cyberwojna

  1. Sega - kolejny punkt dla hakerów

    I oto kolejna firma musiała uznać wyższość hakerów nad swoimi zabezpieczeniami. Tym razem do grupy pokonanych dołączyła Sega, na której serwery włamano się w czwartek, 16 czerwca. Wiadomo już, że intruzi dostali się do danych wszystkich użytkowników Sega Pass. Czy muszą oni obawiać się teraz o swoje portfele i dane w bankach?

    Bądź hakerem, Microsoft pomoże

    W e-mailu rozesłanym do użytkowników, Sega pociesza, że nie. Choć dane, jak loginy i hasła, zostały co prawda przejęte, to wszelkie informacje na temat kart kredytowych i innych danych dotyczących finansów pozostały  nienaruszone. Nieautoryzowane wtargnięcie na serwery firmy – której żadnemu graczowi przedstawiać chyba nie trzeba – zostało zauważone natychmiast i od razu podjęto działania, aby wyizolować dane tego typu. Pomógł w tym fakt, że wszelkie informacje o transakcjach – w tym numery kart kredytowych – są trzymane w większości na serwerach firm autoryzujących rozliczenia. Zaleca się jednak każdemu użytkownikowi zmianę hasła i loginu. A teraz pytanie – kto następny? To już prawdziwa cyberwojna, a jak to na wojnie – ofiary będą na pewno…

  2. Sztuczny Internet poligonem cyberwojny

    Słyszeliście kiedyś o sztucznym Internecie? Zapewne nie, bo taki dopiero powstaje. Nazywa się National Cyber Range i posłuży specom Pentagonu do symulowania cyberwojny. Rozmach projektu jest ogromny – NCR ma realistycznie odtwarzać potężne sieci korporacyjne, publiczne oraz wojskowe. Mało tego – znajdzie się nawet miejsce na aplikacje imitujące zachowanie ludzi przed komputerami!

    Sztuczny Internet poligonem cyberwojny