jazda wyczynowa

  1. Wideomania - jazda wyczynowa na Segwayach

    Motory, rowery, rolki, deski, a nawet tuningowane skutery to dobrze znane i już „oklepane” pojazdy, na których można zażyć sporą dawkę emocji w czasie ekstremalnej czy nawet szaleńczej jazdy. Jednak technologia i pomysłowość skaterów nie stoją w miejscu. Wraz z pojawieniem się Segwayów zaczęły rozwijać się nowy styl i wyczynowa technika jazdy na tych nowoczesnych i elektrycznych maszynach.

    Na samym początku, kiedy Segwaye pojawiły się na rynku, ich komfort, pożyteczność i sterowność mogły wydawać się gorzej niż przeciętne. Zresztą nikt wtedy nie myślał, że te miniaturowe „meleksy” w szybkim tempie zaczną być wykorzystywane nie tylko do niedzielnych przejażdżek.

    Dzisiaj na Segwayu można bardzo dynamicznie pokonywać leśne bezdroża, podjazdy, zjazdy, a nawet większe wertepy. Pierwsza część tego materiału filmowego jest odtwarzana w nieco przyspieszonym tempie. Wcale nie oznacza to, że na Segach (Seg to skrót od Segway, nie mylić z Dreamcastem) rozwinięcie większych prędkości jest niewykonalne.

    Niektórzy już kombinują, jakby wjechać lub zjechać Segiem tam, gdzie nie można. Jak widać, próby nie idą na marne. Przy okazji trudna pod względem technicznym jazda udowadnia, że te elektryczne maluchy mają sporo do zaoferowania nie tylko podczas przejażdżki po płaskiej, utwardzonej drodze.

    Jeśli ten artykuł czyta jakiś prawdziwy skater, to na pewno nie może się już doczekać filmu z prezentacją możliwości tego sprzętu w czasie jazdy po skateparku. Nie ma więc co dłużej zwlekać. Oto jest prawie „latający” Segway, który był testowany w warunkach „laboratoryjnych” umożliwiających delikatne akrobacje. Przy okazji można przypatrzyć się, jak przeważnie wyglądają twarde lądowanie lub wywrotka na takim sprzęcie.

    Wydawać by się mogło, że Segi umożliwiają tylko ekscytujące zjazdy. Nic bardziej mylnego. Aktualne wersje pojazdów są może zbyt ciężkie i toporne, aby testować je pod kątem jazdy typu Trail. Jednak od czegoś trzeba zacząć, by wiedzieć, jak modyfikować te maszyny pod kątem konkretnej dyscypliny.

    Może nie jest to taki wallride, jaki chcielibyście zobaczyć. Gdyby Segi były znacznie szybsze i lżejsze, to ten „trik” wyglądałby o wiele efektowniej. Przypomnę, że nie każdemu uda się z marszu wykonać podobny, skomplikowany przejazd. Nawet do takiej niby-łatwizny trzeba nieco potrenować.

    Oto kolejny pretendent, który myśli o rozwijaniu nowej dyscypliny sportu. W zasadzie nie widać nic konkretnego lub porywającego w czasie tego krótkiego przejazdu. Zauważcie jednak, że Segi całkiem nieźle radzą sobie przy podjazdach. Aha, nie zapomnijcie kupić ochraniaczy na pośladki, jeśli zamierzacie rozpocząć wyczynową jazdę. Nie jetem tylko pewien, czy któryś z producentów ochraniaczy oferuje chociażby jakieś „plastikowe półmiski” na dolną część pleców…

    Warto spojrzeć, jak Segway poradzi sobie na znacznie trudniejszym torze. Podejrzewam, że po obejrzeniu wszystkich filmów niektórzy z Was pomyślą o zakupie tego sprzętu. Warto przypomnieć, że te maszyny wcale nie są tanie. A szkoda, bo byłyby znacznie lepsze dla młodzieży niż brzęczące za oknem skutery.

    Przed Wami bardziej dynamiczna i czterokołowa wersja Segwaya. Centaur posiada oczywiście napęd elektryczny. Podejrzewam, że nie trzeba nikogo przekonywać, iż sprzęt ten jest przeznaczony dla osób, które wolą wykręcać znacznie śmielsze ewolucje. Centaur jest po prostu wspaniały. Zobaczcie zresztą sami. 

    Ten film pokaże Wam przekrojowo niemal wszystkie możliwe style jazdy niestraszne Segwayowi. Akurat ten materiał ukazuje miniaturowe „meleksy” jako idealne pojazdy na pozamiejskie bezdroża i wzgórza. Jednak w tej jeździe widać mocne sportowe zacięcie, które z pewnością będzie rozwijane przez wielu amatorów tych z pozoru „leniwych” pojazdów.

    Na sam koniec proponuję obejrzeć tę przestrogę. Po zobaczeniu wcześniejszych filmów można odnieść wrażenie, że Segway jest wyjątkowo bezpiecznym pojazdem. Nic bardziej mylnego. Wystarczy chwila nieuwagi, by nawet prosty i gładki tor jazdy stał się siedliskiem drogowych pułapek. Wybaczcie, że jakość filmu jest słaba, ale nie ona jest przecież tutaj najważniejsza. Zobaczcie sami. Nic dodać, nic ująć.