Ollie Boyc

  1. Głośniki ze starych opon


    Chcesz mieć oryginalny, jedyny w swoim rodzaju sprzęt nagłośnieniowy? Zajrzyj na stronę Olliego Boyce’a – ten zawodowy DJ przerabia stare opony samochodowe na głośniki. Wystarczy, że określisz rodzaj opony i preferencje względem jakości dźwięku,a możesz  stać się właścicielem zestawu, którego pozazdrości Ci nawet najlepszy przyjaciel. Już za 80 funtów brytyjskich możesz mieć w domu lub warsztacie podstawowy model o mocy 100W.

    Klientami Mobile DJ z pewnością są nie tylko automaniacy, ale i właściciele warsztatów samochodowych (bo jakoś tak się dziwnie składa, że w wielu warsztatach pracują wyjątkowo muzykalni mechanicy, którzy oprócz dźwięków pracy silnika lubią posłuchać też innego układu nut).  Sprzęt nagłośnieniowy ukryty w starej oponie najlepiej ponoć powiesić na ścianie – wtedy dopiero można docenić jakość i siłę dźwięków wydobywających się z bieżnikowanej gumy.

    Pomysł tej specyficznej przeróbki odpadów oceniam na bardzo dobry. Skoro przyjęły się klomby w otoczce z opon samochodowych, nie widzę powodu, dla którego głośniki w starej oponie nie mogłyby stać się elementami aranżacji pomieszczeń. Tym bardziej, że opony po “tuningu” wyglądają naprawdę efektownie.