melomani
Sony VAIO YB - zadziorna jedenastka [test]
Ostatnimi czasy segment subnotebooków rozwija się bardziej dynamicznie. Główną siłą napędową są intensywnie promowane ultrabooki. Niestety, nie każdy może sobie pozwolić na wydanie kilku tysięcy złotych. Co zatem pozostaje tym, którzy dysponują nieco mniejszą ilością gotówki? Na przykład taki Sony VAIO YB.
Specyfikacja techniczna
Konfiguracja sprzętowo-programowa subnotebooka Sony VAIO YB3V1E jest następująca:
- matryca: 11,6″ HD (1366 x 768, błyszcząca, LED);
- procesor: AMD E-450 (1,65 GHz);
- pamięć RAM: 4 GB DDR3 (1333 MHz);
- dysk: Toshiba MK5059GSXP 500 GB (5400 RPM);
- grafika: AMD Radeon HD 6320;
- złącza: 3 x USB 2.0, 1 x HDMI, 1 x VGA, 1 x wejście audio, 1 x wyjście audio, 1 x Kensington Lock;
- łączność: LAN 1 Gbit, WLAN 802.11b/g/n, Bluetooth 2.1+EDR;
- inne: kamerka o rozdzielczości 0,3-megapiksela, uniwersalny czytnik kart pamięci;
- akumulator: 6-komorowy, 38 Wh (3500 mAh);
- OS: Microsoft Windows 7 Home Premium 32-bit.
Według porównywarek cenowych egzemplarz o tej konfiguracji można kupić już za około 1800 zł. Nie jest to zatem sprzęt, którego stosunek wydajności do ceny imponuje. Jednak mimo wszystko uważam, że warto mu się bliżej przyjrzeć i, być może, zmienić zdanie odnośnie do decyzji o zakupie.
Wygląd, obudowa i jakość wykonania
Obudowa malutkiego Sony VAIO YB to kwintesencja ciekawych designerskich pomysłów projektantów japońskiego producenta. Charakterystyczny, walcowaty tył z bocznym klawiszem power przykuwa wzrok nie gorzej niż dekiel pokryty lakierem w kolorze soczystej zieleni. Obudowa prezentuje się estetycznie i efektownie, a na dodatek sprawia wrażenie cieńszej i lżejszej niż jest w rzeczywistości.
Trzeba zauważyć, że Sony VAIO YB mierzy w najgrubszym miejscu aż 34 mm i waży aż 1425 gramów. Konstrukcja w całości jest wykonana z dobrych jakościowo i miłych w dotyku matowych tworzyw sztucznych. Nie ma zatem problemów z gromadzącymi się na powierzchniach obudowy odciskami palców czy innymi zanieczyszczeniami, które mogłyby wpływać na estetykę minilaptopa.
Sztywność jednostki zasadniczej Sony VAIO YB jest świetna. W nielicznych miejscach da się w minimalnym stopniu ugiąć pulpit, jednak trzeba działać z nienaturalnie dużą siłą. Pod wpływem nacisku nieznacznie ustępuje pokrywa, ale na wyświetlanym obrazie nie pojawiają się żadne zakłócenia. Jedynie ramka wokół matrycy jest dość delikatna. Nacisk na nią skutkuje niewielkimi zaburzeniami widocznymi na projekcji w pobliżu źródła siły.
Wyświetlacz Sony VAIO YB, który można odchylić maksymalnie o 135 stopni, jest połączony z korpusem za pomocą dwóch zawiasów. Stawiają one umiarkowany opór. Zdarza się, że podczas wstrząsów panel opadnie do maksymalnego poziomu wychylenia. Zmianie ustawienia ekranu towarzyszą niewielkie, krótkotrwałe drgania. W niektórych położeniach daje się we znaki brak mechanizmu ryglującego.
Po obróceniu subnotebooka Sony VAIO YB spodem do góry panel odrywa się od pulpitu i tworzy się między nimi 1-centymetrowa szczelina. Jest to jednak przypadłość większości współczesnych komputerów przenośnych. Spasowanie niemal wszystkich elementów obudowy jest poprawne. Wyjątek od reguły stanowią osłony zawiasów, które – nawiasem mówiąc – są nieco elastyczne.
Rozmieszczenie portów
Lokalizacja nielicznych portów peryferyjnych nie jest najlepsza. Część z nich znajduje się dość blisko przedniej krawędzi subnotebooka i może przeszkadzać w trakcie pracy.
Między sąsiadującymi portami USB (ścianka prawa) nie zachowano odpowiedniego odstępu, choć, jak widać, była taka możliwość. Włożenie wtyczki lub urządzenia o nieco większych gabarytach do jednego z nich skutkuje zablokowaniem drugiego.
Klawiatura i touchpad
Pomiędzy płaskimi, czarnymi płytkami wyspowej klawiatury subnotebooka Sony VAIO YB zachowano dość duże odstępy. Sprzyjają one bezbłędnemu pisaniu, którego szybkość dzięki dobrej odpowiedzi klawiszy może być znaczna. Rozplanowanie i rozmiar większości przycisków nie budzą zastrzeżeń. Przeszkadzać może jedynie nieodseparowany blok strzałek, w sąsiedztwie którego znalazł się zminiaturyzowany, prawy klawisz shift.
Klawiatura pracuje stosunkowo cicho. Niewielkie ugięcia można zaobserwować na prawo od klawiszy „o”, „k” i „m”. Nie przeszkadzają one jednak w trakcie pisania. Matowa maskownica wypełniająca przestrzenie między przyciskami o krótkim (<2 mm), wyraźnym skoku skutecznie zapobiega przedostawaniu się zabrudzeń do wnętrza przyrządu i komponuje się kolorystycznie z resztą pulpitu roboczego.
Gładzik Synaptics V7.5 mimo niewielkich rozmiarów (65 x 35 mm) spisuje się bardzo dobrze. Czułość i precyzja tabliczki pozytywnie zaskakują, podobnie jak funkcjonalność. W panelu sterowania znajduje się mnóstwo przydatnych opcji, dzięki którym touchpad można niemal dowolnie spersonalizować. Wśród obsługiwanych funkcji jest PalmCheck zapobiegający przypadkowym przesunięciom kursora np. podczas pisania.
Przyciski funkcyjne mają sporą powierzchnię i krótki skok. Dobrze dobrany opór sprawia, że korzysta się z nich wygodnie. Ich klik, niestety, jest dość głośny.
Wyposażenie
Sony VAIO YB został zaopatrzony tylko w to, co niezbędne. Na pokładzie znalazły się zatem moduły Bluetooth 2.1+EDR i WiFi 802.11b/g/n (Atheros AR9285), gigabitowa karta LAN (Atheros AR8131), podwójny czytnik kart pamięci i zestaw portów peryferyjnych. Ten ostatni obejmuje 3 USB 2.0, wyjścia HDMI i VGA oraz złącza audio. Zabrakło jakiegokolwiek portu o dużej przepustowości, takiego jak USB 3.0.
Kamerka Motion Eye o rozdzielczości 0,3-megapiksela (VGA) ma przetwornik słabej jakości. Obraz rejestrowany ze sporym, blisko 2-sekundowym opóźnieniem jest nieostry. W słabszych warunkach oświetleniowych dodatkowo pojawiają się szumy. Nie są one jednak w stanie znacznie pogorszyć i tak dość kiepskiej jakości obrazu. Mikrofon zintegrowany w ramce ekranu działa bez zarzutu, jest czuły i rejestruje dźwięk w jakości, która powinna zadowolić nabywcę Sony VAIO YB.
Laptop dla kobiety – jaki wybrać? [poradnik]
Z przodu, tuż pod pulpitem roboczym znalazły się dwa niewielkie głośniki. Ich moc jest wystarczająca do nagłośnienia niewielkiego pomieszczenia. Pod względem jakości nie są one lepsze od tych montowanych w większości netbooków. Dźwięk jest płaski, pozbawiony tonów z pasm innych niż średnie, ale jednocześnie czysty. Nie ma mowy o jakichkolwiek zniekształceniach czy pobrzękiwaniach. Melomani powinni jednak wraz z Sony VAIO YB kupić porządne słuchawki.
Matryca
W niewielkim subnotebooku znalazła się 11,6″ matryca HD (1366 x 768) firmy Samsung, oznaczona symbolem A116AT04-S01. Ma ona błyszczącą powłokę i jest podświetlana diodami LED. Równomierność luminacji jest dobra, natomiast siła dość przeciętna (ok. 200 nitów). W rezultacie czytelność obrazu spada w wyniku pojawiających się odbić i refleksów. Praca pod chmurką jest niekomfortowa.
Pod względem jakości panel LCD również nie wyróżnia się na tle konkurencji. Spektrum wyświetlanych barw jest dość wąskie, a czerń szara, przez co kontrast statyczny również nie zachwyca. Nasycenie barw można uznać za dobre, natomiast kątów widzenia w pionie już nie. Wystarczy minimalne odchylenie od pozycji optymalnej, by kolory uległy odwróceniu. W poziomie jest nieco lepiej, ale jasność projekcji wyraźnie spada już po niewielkiej zmianie kąta obserwacji.
Innymi słowy, matryca zamontowana w Sony VAIO YB nie jest lepsza niż u tańszych konkurentów z pogranicza notebookowego i netbookowego segmentu.
Kluczowe podzespoły
Procesor i karta graficzna
Subnotebooka Sony VAIO YB3V1E oparto na platformie AMD Brazos. Mózgiem komputera jest APU AMD E-450 (TDP 18 W). Wykonana w 40-nm procesie litograficznym jednostka ma 2 rdzenie x86 pracujące z częstotliwością 1,65 GHz. Każdy z nich dysponuje 512 kB pamięci podręcznej L2.
Chip sprzętowo wspiera wirtualizację (AMD-V) i ma zaimplementowany zestaw rozkazów SSE z 4A włącznie. Za wrażenia wizualne odpowiada natomiast zintegrowany układ AMD Radeon HD 6320.
GPU ma 80 procesorów strumieniowych i pracuje z bazową częstotliwością 508 MHz (do 600 MHz w trybie Turbo Core). Rdzeń graficzny obsługuje API DirectX 11 i sprzętowe dekodowanie niektórych strumieni wideo dzięki implementacji UVD 3.0. Na jego potrzeby rezerwowane są 384 MB pamięci operacyjnej RAM.
Pamięć RAM i dysk
Sony VAIO YB3V1E ma w standardzie 4 GB pamięci RAM typu DDR3-1333. Pracuje ona w trybie jednokanałowym z opóźnieniami CL9-9-9-24 1T. Według producenta jest to maksymalna obsługiwana pojemność RAM, choć subnotebook ma 2 banki pamięci i jeden z nich nie jest wykorzystany. Dostęp do nich można uzyskać, demontując pokrywę serwisową.
W maluchu zainstalowano 500-GB dysk twardy Toshiba MK5059GSXP o prędkości obrotowej 5400 RPM. Nośnik ma 8 MB pamięci buforowej. Dostęp do nośnika można uzyskać, odkręcając spodnią pokrywę.
Wydajność w liczbach
Indeks wydajności systemu Windows 7
Wynik podstawowy wynoszący 3,8 punktu można uznać za obiektywny wskaźnik wydajności całego systemu. Jednocześnie absolutnie oderwane od rzeczywistości są wyniki w sekcjach „Grafika w grach” i „Podstawowy dysk twardy”.
Przyznawanie 5,9 punktu w skali od 1,0 do 7,9 dla, jak by nie patrzeć, dość wolnej w stosunku do kart dedykowanych integry to spore nadużycie. Podobnie jak równanie wolnego twardziela Toshiby z szybkimi nośnikami hybrydowymi.
SuperPI mod 1.5 XS
Jednowątkowe SuperPI nigdy nie działało na układach AMD tak dobrze jak na intelowskich. Tym razem jest jednak inaczej. Taktowany z częstotliwością 1,65 GHz AMD E-450 jest znacznie szybszy niż najnowszy Intel Atom D2700 (2,13 GHz).
Przewaga APU rośnie wraz z każdą próbką. W przypadku testu 32M różnica na korzyść platformy zielonych to około 19,5 minuty. Atomówka reprezentująca platformę Cedar Trail potrzebuje zatem blisko 50% czasu więcej.
7-Zip 9.20 32-bit
Szybkość, z jaką Sony VAIO YB3V1E kompresuje i dekompresuje dane, nie jest duża, ale powinna zadowolić większość nabywców. W trybie jednowątkowym E-450 radzi sobie nieco lepiej niż Atom D2700 pracujący z zegarem 2,13 GHz, czyli o ok. 30% wyższym.
W trybie wielowątkowym najnowsze dzieło Intela uzyskuje znaczącą, blisko 50% przewagę dzięki implementacji technologii Hyper-Threading, dublującej liczbę wątków obsługiwanych przez rdzeń.
CineBench R10 i R11.5 (32-bit)
Choć trudno sobie wyobrazić, by VAIO YB miał służyć do wymagających prac graficznych, sprawdzenie, jak radzi sobie z renderingiem, nie zaszkodzi. Wyniki uzyskane w benchmarkach CineBench jednoznacznie wskazują, iż APU AMD E-450 w testach jednowątkowych radzi sobie lepiej niż atomowa konkurencja.
Rezultat 0,34 pts wykręcony na 32-bitowej wersji Windows w CB R11.5 jest o 70% lepszy niż uzyskany przez Atoma D2700 w środowisku 64-bitowym.W przypadku wykorzystania wszystkich wątków prowadzenie odzyskuje Intel dzięki technologii Hyper-Threading.
W testach OpenGL Radeon HD 6320 wypada niemal na równi z GPU Intel HD Graphics 3000 integrowanymi w niskonapięciowych procesorach Intel Core i3 drugiej generacji. Różnice są praktycznie kosmetyczne.
Geekbench 2.2.7, PC Mark Vantage i 7
Bezstronny jak zwykle Geekbench 2.2.7 ocenił wydajność podsystemu pamięci i procesora na 1744 punkty. Nie jest to dużo, zważywszy na to, że notebooki ze średniej półki uzyskują wyniki średnio trzykrotnie wyższe. Jeśli jednak skonfrontować powyższy rezultat z 1577 punktami Asusa Lamborghini VX6S z platformą Cedar Trail, to można być zadowolonym.
W sprawdzianach weryfikujących wydajność systemu w wydaniu całościowym Sony VAIO YB3V1E wypada zgodnie z oczekiwaniami, czyli przyzwoicie. Punktacja mogłaby być wyższa, gdyby nie koszmarnie wolny dysk. Jego negatywny wpływ na sprawność działania systemu odbił się na wskazaniach benchmarków stworzonych przez programistów Futuremark, w których subnotebook uzyskał:
- 2195 pkt. w PC Mark Vantage,
- 975 pkt. w PC Mark 7.
3D Mark 2006, Vantage i 11
Wskazania 3D Marków jednoznacznie dają do zrozumienia, że Sony VAIO YB3V1E to nie sprzęt dla graczy, a przynajmniej nie dla tych nieco bardziej wymagających. W ujęciu całościowym platforma AMD spisuje się jednocześnie nieco lepiej niż ION 2 Nvidii sprzęgnięty z Pine Trail Intela.
- 3D Mark 2006 – 1280 x 768, default – 2706 pkt. (SM2.0 958, SM3.0 1216, CPU 1057);
- 3D Mark Vantage – 1280 x 1024 (performance) – P955 (P CPU 2188, P GPU 815);
- 3D Mark 11 – 1280 x 720 (performance) – P339 (Graphics 309, Physics 696, Combined 331).
CrystalDiskMark 3.0.1 i ATTO Disk Benchmark 2.46
Dostarczony do testów Sony VAIO YB3V1E miał zainstalowany wolnoobrotowy (5400 RPM) dysk Toshiba MK5059GSXP. Jego osiągi nie odstają od normy (ok. 70 MB/s dla odczytu i zapisu sekwencyjnego) i są wystarczające do sprawnej pracy.
Tempo pracy na niewielkich blokach danych można uznać za zadowalające, mając na uwadze fakt, że zostały uzyskane przez HDD 5400 RPM.
Średni czas dostępu do danych dla testowanego nośnika wyniósł 17,4 ms. Jest to wartość nie odstająca w żadną stronę od typowej dla nośników z tego segmentu wydajnościowego.
Wydajność w praktyce
Codzienne użytkowanie
Muszę przyznać, że choć Sony VAIO YB nie jest idealny, a ja jestem przyzwyczajony do dużych i relatywnie szybkich laptopów, to komfort pracy zapewniany przez niego w pełni mnie zadowalał. Jedyne, co musiałem zrobić, to pozbyć się ton preinstalowanego przez producenta bloatware’u, który skutecznie pożytkował moc obliczeniową subnotebooka, utrudniając wykonywanie codziennych zadań.
Urządzenia wejścia w Sony VAIO YB są na tyle dobre, że mimo niewielkich rozmiarów komputera pracuje się całkiem przyjemnie. Aplikacje, oczywiście te mniej wymagające, działają dość sprawnie, choć proces ich instalacji i uruchamiania nieco dłuży się za sprawą wolnego dysku twardego. Filmy w 720p są odtwarzane płynnie. Klipy w 1080p też, o ile wykorzystują jeden z obsługiwanych przez UVD 3.0 kodeków (H.264, VC-1, MCV, MPEG2, MPEG4).
Laptop do pracy w terenie – jaki kupić? [poradnik]
Jakość na wyjściu HDMI jest bardzo dobra. Kultura pracy i temperatury także są bez zarzutu. Żałuję jedynie, że nie udało się lepiej rozmieścić portów i upchnąć chociaż jednego USB 3.0. Kiepska kamerka i głośniki to jeszcze nie koniec świata, ale też mogłyby być lepsze.
Gry
W sumie dla formalności uruchomiłem na VAIO YB dwie dyżurne gry wyścigowe. Jak widać, framerate’y uzyskane w natywnej rozdzielczości ekranu (1366 x 768) na ustawieniach niskich nie zwalają z nóg.
- Colin McRae: DiRT2 – min. 12 PFS, średnio 21,764 FPS, maks. 28 FPS;
- Need For Speed: Shift – min. 8 FPS, średnio 15,699 FPS, maks. 22 FPS.
Trzeba nieco obniżyć rozdzielczość, aby liczba klatek na sekundę wzrosła do wartości pozwalających na komfortową rozgrywkę.
Hałas oraz ciepło
Pod względem kultury pracy Sony VAIO YB3V1E wypada, w mojej ocenie, bardzo dobrze. Podczas pracy w trybie jałowym oraz wykonywania niezbyt ambitnych zadań (Internet, pakiet biurowy) wentylator jest zagłuszany przez szum dysku twardego, który, co ważne, jest cichy. Wraz ze wzrostem obciążenia hałas wzmaga się, jednak jego poziom pozostaje relatywnie niewielki.
Temperatury zarówno obudowy, jak i podzespołów również są więcej niż zadowalające. Ciepłota obudowy subnotebooka nie przekracza w żadnym miejscu temperatury ciała zdrowego człowieka. Podzespoły również nie nagrzewają się zbytnio i nawet podczas katorżniczych testów ich temperatury są w normie.
Przebiegi na akumulatorze
TEST Sony VAIO YB3V1E(6-cell, 38 Wh) czytnika (jasność min., WLAN off, BT off, energooszczędny) 408 min internet przez WiFi (50% jasność, WLAN on, BT on, zrównoważony) 258 min film 720p (jasność 100%, 100% głośność, WLAN on, BT on, zrównowazony) 200 min klasyczny test obciążeniowy (wszystko on i na maks., wysoka wydajność) 125 min Zdawać by się mogło, że Sony VAIO YB3V1E uzbrojony w niezbyt pojemny akumulator (38 Wh) wymięknie dość szybko. W trakcie testów okazało się jednak, że maluch świetnie zarządza energią, radzi sobie z dala od gniazdka i nie zmusza nabywcy do zbyt częstego ładowania.
Sony VAIO CA – stylowy notebook nie tylko na lato [test]
Można liczyć na blisko 7 godzin pracy z edytorem tekstu czy ponad 4 godziny nieskrępowanego przeglądania stron internetowych lub prawie 3,5 godziny projekcji filmu w 720p, zanim zabraknie energii. W klasycznym teście Battery Eatera Sony VAIO YB3V1E wytrzymał 125 minut, co jest nie lada osiągnięciem przy tak mało pojemnym akumulatorze.
Podsumowanie
Sony VAIO YB to maluch, który przykuwa wzrok ciekawym i jednocześnie praktycznym designem i kusi sporymi możliwościami. Bez przeszkód można na nim oglądać filmy w wysokich rozdzielczościach, pracować z dokumentami czy przeglądać strony internetowe. To wszystko przy zachowaniu przyjaznej użytkownikowi kultury pracy oraz niskiej ciepłocie obudowy.
Nie bez znaczenia dla komfortu użytkowania są wygodna klawiatura i touchpad (mimo niewielkich rozmiarów). Dobre przebiegi na akumulatorze pozwalają natomiast na obejście się bez zasilacza. Nie należy jednak zapominać o wadach konstrukcji, których także kilka się znalazło. Do mobilnego charakteru subnotebooka nie pasuje przeciętna jakościowo, błyszcząca matryca.
Rozmieszczenie portów, wśród których zabrakło jakiegokolwiek o wysokiej przepustowości, również mogłoby być lepsze. Producent mógłby też zrezygnować z instalowania góry zbędnego oprogramowania o wątpliwej przydatności, które trzeba zaraz po zakupie usunąć, by dało się w ogóle pracować.
Oceniamy: subnotebook
Cecha Nota w skali 1-6 Waga noty Wykonanie 5 10 % Waga 3,5 14 % Klawiatura 5 9 % Touchpad 5 9 % Wyświetlacz 3,5 8 % Ergonomia 3,5 8 % Łączność 3,5 8 % Dodatki 3,5 2 % Wydajność – aplikacje 3,5 4 % Wydajność – gry 3,5 1 % Kultura pracy 5 4 % Temperatury 5,5 8 % Przebiegi na akumulatorze 5,5 11 % Wrażenie testującego 6 4 % Ocena końcowa 4,405 - Sony VAIO VPC-YB3V1E
- wpadający w oko design
- bardzo dobra jakość wykonania i sztywność konstrukcji
- praktyczne, niepodatne na zabrudzenia wykończenie
- wygodna klawiatura
- niezły, funkcjonalny gładzik
- wysoka kultura pracy
- dość długie przebiegi na akumulatorze
- niska ciepłota obudowy i podzespołów
- błyszcząca matryca
- kiepska jakościowo kamerka
- 32-bitowy system operacyjny
- brak szybkich portów (np. USB 3.0), nie najlepsze rozmieszczenie tych zaimplementowanych
- dość wysoka w stosunku do możliwości cena
Słuchawki dla pozerów - ubaw dla pasażerów
[...] odwrócić wzrok, niż zatykać uszy. Podejrzewam jednak, że "tramwajowi melomani" raczej pozostaną wierni[...]

[...]Poda i słucha Dody. Prawdziwi melomani mają już na pewno odłożone kilka(dziesiąt) stówek na nowe kolumny[...]

[...], automaniacy Top Geary i inne tym podobne atrakcje, melomani kanały muzyczne... gracze też chcą! Ciekawe[...]





























![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)




![Nissan X-Trail 2,0 dCi LE Platinum vs. Suzuki Grand Vitara 2,4 VVT Premium [wideotest autokult.pl]](http://s2.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/DSC04873-219912.jpg)

![4 niezwykłe filmy stop-motion, które musisz zobaczyć [wideo]](http://s2.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/Zrzut-ekranu-2012-05-25-o-18.34.19-56355-270x155.png.jpg)
![Rajd Akropolu 2012 - kwintesencja rajdów [WRC]](http://s1.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/7278596626-705a088306-c-222773-251x168.jpg)


