satelita szpiegowski

  1. Supertajny X-37B od roku krąży na orbicie i nikt nie wie, co tam właściwie robi

    Fot. Reuters

    Fot. Reuters

    Tajemniczy statek kosmiczny, który przypomina zminiaturyzowany prom kosmiczny, ciągle budzi emocje i rozpala wyobraźnię. Nic dziwnego, skoro to jeden z najpilniej strzeżonych projektów Amerykańskich Sił Powietrznych. Jakie może być jego prawdziwe przeznaczenie?

    Fot. Reuters

    Fot. Reuters

    Bezzałogowe maszyny roku 2011 [wideo]

    Tajemniczy miniwahadłowiec

    Po raz pierwszy zrobiło się głośno o X-37B jakieś dwa lata temu. Henryk pisał o powrocie tajemniczego statku z pierwszego lotu w kosmos. Wtedy oficjalnie mówiono, że pojazd jest bezzałogowym laboratorium kosmicznym, które testuje nowe technologie opracowywane przez wojsko wspólnie z Boeingiem. Nikt jednak nie dawał wiary zapewnieniom amerykańskich władz i pojawiły się głosy, że maszyna to kolejne narzędzie do szpiegowania potencjalnych wrogów USA.

    Fot. Reuters

    Fot. Reuters

    Pierwszy pojazd powrócił z misji 3 grudnia 2010 roku, jednak niecałe pół roku później, 2 maja 2011 roku, wystartował drugi. Początkowo jego powrót był planowany na grudzień, jednak jak do tej pory ciągle pozostaje w przestrzeni kosmicznej. Przedstawiciele USAF twierdzą, że misja została przedłużona, żeby wykorzystać maszynę do granic możliwości i kontynuować badania bez ponoszenia kolejnych kosztów.

    Fot. Reuters

    Fot. Reuters

    X-37B to samolot kosmiczny bardzo przypominający wysłużone wahadłowce, które w zeszłym roku odeszły na emeryturę. Pojazd mierzy niemal 9 metrów długości, jest zasilany energią słoneczną i jest w pełni zautomatyzowany (choć pojawiają się plany stworzenia wersji załogowej). Został zaprojektowany, żeby przetrwać 270 dni na orbicie, ale – jak widać – może pozostawać tam znacznie dłużej.

    Rosja i Chiny stają do kosmicznego wyścigu

    Jaki jest prawdziwy cel misji?

    Równie dobrze X-37B może być kolejnym sposobem na prowadzenie misji wywiadowczych, a nawet obronnych, jak niektórzy sugerują. Pojawiły się głosy, że Amerykanie chcą tak naprawdę mieć na oku chińską stację kosmiczną Tiangong, która została wyniesiona na orbitę w zeszłym roku. Biorąc jednak pod uwagę ekstremalne szybkości, z jakimi poruszają się oba obiekty, byłoby to niezwykle trudne zadanie. Oprócz tego Brian Weeden z Secure World Foundation powiedział stacji BBC, że jeśli Stany Zjednoczone chcą obserwować stację Tiangong, mają już do tego odpowiednie narzędzia i wcale nie potrzebują X-37B.

    Fot. EPA

    Fot. EPA

    Z kolej w maju zeszłego roku amatorscy obserwatorzy nieba zdołali ustalić trasę przelotu tajemniczego statku kosmicznego. X-37B miał przelatywać miedzy innymi nad Koreą Północną, Irakiem, Iranem, Pakistanem i Afganistanem. Takie informacje oczywiście pogłębiły spekulacje o szpiegowskim przeznaczeniu pojazdu.

    Fot. EPA

    Fot. EPA

    Analitycy wskazują jednak na znacznie prostsze rozwiązanie zagadki. Być może rzeczywiście siły powietrzne chcą przetestować wydajność swojego sprzętu i sprawdzić, jak długo wytrzyma w przestrzeni. Biorąc pod uwagę cięcia w budżecie zapowiadane przez prezydenta Obamę, może się okazać, że projekt stojący za misjami X-37B zostanie zamknięty. Wtedy szansa na załogową wersję samolotu oraz wielki powrót promów kosmicznych będzie bliska zeru.

    Fot. EPA

    Fot. EPA

    Fot. AP

    Fot. AP

  2. Sekret z czasów zimnej wojny ujawniony!

    Amerykanie mają powód do świętowania. Mija 50 lat, odkąd wysłali w kosmos pierwszego szpiegowskiego satelitę w ramach tajnego programu HEXAGON. Teraz jednego z największych satelitów tego typu można oglądać na wystawie w Waszyngtonie.

    Sekret z czasów zimnej wojny ujawniony!