epic fail 2010

  1. Epic Fail roku 2010. Nasza wspólna lista

    Henryk rzucił okiem na LOL-e roku – nieźle się ubawiłem. Część z wydarzeń, które wymienił, zalicza się też do Epic Faila 2010. W tym wpisie ich nie zabraknie. Ale nie tylko. Sporo się działo w świecie gier w roku 2010… Niestety, nie tylko dobrego. Tym samym zachęcam Was do podawania własnych typów. Zostawiajcie wpisy, zdjęcia i filmy w komentarzach. Pośmiejmy się wspólnie :)

    Absolutny numer jeden mojej listy. Żal było to oglądać na żywo.

    Ten pan to już legenda. Pisaliśmy o nim nie raz, ale mam nadzieję, że więcej się na GRRR nie pojawi. Kolega Kotick ma coraz gorsze pomysły. Jak nie płatny multiplayer, to sprzedawanie filmików z gier. Mistrz!

    Wiem, że są ludzie, którzy lubią nowego Medala. Znam wszystkich trzech. Moim zdaniem totalny Epic Fail. Taka seria, taki kult, taka historia i takie rozczarowanie. Nawet z betą tej gry były problemy. Żal! Moje argumenty podałem już w recenzji.

    Bardzo się cieszę, że WRESZCIE mamy oficjalnie Xbox Live w Polsce. Serio. Ale to i tak fail. Oficjalne ceny abonamentu są wysokie, nie działają niektóre rzeczy (np. DLC dla „Mass Effecta 2″), a brak możliwości ponownego ściągnięcia gier po przeniesieniu konta do Polski to jakieś żarty. Ja nie mam zamiaru migrować. Po prostu za dużo wydałem na gry w wersji cyfrowej i DLC. Jak mi padnie dysk, to co? Mam to wszystko stracić?

    Kinect fajna sprawa. Serio. Preferuję kontrolery takie, jak w Wii czy PS3 Move, ale rozumiem, dlaczego Kinect może się podobać. Nie rozumiem jednak, dlaczego kosztuje 600 zł – mógłby znacznie mniej. Moim zdaniem cena Kinecta w Polsce to totalny fail. Jedyny plus to faile, które robią jego użytkownicy. Przynajmniej jest zabawnie :)

    Pierwszy news o nowym Devil May Cry wywołał falę komentarzy. Na wyjaśnieniach, dlaczego nowy Dante wygląda jak gimnazjalistka, też nie zostawiliście suchej nitki. Nie dziwię się.

    Mateusz miał w tym roku sporo stresów ze swoją PS Trójką. Co aktualizacja, to Sony coś chrzaniło. „Jest to chyba jedna z nielicznych ostatnio aktualizacji, która faktycznie dodaje nową opcję dla konsoli” – pisał Matek przy okazji zmiany firmware na wersję 3.50. I chyba tylko tym razem nie psioczył na wpadki. Szkoda, że kilka dni później okazało się, że aktualizacja ograniczyła wsparcie dla urządzeń korzystających z USB. Rewelacyjna robota, Sony! Tak trzymać ;)

    Zero obiektywizmu z mojej strony, ponieważ ekranizacje Resident Evila nie podobają mi się od pierwszej części. Ale Resident Evil: Afterlife to już totalna porażka. Nie pomogły kamery użyte na planie „Avatara”, nie pomógł powrót Paula W.S. Andersona na fotel reżysera (w sumie to chyba zaszkodził). Film był straszny. Kolejna masakryczna nędza w kolejce – „Silent Hill 2″.  Czekam na Wasze propozycje faili roku 2010.