nieznana planeta

  1. Naukowcy sądzą, że Układ Słoneczny ma jeszcze jedną, nieznaną dotąd planetę

    Nieznana planeta Układu Słonecznego (fot.: rgbstock.com)

    Nieznana planeta Układu Słonecznego (fot.: rgbstock.com)

    Jeszcze kilka lat temu w szkołach uczono, że Układ Słoneczny ma dziewięć planet. Później ostatnią z nich, Plutona, zdegradowano do planety karłowatej. Teraz wygląda na to, że planet znów będzie dziewięć – na krańcach Układu Słonecznego najprawdopodobniej znajduje się jeszcze jedna, dotychczas ukrywająca się przed naukowcami.

    O hipotetycznej, tak zwanej planecie X, znajdującej się na krańcach naszego układu planetarnego, słyszymy już od wielu lat. Już w czerwcu 1982 roku NASA uznawała za prawdopodobne, że poza peryferyjnymi planetami istnieje jeszcze jakiś nieznany obiekt, o dość dużej masie. Teraz badacze próbują wyliczyć, gdzie tej nieodkrytej jeszcze planety należy szukać.

    Po raz pierwszy zobaczyliśmy światło super-Ziemi

    Skąd pomysł, że ona w ogóle istnieje?

    Poza orbitą Neptuna istnieje tak zwany Pas Kuipera – obszar podobny do pasa planetoid między Marsem a Jowiszem, tyle że o wiele od niego większy. Jest w nim mnóstwo zarówno drobnych, jak i całkiem sporych obiektów, takich jak planety karłowate (w tym właśnie Pluton). Szacuje się, że Pas Kuipera zawiera kilkadziesiąt tysięcy obiektów o średnicy powyżej 100 km.

    Właśnie one podsunęły naukowcom pomysł istnienia nieznanej planety. Część z nich zachowuje się zupełnie inaczej, niż zakładają prawa fizyki – krążą po orbitach odmiennych od tych wyliczonych przez badaczy. Oczywiście, można szukać różnych wyjaśnień tego zjawiska.

    Druga "dziewiąta planeta"? (fot.: rgbstock.com)

    Druga "dziewiąta planeta"? (fot.: rgbstock.com)

    Jak jednak twierdzi Rodney Gomes, astronom z Obserwatorium Narodowego w Brazylii w Rio de Janeiro, najprostszym wytłumaczeniem jest po prostu istnienie jeszcze jednej planety krążącej w tej bardzo dużej odległości od Słońca.

    Ponad 10 tys. na każdą gwiazdę – tyle samotnych planet może krążyć w naszej galaktyce

    Zgodnie z tym, co udało się ustalić, istnieją dwie równie prawdopodobne opcje:

    • planeta o rozmiarach Neptuna, krążąca około 225 miliardów kilometrów od Słońca;
    • mniejsza planeta, o średnicy porównywalnej z Marsem, odległa od naszej gwiazdy o ok. 8 miliardów kilometrów.

    Trudno będzie jednak tę teorię potwierdzić. Odległość jest zbyt duża, aby taki obiekt obserwować bezpośrednio, jeśli nie wiadomo nawet za bardzo, w którym miejscu go szukać. Tego, niestety, nie udało się jak dotąd wyliczyć.

  2. W Układzie Słonecznym brakuje gazowego giganta?

    Pewien naukowiec wziął się za porządne liczenie i z przeprowadzonych symulacji wynikło mu, że powstanie naszego systemu byłoby znacznie bardziej prawdopodobne, gdyby była w nim jeszcze jedna planeta. Czyżby gdzieś w przestrzeni kosmicznej krążył gazowy gigant wyrzucony dawno temu z naszego podwórka?

    W Układzie Słonecznym brakuje gazowego giganta?