najdziwniejsze książki kucharskie

  1. 17 najdziwniejszych książek kucharskich świata

    Niedawno mieliśmy okazję przekonać się jak dziwne gusta kulinarne mogą mieć ludzie na świecie. Okazuje się jednak, że „Naturalne plony”, to wcale nie jedyna książka kucharska, na której widok zamiast cieknącej ślinki mamy do czynienia z opadającą szczęką tudzież żołądkiem podchodzącym do gardła.

    Smażyć robaki przed zjedzeniem? Mięczaki…

    Czyli książka dla prawdziwych mężczyzn/rednecków. Nie wystarczy, że to co jesz ma oczy, musisz zobaczyć w nich strach.

    Jeżeli już przejechałeś pieska sąsiadki, to dlaczego dobre mięsko ma się zmarnować?

    Nie mam pojęcia, czy Florydzie zagraża plaga jaszczurek, ale hasło mi się bardzo podoba. Macie pomysł na jakiś polski odpowiednik? Jedyne co mi przychodzi do głowy, podchodziłoby pod nawoływanie do kanibalizmu.

    „Złap oposa, powieś go za ogon aż skruszeje i ugotuj w sosie keczupowym” oraz 101 innych ciekawych sposobów na wywołanie biegunki u siebie i najbliższych przyjaciół.

    Czyli mężczyźni i bita śmietana.

    Dzięki tej książce każdy nauczy się przygotowywać posiłki bez wykorzystania benzyny. Pkt. pierwszy: Drive-thru nie jest jedyną metodą korzystania z McDonaldsa.

    Kryzys poznasz po tym, że nie będzie Cię stać na kupno tej książki.

    Coś jak KFC tylko taniej, mniej smacznie i bez białego wojskowego na okładce.

    Idealny sposób na przekazanie ukochanej, że jej zapał w kuchni pozostawia nieco do życzenia.

    Mniej obrzydliwy odpowiednik „Naturalnych zbiorów„.

    Jeżeli uczą robić wino z wody w równie ekspresowym tempie, to jednego klienta już mają.

    W końcu jeżeli sięgnąłeś po tę książkę to i tak nie znajdziesz nikogo kto zrobiłby to za ciebie.

    Przecież nic tak nie wzmaga apetytu jak opowieści o jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości.

    Prawdziwy facet  do kuchni powinien wchodzić jak najrzadziej, a jeść trzeba…

    Czekam na wydanie z Hannibalem Lecterem.

    Na koniec dla odmiany coś obrzydliwego. Jedyny dobry sposób na pokazanie, że masz jaja, to pozbawienie ich innego stworzenia.