niesporczaki

  1. Kleszcz - największy twardziel na Ziemi

    Kleszcz wędruje pod SEM

    Kleszcz wędruje pod SEM (fot. doi:10.1371/journal.pone.0032676)

    Chcesz występować w MMA albo walczyć z Kliczką, ale jeszcze nie wiesz, jaki pseudonim ringowy wybrać? Wybierz – Kleszcz, ewentualnie bardziej swojsko – Kleszczu. Dlaczego? Kleszcze to najwięksi twardziele na Ziemi. Przeżyją wszystko, nawet próżnię i bombardowanie wiązką elektronów.

    Oceany ocieplają się od ponad 130 lat – czy człowiek miał na to wpływ?

    Do tej pory za takich twardzieli uważano niesporczaki (Tardigrada), które wypuszczono na chwilę w przestrzeń kosmiczną, gdzie zetknęły się z próżnią i promieniowaniem ultrafioletowym. Przeżyły, ale wcześniej odessano im wodę. Wspomnianym kleszczom nie zrobiono tak dobrze. Japońscy badacze obserwowali stadia dorosłe oraz nimfy w stanie naturalnym i na chodzie.

    Okazało się, że kleszcze z gatunku Haemaphysalis flava poruszają nóżkami i maszerują w warunkach wysokiego ciśnienia próżni. Mało tego, oprócz wysokiej próżni przeżywają bombardowanie wiązką elektronów. Obserwacji, przy użyciu kamery, dokonano pod mikroskopem elektronowym – tzw. mikroskopem skaningowym (SEM). W takich mikroskopach ciśnienie próżni wynosi 1,5×10−3 Pa, a wiązka elektronów podawana jest pod napięciem 2-5 kV (tyle, co w sieciach średniego napięcia).

    Japończycy z Kanazawa Medical University nie mogli wyjść z podziwu nad żywotnością kleszczy. Próżnia podobno nie robiła na nich większego wrażenia, zaś wiązka elektronów nieco je uszkadzała, ale nie była w stanie zabić. Po wyjęciu spod mikroskopu kleszcze ochoczo zaczynały wędrować po ściankach naczynia. Badacze zakładają, że kleszcz potrafi wstrzymać oddychanie, znajdując się w warunkach próżniowych.

    Obraz z kamery, u góry upływający czas, strzałki wskazują pozycję nóżek

    Obraz z kamery, u góry upływający czas, strzałki wskazują pozycję nóżek (fot.doi:10.1371/journal.pone.0032676)

    Duma Ameryki rozebrana na części

    Taka odporność sugeruje, że zwierzątka podobne do kleszczy mogą służyć za modele biologiczne funkcjonujące w ekstremalnych warunkach. Może się okazać, że podobne formy życia są już gdzieś w Kosmosie, np. na Marsie lub Tytanie. Pamiętajcie też, gdy złapiecie kleszcza, że zadusić go nie jest tak łatwo.

  2. Czy niechcący skolonizowaliśmy już Marsa?

    Naukowcy z uniwersytetu stanowego w Indianie w USA doszli ostatnio do wniosku, że obecnie metody stosowane do sterylizacji sprzętu wysyłanego w kosmos są niewystarczające. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że pierwsze żyjące organizmy z Ziemi zdążyły już dotrzeć na Marsa.

    Czy niechcący skolonizowaliśmy już Marsa?