Gruve

Problem w zasadzie w równym stopniu dotyczy kobiet i mężczyzn, ale nie da się ukryć, że to przedstawicielki płci pięknej potrafią wpadać w czarną rozpacz z powodu niechcianych przyrostów czy zwiększonych obwodów tu i ówdzie. I tu na ratunek spieszy Muve ze swoim najnowszym odkryciem Gruve – małym osobistym gadżetem, który nie tylko skontroluje dzienny wydatek energii. Bo idea i możliwości Gruve sięgają znacznie dalej.
Łatwo

Gruve to niewielkie ustrojstwo, które można przypiąć do paska lub gdziekolwiek blisko ciała. Posiada trójosiowy akcelerometr, dzięki czemu jest w stanie zarejestrować wszystkie ruchy i przeliczyć to na spalone kalorie. Diodowy wskaźnik na wierzchu urządzenia pokazuje w kolorach (od czerwonego, oznaczającego totalne lenistwo, do zielonego) dzienną aktywność użytkownika. Potrafi też za pomocą wibracji przypomnieć o potrzebie poruszania się, gdy zbyt długo pozostajemy w jednej pozycji.
Stylowo

A to jeszcze nie wszystko, bo można oczywiście zaprogramować pożądane dzienne normy ruchu i spalonych kalorii, a zgrabny i stylowy Gruve skrupulatnie przypilnuje by wszystko zostało odpowiednio wykonane. Przez USB można przyrząd podpiąć do komputera i śledzić postępy na specjalnym spersonalizowanym portalu.
Ale drogo

Niestety, cała zabawa nie jest tania, samo urządzenie kosztuje 100 $ plus 200 $ za roczny lub 360 $ za dwuletni abonament. Ale w zamian twórcy metody NEAT (aktywności termogenetycznej bez ćwiczeń) obiecują rewelacyjną sylwetkę bez wyrzeczeń i wyczerpujących ćwiczeń. Wystarczy po prostu codzienna aktywność, o której przypomni Gruve.
![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)




![Nissan X-Trail 2,0 dCi LE Platinum vs. Suzuki Grand Vitara 2,4 VVT Premium [wideotest autokult.pl]](http://s2.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/DSC04873-219912.jpg)





