krajobraz miejski

  1. Bench rozkwita niczym ogromny kwiat, by chronić za dnia i oświetlać w nocy

    Gadżet, który Wam dziś przedstawię z pewnością będzie przywodzić na myśl dużo cieplejszą porę roku od obecnej, zimnej i pochmurnej. Mnie osobiście od razu skojarzył się on z wiosną i kwitnącymi kwiatami oraz wspaniałym latem, kiedy mamy możliwość wygrzewania się w ciepłych promieniach słońca.

    Zaprojektowany przez południowokoreańskiego designera Bon Seopa Ku „Bench” to bardzo przydatne i funkcjonalne urządzenie 2 w 1, które z powodzeniem można zainstalować w domowym ogrodzie i nie tylko, na okres wiosenno-letni. W ciągu dnia posłuży nam za ochraniacz przeciwsłoneczny zapewniający odrobinę upragnionego cienia, w nocy zaś sprawdzi się jako pokaźnych rozmiarów lampa oświetlająca ciemne zakamarki.

    Ideą projektanta było zapewnienie użytkownikowi cienia jak najbardziej zbliżonego do tego, jaki jest dostarczany przez zwyczajne drzewo przepuszczające pojedyncze promienie słońca. Krajobraz miejski jest często na tyle zurbanizowany, iż brakuje w nim „zielonych” przestrzeni. Bench ma nam więc poniekąd wynagrodzić ten deficyt.

    Urządzenie to idealnie nadaje się do przewiewnych miejsc, eksponowanych na silnie wiejący wiatr. Dlaczego? Ponieważ za dnia pręt podtrzymujący rozłożysty parasol Bencha działa niczym napędzana wiatrem turbina pozwalająca mu się naładować, by mógł bez problemu świecić w nocy. Do wyboru mamy trzy tonacje kolorystyczne: niebieską, zieloną oraz fioletową. Ponadto gadżet ten może być instalowany indywidualnie lub grupowo, co może dać bardzo ciekawy efekt wizualny.

  2. Biblioteka pod gołym niebem zbudowana ze... skrzynek po piwie

    Gdy zobaczyłem zdjęcia tego niecodziennego projektu zacząłem zastanawiać się, skąd wziął się pomysł na zbudowanie tej otwartej w gruncie rzeczy dla każdego biblioteki? Okazuje się, że na początku 2005 roku nie było to nic innego jak artystyczna instalacja, która jak widać, po czasie ewoluowała w instalację użytkową pełniącą funkcje ogólnodostępnej biblioteki i nie tylko.

    Biblioteka pod gołym niebem zbudowana ze… skrzynek po piwie