kolonoskopia

  1. Co można znaleźć w swoim ciele?

    Kolonoskopia odkryła...

    Kolonoskopia odkryła...

    Przychodzi baba do lekarza i… – ten wstęp znamy wszyscy, prawda? Jednak 52-letniej pacjentce wcale nie było do śmiechu, gdy kolonoskopia (metoda badania dolnego odcinka przewodu pokarmowego polegająca na oglądaniu wnętrza jelita grubego) wykazała, że w jej ciele, coś żyje

    Znamy już gen wywołujący raka żołądka

    Był to (budująca napięcie pauza) …żywy karaluch! Samotna staruszka natychmiast została uwolniona od niespodziewanego intruza – został on wyssany i przesłany do laboratorium celem identyfikacji. Okazało się, że to Blattella germanica, czyli mówiąc bardziej zrozumiałym językiem – prusak. Nie wierzycie? No to zdjęcie z kolonoskopii w pełnej okazałości:

    Kolonoskopia

    Kolonoskopia

    Nanocząstki jednak będą konserwować żywność

    Jakim cudem karakon znalazł się w żołądku starszej pani? Najbardziej prawdopodobna jest opcja, że wpadł jej niezauważenie do jedzenia, z którym trafił do układu trawiennego. Druga hipoteza to połknięcie we śnie – ponoć każdy człowiek zjada w życiu nawet kilkadziesiąt robaków i innych przyjemniaczków w czasie snu (pająki, muszki, etc.). Jako że pani przyznała się do tego, że kiedyś miała plagę karaluchów w domku, z pewnością jedno z dwojga jest słuszne. A korzyść z wizyty u lekarza podwójna – prusak wyrzucony z ciała, a kolonoskopia nie stwierdziła żadnych oznak raka. To się nazywa „szczęśliwy dzień”!