gilotyna

  1. Dlaczego lepiej nie budować gilotyny na własną rękę?


    Bo można skończyć jak pewien bezdomny mieszkaniec lasu w Bellingham (Waszyngton – USA). Tak, to nie błąd w druku. Przechadzając się po lesie możemy trafić na bezdomnego z gilotyną domowej roboty.

    Właściwie, to mogliśmy bo obecnie kostruktor-amator przebywa w szpitalu. W wyniku nieszczęśliwego wypadku gilotyna ucięła mu rękę. Mężczyzna przestraszył się do tego stopnia, że pobiegł w kierunku najbliższej kliniki zostawiając kończynę na miejscu wypadku.

    Kierowca ciężarówki przypadkiem nadmuchał się jak balon

    Policja badająca miejsce, w którym doszło do amputacji-niespodzianki, znalazła zarówno brakującą rękę jak i imponujących rozmiarów narzędzie zbrodni. Gilotyna została wykonana z drewnianych belek, które bezdomny znalazł w okolicy.

    Najniebezpieczniejsze na świecie przycinanie żywopłotu [wideo]

    Na razie nie wiadomo skąd mężczyzna wziął ostrze do swojej gilotyny, ani po co właściwie ją zbudował. Pisaliśmy już o ludziach oddających się dziwniejszym hobby, ale perspektywa napotkania w lesie bezdomnego z maszyną do egzekucji budzi we mnie pewien niepokój. Z drugiej strony mamy chyba gotowy scenariusz na całkiem ciekawy horror.

  2. Nowe zabawki szalonego konstruktora proc [wideo]

    Chyba nie ma gadżetomaniaka, który nie kojarzyłby tego osobliwego pana. Jego pasją jest konstruowanie dziwacznych broni strzeleckich, które najczęściej wyglądają jak przerośnięte proce. Co tym razem udało mu się stworzyć?

    Nowe zabawki szalonego konstruktora proc [wideo]
  3. "Warzone" - między ojcem, a synem

    [...]? Czasami tylko wisząca gilotyna nad głową lub zbliżający się wałek mogą zmusić naszych wrogów (czyt. ojców[...]

    „Warzone” – między ojcem, a synem