najszybsze pociągi

  1. W 1930 roku Niemcy mieli lepsze pociągi niż PKP teraz


    Być może powiedzenie 100 lat za Murzynami nie odnosi się jeszcze do polskiej PKP w sposób dosłowny, ale całkiem prawdopodobne, że już niedługo będziemy 100 lat za Niemcami. Zgadnijcie, z jaką prędkością jeździł ten pociąg?

    Schienenzeppelin, czyli szynowy zeppelin, rozwijał maksymalną prędkość 225 kilometrów na godzinę, a standardowa prędkość, z jaką się poruszał, wynosiła 190 kilometrów na godzinę. Jak to się ma do prędkości pociągów PKP, nie trzeba nikomu tłumaczyć.

    Jak wygląda podróż najszybszym pociągiem w Chinach? [wideo]

    Oczywiście to również kwestia torów, ale człowiekowi robi się tak jakoś przykro, kiedy ogląda zdjęcia niemieckiego pociągu pochodzące sprzed blisko 100 lat, a potem widzi na dworcu dumę naszych kolei albo – nie daj Boże – nimi podróżuje.

    Wyprodukowany przez niemiecką firmę Deutsche Reichsbahn, Schienenzeppelin był napędzany 46-litrowym silnikiem V-12 MBW. Podoba Wam się śruba umieszczona z tyłu pojazdu? Mnie tak, ale to właśnie przez nią pociąg nie wszedł do powszechnego użycia i w 1939 roku został rozmontowany. Podobno nie spełniała norm bezpieczeństwa. Może to dlatego pociągi PKP jeżdżą tak wolno?

  2. Superszybki pociąg ułatwi podróżowanie po Australii? [wideo]

    Australijczycy pozazdrościli Francuzom i Japończykom szybkich pociągów – sami planują połączyć największe miasta takimi liniami. Jedna z firm projektanckich przygotowała prezentację pomysłu na australijską kolej przyszłości – robi wrażenie!

    Superszybki pociąg ułatwi podróżowanie po Australii? [wideo]