miłosne gry

  1. Krwawe walentynki - top brutalnych gier z motywem miłosnym

    Miłość najczęściej idzie w parze z poświęceniem. Przykłady tego można zaobserwować w grach. Są tytuły, w których brutalni bohaterowie zamieniają się w potulne owieczki przy swoich ukochanych. Są także takie, w których ze względu na miłość protagoniści sporo cierpią i przechodzą srogie katusze. Z okazji zbliżających się walentynek mamy dla Was kilka interesujących przykładów.

    Przykładów miłości w całej serii GTA nie brakuje. Mimo że w większości odsłon możemy raczej mówić o miłości spaczonej, jedynie fizycznej, to zdecydowanie tytuł ten pasuje do naszego zestawienia.

    Pragnienie miłości i zrozumienia, jakim Kratos pałał do swojej rodziny, doprowadziło do jej zguby. Upadły bóg wojny, choć interesuje się okazyjnymi „skokami w bok”, to wciąż mówi o miłości do swej małżonki i dziecka. (PS Brutalności Kratosa usprawiedliwiać chyba nie trzeba, prawda?).

    Elektryzujący bohater tej gry zrobi wszystko, by ponownie „zabłyszczeć” w oczach swojej wybranki. Wielokrotnie zapłaci przez to wysoką cenę…

    NGP za 850zł? Lubię to!

    Księciuniowi wielokrotnie przyjdzie cierpieć i walczyć z hordami różnorakich przeciwników – niby chodzi o uratowanie świata, ale wszyscy i tak wiemy, że w głowie mu przede wszystkim księżniczki :)

    Pan Marston wielokrotnie w trakcie gry sięga po strzelbę jako ostateczny argument kończący zawiłe konwersacje. Wszystko to ma na celu uwolnienie jego ukochanej żony. Poeta rzekłby: niepoprawny romantyk…

    Historia podobna jak w God of War, jednak tutaj wątek miłosny da się odczuć na każdym kroku. Dante rusza w piekielne czeluści za swoją ukochaną, jego celem jest jej wolność.

    L.A. Noire zapowiada się rewelacyjnie!

    Ten tytuł aż kipi seksem i przemocą. Travis, zwariowany bohater, zrobi wszystko dla tajemniczej dziewczyny zlecającej zadania. Nic nie stanie mu na drodze!

    Mafia z pewnością jest grą brutalną. Wątek miłosny także się tu pojawia. Jak mawiał Don Corleone „Mężczyzna, który nie poświęca czasu swojej rodzinie, nie jest prawdziwym mężczyzną”.

    Black Ops – 41 zabójstw bez straty życia

    Już sama nazwa mówi, że mamy do czynienia z czymś brutalnym. A że legenda, to od razu wiadomo, że będzie wątek miłosny. Kto grał, ten wie.

    Ktoś się nie zgadza z tym osądem? Cóż, wystarczy sobie przypomnieć, jaki jest główny cel Mario? Uwolnić księżniczkę, prawda? Po drodze wąsaty hydraulik zalicza kilka klasycznych akcji, np. skakanie po przeciwnikach czy strzelanie do wrogów. Pasuje? Pasuje!