finansowanie nauki

  1. Tevatron odchodzi do historii. Brak funduszy niweczy marzenia o dalszych badaniach

    Najpotężniejszy akcelerator w Stanach Zjednoczonych, drugi na świecie tuż po Wielkim Zderzaczu Hadronów, wkrótce zakończy swój żywot. Razem z zakończeniem programu lotów wahadłowców kończy się pewna epoka dla amerykańskiej i światowej nauki.

    Chiny podbijają kosmos! Niebawem wystartuje Długi Marsz II

    Kiedy Tevatron został ukończony w 1983 roku, był jedną z najpotężniejszych maszyn kiedykolwiek zbudowanych przez człowieka. Dwa gigantyczne pierścienie akceleratora pod ziemią przyśpieszały protony i antyprotony, a następnie przy energiach sięgających 1 TeV zderzały je ze sobą, aby naukowcy mogli poszukiwać nowych cząstek subatomowych. Wśród najważniejszych odkryć z jego udziałem było znalezienie kwarku t w 1995 roku.

    fot. fnal.gov

    fot. fnal.gov

    Po zakończeniu konstrukcji tego akceleratora rząd amerykański planował budowę jeszcze większego obiektu. Planowany Superconducting Supercollider miał być 40 razy potężniejszy, a obwód pierścieni miał mierzyć ponad 50 mil (ok. 80 km). Niestety, nigdy nie został ukończony.

    Jesteśmy coraz bliżej odczytywania myśli [wideo]

    W najbliższy piątek Tevatron zostanie zamknięty – większość jego badań i tak przejmują naukowcy z CERN-u. Amerykański akcelerator miał poważne problemy ze znalezieniem fundatorów, a przy niesprzyjającej koniunkturze politycznej nie było szans na finansowanie z pieniędzy państwowych. Co się stanie z zamkniętym kompleksem? Na razie wiadomo jedynie, że niektóre części Tevatronu zostaną wykorzystane przy konstrukcji innych akceleratorów. Otwartym pytaniem pozostaje, czy ta szczególna chwila wyjdzie nauce na dobre czy na złe.