soyea z5

  1. Soyea Z5 - nowy MID na Atomie

    soyea_z5_mid_1

    Jak w jednym zdaniu można by opisać MID-y? Ja powiedziałbym tak – netbooki w małych obudowach i bez tradycyjnej klawiatury. Powód jest prosty. Najczęściej mają bardzo zbliżoną specyfikację do małych laptopów. Podobnie jest z Soyea Z5. Powiedziałbym nawet, że ma kilka talentów więcej, niż niejeden netbook.

    Z przenośnymi komputerami łączy go wnętrze, czyli procesor z serii Intel Atom. Tym razem jest to model Z515 o taktowaniu 1.2GHz. Kolejnym podobieństwem jest pamięć ram w ilości 1GB. Do wyboru jeszcze systemy Windows XP lub Linux i mamy rzeczywiście sprzęcik podobny do netbooka.

    A co z tymi talentami? Najważniejszym jest moduł 3G, który nie jest zbyt często spotykany w laptopach (aczkolwiek, zdarza się coraz częściej). Oczywiście, nie zabrakło też WiFi, Bluetooth, czytnika kart pamięci, portu mini USB, VGA, głośników stereo oraz mikrofonu.

    soyea_z5_mid_2

    Obawiam się jednak, że mały problemem (ale nie największym) może być pojemność dysku SSD. Soyea Z5 pomieści na nim tylko 8GB danych. Sporo z tego zajmie już system XP, więc open source (czyt. Linux) wydaje się jedynym sensownym wyborem.

    Gadżet mierzy sobie 15.5 x 9.4 x 2.3cm, więc nie jest zbyt duży. Jego waga też nie powinna być problemem bowiem wynosi ona niecałe 350 gramów (12.3 uncji).

    Jest jednak jeden poważny problem. Cena! Producent życzy sobie z sprzęt aż 878$!!! Ja wybiorę netbooka albo nawet pełnowymiarowego laptopa!