nanotechnologia DNA

  1. Obrączki z DNA - to nie jest żart!

    Obrączki z DNA

    Obrączki z DNA

    Obrączki to biżuteria, bez której żaden ślub odbyć się nie może.  Jednak jeśli Thorsten Schmidt z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie chciałby założyć stworzoną przez siebie obrączkę wybrance serca, potrzebowałby do tego maksymalnie czułego mikroskopu elektronowego. Jak zdradzam to w tytule wpisu – wykonał ją bowiem z łańcuchów DNA.

    Obrączka ślubna wykonana z… klocków LEGO

    Tak naprawdę nie są ona zaplanowane do żadnego ślubu, ale mają mieć zastosowanie w nanomaszynach i silnikach molekularnych. Nazwy te brzmią jak z powieści fantastycznonaukowych, ale pracuje się już nad nimi. Zajmuje się tym dyscyplina nauki, zwana „nanotechnologią DNA„. Łączy ona ze sobą chemię, materiałoznawstwo, fizykę  i oczywiście biologię. Wszystko po to, aby wykorzystywać DNA do dowolnie wybranych celów. No, takich czasów dożyliśmy. I dobrze.

    Wracając do doktoranta Schmidta. Wykonał on te obrączki w czasie, kiedy faktycznie przygotowywał się do ożenku. Średnica jednej obrączki ma zaledwie 18 nanometrów. Gdybyśmy chcieli ułożyć je jedną obok drugiej tak, by miały szerokość ludzkiego włosa, musielibyśmy użyć ich aż 4 tysiące! Pomijając to – mogą one obracać się wokół własnej osi, czyli podejrzewam, że przekształcą się w koła zębate dla niewidocznych ludzkim okiem maszynerii.