dear esther

  1. Dear Esther, najpiękniejsza gra o miłości?

    Źródło: Oficjalna strona gry.

    Źródło: Oficjalna strona gry

    Walentynki. 14 lutego, w święto zakochanych swoją premierę ma Dear Esther, komercyjna wersja słynnego moda do Half-Life 2 i jednej z najczęściej docenianych gier niezależnych. Dear Esther jest inna – to bardziej interaktywna podróż niż gra wideo.

    Fabuła Dear Esther opowiada o utraconej miłości i śmierci. Generalnie brzydko byłoby zdradzić zawartość gry, ale gracz wciela się w załamanego kochanka. W człowieka, który stracił część swojej duszy. W podróżnika.

    Skąd się wzięli bossowie w grach wideo? [wideo]

    Dear Esther polega praktycznie tylko na chodzeniu i poznawaniu elementów historii. Pięknej, ciekawej, inteligentnie napisanej historii, przy której pracowali profesjonaliści. Gra pokazuje także, że dla Source nie ma rzeczy niemożliwych i silnik ten jest wiecznie żywy.

    Produkcja chwyciła mnie, już w momencie kiedy obejrzałem ten trailer:

    Chociaż starsza, mniej dopracowana i przede wszystkim brzydsza wersja gry jest dostępna pod tym linkiem za darmo, to nigdy w nią nie grałem. Czekałem na komercyjny produkt. Na te 2-3 godziny interaktywnej opowieści.

    źródło: Dear Esther

    Dear Esther, gra, opowieść, sztuka?

    Czy to najpiękniejsza gra o miłości? Nie wiem. Ale z pewnością kolejna ważna obok Mother 3 czy To The Moon. Na razie boli jedynie wysoka cena na Steam, ale gracze lubiący eksperymenty lub fani oryginału nie będą raczej zawiedzeni.