hydrofobiczność

  1. Spray, którego boi się woda (i nie tylko)


    Jako miłośnikowi nowych technologii zdarza mi się patrzeć na najnowsze zdobycze nauki wzrokiem 5 latka wlepionego w szybę wystawy sklepowej tuż przed świętami. Dużą nadzieję pokładam w nanotechnologii, ponieważ jej możliwości są na tą chwilę nie do oszacowania. To właśnie ona przyniesie geekom dużo prezentów, a ten jest jednym z pierwszych.

    Studnia pobierająca wilgoć z powietrza. Koniec problemów z klęskami suszy?

    Ross Nanotechnology stworzyła magiczny spray, przed którym woda trzęsie portkami. NeverWet to hydrofobowy środek na bazie krzemu. Oprócz zalet użytkowych ma jeszcze jedną – bardziej estetyczną.

    Ile razy narzekaliście na przemoknięte ubrania, buty czy po prostu nie lubicie deszczu i chcecie, aby trzymał się od was z daleka? Łapiemy za puszkę i pryskamy wszędzie tam, gdzie nie chcemy widzieć wody. Jesienny i zimowy klimat z pewnością sprzyjać będzie sprzedaży takiego środka. Kilka miesięcy temu kupiłem specjalny preparat do butów – zadanie miał takie samo i nie zdał egzaminu. Dlaczego spray, o którym mówię jest inny? Zobaczcie sami:

    http://www.youtube.com/watch?v=7is6r6zXFDc

    http://www.youtube.com/watch?v=VgrA5vNryQk

    Gaśnica 2 w 1 – sam zdecyduj, czym ugasisz ogień

    Prawda, że robi wrażenie? Twórcy spryskali nim podobno iPhone’a i wrzucili do wody na 30 minut – urządzenie działało jak przedtem. Wygląda świetnie i nie wydaje się być podejrzane. Wystarczy wyobrazić sobie różne, niekonwencjonalne możliwości wykorzystania tego wynalazku. Macie już jakieś pomysły?