ekolgia
Woda butelkowa o smaku tyfusu, malarii i cholery prosto z automatu
Na Manhattanie od niedawna istnieje możliwość kupienia brudnej wody o smaku tyfusu, malarii czy cholery. Limitowaną edycję tegoż napoju można nabyć z automatów vendingowych.
Od razu uspokajam, że nikt nie zaplanował wybuchu epidemii żadnej z powyższych chorób. Tak naprawdę jest to akcja, którą wdrożono wraz z tegorocznym Światowym Dniem Wody. Ten obchodzono ostatnio 22-go marca.
Po co organizować takie projekty, od których włos się jeży każdemu przeciętnemu człowiekowi? Otóż problem czystej i bezpiecznej wody jest jedną z głównych przyczyn zgonów w krajach Trzeciego Świata. Każdego roku umiera około 4200 dzieci, które zatruły się brudną i skażoną wodą. Dlatego też UNICEF postanowił dystrybuować barwione (i bezpieczne) napoje ze wstrząsającymi etykietami. Każdy dolar zyskany ze sprzedaży wody o smaku tyfusu, malarii, cholery i zapalenia wątroby będzie przeznaczony na zakup czystej i zdatnej wody, która trafi do krajów ubogich w ten cenny dar natury. Jeden dolar zapewni jego dostatek na jeden dzień aż 40 dzieciom.


![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)




![Nissan X-Trail 2,0 dCi LE Platinum vs. Suzuki Grand Vitara 2,4 VVT Premium [wideotest autokult.pl]](http://s2.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/DSC04873-219912.jpg)




