Starpower: Beyonce

  1. Studio pozywa Beyonce

    Słyszeliście o studiu Gate Five? Tak, ja też nie. A słyszeliście o Beyonce? Pewnie już dawno temu (ja o jej istnieniu dowiedziałem się niedawno). Co ją łączy ze wspomnianym studiem? Gwiazdce przewróciło się w główce i z tego powodu wydanie gry Starpower: Beyonce zostało wstrzymane, a sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

    Beyonce nie poleci bez Xbox’a i PS3

    Beyonce współpracowała gładko z Gate Five, które produkowało grę taneczną dedykowaną piosenkarce. Do pewnego momentu wszystko szło doskonale, kiedy nagle kobieta zażądała… wyższego honorarium. Ile chciała więcej, tego nie podano, ale z pewnością ustalone wcześniej i tak nie było niskie. Gdy wydawca twardo powiedział NIE, Beyonce zerwała kontrakt i wycofała się z sygnowania gry swoim nazwiskiem.

    Skandal! Sekstaśmy Mario wyciekły do Sieci! [wideo]

    Efekt? Studio popadło w kłopoty finansowe, zwolniono aż 70 osób, a sprawa trafiła do sądu. Gate Five domaga się odszkodowania w wysokości 6,7 mln dolarów,  a także dodatkowych 100 milionów z tytułu rekompensaty za stratę dochodów ze sprzedaży gry, które szacowane były w tej właśnie wysokości.

    Co prawda nie znamy wersji wydarzeń piosenkarki, jednak coś musi być na rzeczy, ponieważ jej zachowanie skrytykował nawet jej ojciec, który jest jej managerem. A może to po prostu chwyt marketingowy? Niby się pokłócą, potem niby pogodzą, a gra wyjdzie i będzie miała o wiele wcześniej darmową reklamę?