napęd hydrauliczny

  1. Nowy hydrauliczny napęd zmniejszy spalanie paliwa w pojazdach

    Nie pierwszy raz słyszycie o nowym typie napędu lub jego modyfikacji, która może bezpośrednio przyczynić się do udoskonalenia pojazdów. Tym razem może rzeczywiście uda się osiągnąć coś więcej niż tylko obietnice. Firma Valentin Technologies bada i rozwija najnowszy rodzaj hybrydowego układu napędowego dla pojazdów pasażerskich. Czy mamy szansę skorzystać z tego wynalazku w najbliższym czasie?

    Boeingi 737 dostaną stare silniki z 1983 roku

    Oczywiście jest to jak najbardziej możliwe. Wszystko zależy jednak od kosztów produkcji takiego układu, a także od producentów samochodówpotentatów naftowych. Ropa drożeje z dnia na dzień, a jej zapasy maleją. Trzeba korzystać z nowych środków i rozwiązań technologicznych, aby maksymalnie złagodzić przejście z oleju napędowego czy benzyny na elektryczne lub wodorowe akumulatory.

    Nowy układ napędowy napędzany jest gazem, ale nie w taki bezpośredni sposób, który znamy z obecnych przeróbek samochodów. Zadaniem gazu nie jest produkcja energii elektrycznej. Jego głównym celem jest utrzymanie wysokiego ciśnienia w szczelnych zbiornikach zawierających płyn hydrauliczny.

    Valentine Technologies zrezygnowało również z mechanicznego układu przenoszenia. Płyn we wcześniej wspomnianych zbiornikach pod wpływem dużego ciśnienia jest rozprowadzany do każdego z czterech silników hydraulicznych zamontowanych w każdym z czterech kół.

    Właśnie dzięki wyeliminowaniu niezwykle ciężkich akumulatorów elektrycznych udało się znacznie zmniejszyć potencjalną wagę pojazdu, przez co spalanie paliwa również gwałtownie spadło. Prawdopodobnie rodzinny samochodzik z odświeżonym hydraulicznym napędem będzie spalał średnio niecałe 4 litry płynu na każde przejechane 273 kilometry.

    W projekcie zastosowano również nowy hydrauliczny system hamulców, który jest o wiele wydajniejszy od tradycyjnego i przy okazji zmniejsza zużycie energii podczas wielokrotnego hamowania i ruszania. Przekrój tego systemu widoczny jest na obrazku wyżej.