lek umożłiwiający wymazanie wspomnień

  1. Czy wymazalibyście złe wspomnienia, gdybyście mieli taką możliwość?


    Odpowiedź na to pytanie może okazać się bardzo istotna. Badacze z Johns Hopkins University odkryli bowiem sposób, w jaki formują się nasze wspomnienia. Uznali również, że możliwe jest wykasowanie tych wspomnień za pomocą odpowiednich środków chemicznych.

    Za przekazywanie sygnałów bolesnych uczuć odpowiadają proteiny, które z racji swojej niestabilności mogą zostać usunięte. Dotychczasowe terapie stosowane w celu wymazania traumatycznych wspomnień nie gwarantowały trwałego skutku. Zlikwidowanie odpowiednich protein metodą chemiczną lub w procesie terapii behawioralnej byłoby permanentne.

    Doświadczenia przeprowadzane na myszach potwierdzają odkrycia uczonych. Zaznaczają oni jednak, że produkcja komercyjnego leku umożliwiającego trwałe zapomnienie wciąż jest dość daleko przed nami, zarówno z powodów praktycznych, jak i etycznych.

    Będzie szczepionka przeciwko… kokainie

    Wspomnienia, nawet te najgorsze, są integralną (jak dotąd) „częścią” każdego człowieka. Jeżeli je usuniemy, to nie wiadomo do końca, jaki będzie długofalowy skutek takich działań.

    Z drugiej strony traumatyczne przeżycia uniemożliwiają normalne funkcjonowanie wielu ludziom (np. ofiarom gwałtu i pożarów lub żołnierzom). Uczeni zaznaczają również, że być może ta sama metoda mogłaby być wykorzystana do leczenia osób zmagających się z nałogami.

    Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy powinniśmy mieć możliwość użycia takiego leku, a jeżeli tak, to w jakich przypadkach. Stąd właśnie tytułowe pytanie. Czy wymazalibyście złe wspomnienia, gdybyście mieli taką możliwość? Jeżeli nie, to czy uważacie, że każdy powinien mieć taką możliwość? A może byłaby to zbyt wielka odpowiedzialność?