masa ciała

  1. Zabójczy czynnik, którego nie brano pod uwagę podczas crash testów

    Crash test

    Crash test

    Analizując wyniki crash testów, nie brano pod uwagę pewnego czynnika. Tymczasem z badań amerykańskiego profesora medycyny ratunkowej wynika, że czynnik ten może powodować wzrost ryzyka zgonu podczas wypadku nawet o 56%! Najgorsze, że życie coraz większej liczby uczestników kraks może zależeć od tego właśnie parametru.

    Tym, czego do tej pory nie brano pod uwagę podczas analizy wyników crash testów, jest masa ciała pasażerów i kierowcy. W crash testach manekiny są przeciętnej wagi i budowy ciała. Przeciętnej, czyli zbliżonej do wartości prawidłowej, obliczonej wg wskaźnika BMI.

    Szkopuł w tym, że samochodami nie jeżdżą jedynie ludzie z prawidłową masa ciała. Ba, z badań wynika, że nadwaga i otyłość stają się tak powszechne, że można je uznać za swoistą epidemię, znak czasów; i coraz trudniej natrafić na osobę korzystającą z samochodu, której wadze nie można niczego zarzucić.

    Nowy sposób walki z nadwagą

    Dietricha Jehlego, amerykańskiego profesora medycyny ratunkowej, zainteresowało to, czy nadwaga i otyłość mają jakiś wpływ na poziom ryzyka zgonów wśród uczestników kraksy drogowej. Wyniki były porażające! Okazało się, że nadwaga podnosiła ryzyko zgonu u ofiary wypadku drogowego o 21%, natomiast w przypadku osoby otyłej wrastało ono aż do 56%. I to niezależnie od tego, czy rzecz dotyczyła mężczyzn, czy kobiet.

    Wobec takich wyników nie sposób przejść obojętnie, tym bardziej że obrazowały one stan rzeczywisty, który zaistniał na drogach w latach 2000 oraz 2005. W badaniu prof. Dietrich Jehle przeanalizował wypadki, które miały miejsce w tym czasie i w których brały udział jeden lub dwa samochody: osobowe, pickupy, SUV-y i vany. Pod uwagę wzięto również implikacje wypadkowe, które pojawiły się do 30 dni od chwili kraksy.

    I wyszło to, co przytoczyłam powyżej.

    Niezwykłe muzeum industrialnych przedmiotów

    Nadwaga i otyłość stają się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem (co szczególnie dobrze widać w krajach słynących z dobrobytu). Wyniki badań wyraźnie wskazały na zdecydowany wzrost ryzyka zgonu wskutek wypadku u uczestnika otyłego lub z nadwagą. To wystarczyło, by naukowcy zaczęli upatrywać rozwiązania tego problemu w przekonstruowaniu samochodów. Tak, by dostosować ich wielkość do „poszerzającego się” społeczeństwa.

    Waga dla osób dbających o linię

    Auta miałyby być bardziej przestronne. Gdzie i jak? Na to pytanie uda się odpowiedzieć po przeprowadzeniu crash testów z „załadunkiem” w postaci manekinów w pełnym zakresie rozmiarów.

    Fot. Wikipedia

    Fot. Wikipedia

    Ciekawe, czy za modernizacją konstrukcji samochodów pójdzie również poszerzanie ulic. U nas by się to przydało; w Stanach Zjednoczonych drogi są chyba wystarczająco szerokie.

  2. Jak zmusić kogoś do tego, żeby się zważył?

    Być może niektórzy z Was nie widzą w tym żadnego problemu. No bo cóż to za trudność stanąć na wadze i odczytać, z siłą ilu kilogramów się na nią naciska? Są i tacy, którzy woleliby jednak nie wiedzieć i momentalnie znienawidzą pomysłodawcę tego przebiegłego gadżetu. Mowa o wycieraczce Doormat Scale, która z pozoru może wydawać się całkiem zwyczajna, gdyby nie ukryta w niej waga.

    Jak zmusić kogoś do tego, żeby się zważył?