Giennadij Palychevsky

  1. Sorbet z człowieka

    Okazuje się, że nie wszyscy narzekają na śnieg, mróz i lód. Są tacy, którzy w zimowej aurze biją rekordy i zyskują sławę, ale bynajmniej NIE w Vancouver! Niejaki Giennadij Palychevsky, łotewski iluzjonista, pobił właśnie rekord świata spędzając 64 godziny w skrzyni pełnej lodu.

    Jeśli ciarki cię przechodzą na sam widok morsów kąpiących się teraz w morzu, tylko pomyśl o głupocie wyczynie 40-letniego Giennadija. Facet spędził w lodowej kąpieli ponad 2,5 dnia! Co z pewnością nikogo nie zdziwi, tę jeszcze-nie-olimpijską dyscyplinę uprawiał w Moskwie.


    TOP oryginalnych kostek lodu

    Dzielny Łotysz, znany szerzej jako Mr Fix, spędził swoje 64 godziny jako ludzki sorbet w pełnej świadomości, choć faktycznie nic w tym czasie nie jadł i nie pił (i nie spał – jak można się domyślać). Potem jednak poprosił o pomoc, został wyciągnięty i poddany zabiegom medycznym. Wszystko wskazuje jednak na to, że dziarski chłop żyje i ma się dobrze!

    „Ostatnia noc była najtrudniejsza. Z każdą godziną sądziliśmy, że to będzie ostatnia w lodzie, a o 5 rano zaczęliśmy panikować”, mówi Jelena, zatrwożona małżonka dzielnego Łotysza. „Nie czuł się dobrze, gdy wyszedł z lodu, ale teraz ma się znacznie lepiej.”

    Piwo chłodzone w 90 sekund!

    Lekarze mówią jednak, że Giennadij był bliski zamarznięcia na śmierć, gdy został wyciągnięty z lodowej kąpieli. Iluzjonista od 6 miesięcy trenował pływanie w lodzie, zaś jego wyczyn był transmitowany przez łotewskie radio. Ot, co kraj to inny sport zimowy…

    Palychevsky pobił w ten sposób rekord Guinnessa, który należał do iluzjonisty z Izraela. Hezi Dayan cieszył się ze swego rekordu pływania w lodzie przez 63,5 godziny zaledwie od miesiąca, by zostać pokonanym przez Giennadija. Świat bywa okrutny…

    Hezi Dayan | fot. by zhurnal.mk