produkcja prądu
Ogniwo paliwowe Liliputian Systems - kieszonkowe, zasilane butanem źródło prądu
Nasze smartfony czy inne elektroniczne gadżety mają jedną, wspólną niemal dla wszystkich modeli, wadę. Kilka godzin korzystania z WiFi czy sieci 3G, uruchomienie kilku aplikacji, zrobienie paru zdjęć z flashem i pełny o poranku akumulator zaczyna przypominać wiecznie wygłodniałe pisklę kukułki. Czym go nakarmić? Już niedługo do gamy dostępnych rozwiązań dołączy kieszonkowe ogniwo paliwowe.
Firma Liliputian Systems ogłosiła zamiar wprowadzenia na rynek ogniwa paliwowego wielkości paczki papierosów. Nie jest to jednak ogólna koncepcja gadżetu, który może kiedyś trafi na półki, ale zapowiedź produktu mającego pojawić się na rynku jeszcze w tym roku.
Packard Bell EasyNote TV i LV – bo równowaga musi być!
Ogniwo paliwowe Liliputian Systems jest zasilane butanem i z pełnym zbiornikiem gazu ma zapewnić, poprzez port USB, 14-krotne naładowanie akumulatora 1400 mAh. Żegnajcie, dodatkowe akumulatory (jak np. Innergie PocketCell) i gorączkowe poszukiwania źródła prądu?
Nie tak prędko. Niestety, Liliputian Systems to firma, której celem nie jest zbawianie świata i sprawianie przyjemności wszystkim wokół, ale zarabianie pieniędzy. Gadżet będzie działać tylko z wypełnionymi butanem kartridżami tej firmy, których raczej (to niepotwierdzone, ale prawdopodobne) nie będzie można napełniać w sposób znany choćby użytkownikom gazowych zapalniczek.
Z drugiej strony, aby ogniwo przyjęło się na rynku, kartridże z gazem muszą być powszechnie dostępne i tanie. Jak producent ogniwa chce rozwiązać tę kwestię? Przekonamy się jeszcze w tym roku. Cena ogniwa i pojemników z gazem nie została na razie ujawniona.
Rozładowana komórka to nie problem! Wystarczy ugotować trochę wody
Jak poradzić sobie z rozładowanym gadżetem, w sytuacji gdy w pobliżu nie ma tradycyjnego źródła prądu? Istnieje kilka rozwiązań, jak plecaki czy torby z bateriami słonecznymi albo ręczne generatory, jednak nie zawsze ich zastosowanie jest możliwe i wygodne. Jest na szczęście inny, wyjątkowo prosty sposób – wystarczy ugotować wodę.

Balony z turbinami zamiast farm wiatrowych? ATW udowadnia, że to ma sens!
Wykorzystanie wiatru do produkcji energii to dobry pomysł, jednak turbiny wiatrowe nie są pozbawione wad. Obok hałasu, zagrożenia dla ptaków czy dokuczliwych w przypadku starszych urządzeń infradźwięków istotnym ograniczeniem jest koszt inwestycji. Na szczęście pojawiła się koncepcja pozwalająca znacząco zwiększyć efektywność elektrowni wiatrowych.

Latawiec w roli elektrowni wiatrowej? To działa!
Elektrownie wiatrowe zajmują dość znaczne powierzchnie, ich lokalizacja jest uzależniona od siły wiatrów, okoliczni mieszkańcy narzekają na hałas, a ekolodzy na fakt, że turbiny służą jako szatkownice do ptaków i nietoperzy. Jak uniknąć tych problemów? Jest na to sposób!




![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)










