Lingodroids

  1. Powstanie międzynarodowy język robotów?

    Lingodroids

    Lingodroids

    Nie jest łatwo mieć komputer zamiast mózgu. Zwłaszcza wówczas, gdy próbujesz się porozumiewać za pomocą słów. Komputer niezbyt dobrze radzi sobie z rozumieniem znaczeń abstrakcyjnych, nie jest także w stanie ich formułować. A gdyby tak roboty miały własny język?

    Jak tworzy się język?

    Wyobraźmy sobie taką sytuację: pewnego dnia budzisz się w nieznanym miejscu, nie pamiętając zupełnie żadnego języka – ani polskiego, ani śląskiego, ani klingońskiego, po prostu nic. I wówczas pojawia się druga osoba, z którą chcesz się jakoś porozumieć. Co robisz?

    Przepraszam, którędy do kuzo?

    Przepraszam, którędy do kuzo? / fot. lic CC by Adam Jones, Ph. D.

    Przykładowo, tworzysz jakieś mniej lub bardziej przypadkowe słowo określające miejsce, w którym jesteś, i przekazujesz je tej osobie, tworząc połączenie między słowem (czy dźwiękiem) a określonym miejscem. I właśnie w ten sposób powstaje język robotów.

    Naukowcy z Australii pracują obecnie nad stworzeniem metod werbalnej komunikacji pomiędzy dwoma robotami. Innymi słowy, projekt polega na stworzeniu języka, który będzie specyficzny dla robotów i dostosowany do ich możliwości oraz potrzeb. Ale przede wszystkim nie będzie narzucony z góry, stworzą go sobie same…

    Lingodroidy i ich gry językowe

    Ruth Schulz wraz ze swoim zespołem z University of Queensland określa roboty, nad którymi pracuje, mianem Lingodroids. Taka maszyna składa się z mobilnej platformy poruszającej się na kółkach, wyposażonej w kamerę, czujnik laserowy oraz sonar służący do tworzenia map w celu unikania przeszkód. Oczywiście roboty mają także mikrofon i głośnik, aby mogły porozumiewać się werbalnie.

    Mapy przestrzeni

    Mapy przestrzeni

    Na razie „rozmowy” dotyczą opisanego powyżej przypadku, czyli miejsc. Lingodroidy grywają ze sobą w gry: jeden z nich wypowiada słowo, które wcześniej roboty połączyły z danym miejscem, np. „kuzo”. Następnie ścigają się, który szybciej do niego dotrze. Potem jeden robot może spytać drugiego, skąd właśnie przybył.

    Tak oto w eksperymencie australijskich naukowców roboty po zagraniu w kilkaset takich gier utworzyły wspólnie werbalno-fizyczną mapę przestrzeni, po której się poruszają.

    Ja, robot…

    Naukowcy mają nadzieję, że z czasem uda się nauczyć roboty rozmawiać o znacznie bardziej zawiłych kwestiach, np. opisywać sposób dotarcia w dane miejsce czy dostępność określonych lokacji. A czy wszystko doprowadzi kiedyś do utworzenia międzynarodowego języka robotów? Bez wiary w sens takiego języka nie prowadzono by takich badań…