cosplay fail

  1. Kompletnie nieudany męski cosplay – grubasy i demotywatory

    Nie ma nic bardziej demotywującego niż nieudany żeński cosplay. Chwila! Jest! To męski nieudany cosplay! Ostatnio (z okazji Dnia Kobiet) zamieściliśmy dla naszych drogich Czytelniczek galerię ze zdjęciami przystojniaków i „pakerów”, którzy lubią się upodabniać do bohaterów swoich ulubionych gier. Tym razem rzucimy okiem na drugą stronę medalu – grubasy i życiowi nieudacznicy: do dzieła!


    Pamiętacie przyjemnego stworka „pika-pika”? Pewnie, że tak! Każdy przecież musiał się zetknąć kiedyś z Pokemonami. Co sądzicie o takim cosplayu? Pozostawię go bez komentarza…


    Spójrzcie na tego Mega Mana – jego stylowe spodnie dzwony przyciągają wzrok. Czy takich nie nosiło się kilkadziesiąt lat temu? I do tego te pulchniutkie policzki.


    Wszystko zrozumiem, ale to? Co to w ogóle ma być? Chłopie – opanuj się!


    Cześć, mam na imię Batman, lubię piwo i wąsy.


    Czy to ptak? Czy to samolot? Czy to jest k**** Kratos? Zwróćcie uwagę na stylowy „daszek”.


    Choć Naturo lubi szybko biegać, od czasu do czasu musi skorzystać z normalnych środków transportu. A że cena benzyny wysoka, to i mina odpowiednia.


    Piękna muskulatura i znakomita szrama na klacie. Tak trzymać!


    Wyraz twarzy mówi wszystko: nie zadzierajcie ze mną!


    Pędzący jeż z pewnością takiego naśladowcę potraktowałby z półobrotu!


    Po robocie do domu Master Chief wraca!


    Powiem krótko: fajne getry.


    Lubię placki, a Wy? :D Ten pan lubi chyba sześciopaki ;)