

    Wprawdzie na razie nacieszyć oko można jedynie dość tradycyjnymi w kroju slipkami i przykrótkimi bokserkami, ale zawsze to już coś na dobry początek.

    Dla zainteresowanych informacja: bananowe męskie majtki to wyrób australijski. Szukać należy pod hasłem AussieBum.

    Panom powinno być wygodnie i miło w bananowych majtasach – tkanina zawiera 27% włókna bananowego, 64% bawełny organicznej i 9% lycry. Dlaczego tylko 27% włókna bananowego? Ponieważ większy jego udział mógłby sprawić, że bielizna straciłaby seksownie przylegający do ciała fason – bananowe włókno należy do najmocniejszych na świecie włókien łykowych i znane jest ze swej odporności na wyginanie i próby uelastyczniania. By więc męska bananowa bielizna była tym, co rzeczywiście przylega do ciała (i nie tylko chroni to i owo, ale również podkreśla kształty), a nie tworzyła włóknistego koszyka, poprzestać trzeba na niecałych 30% bananowego surowca.

    Na kobiecy rzut okiem bielizna w deklarowanym składzie surowcowym prezentuje się całkiem, całkiem… (przynajmniej na modelu ze zdjęcia).

    Ostrożnych uspokoję: bananowa bielizna nie pachnie bananami, więc żadna małpa nie powinna się na nią połakomić. Jest za to przyjazna środowisku naturalnemu; i,Panowie, musicie to przyznać: warta zainteresowania. Ceny: w okolicach 30$ USD.