straszne lalki

  1. 10 zabawek, które przerażają i zaskakują

    Chopped Lady

    Zasadniczo zabawka, jak nazwa wskazuje, powinna służyć do zabawy. Cóż, nic bardziej mylnego. Oto przed Wami 10 zabawek, które w większości można było kupić w różnych krajach. Niektóre są przerażające, inne dziwaczne, a jeszcze inne po prostu zbijają z tropu. I wbrew pozorom, wcale nie wszystkie pochodzą z Azji.


    Bebe Gloton

    Bebe Gloton

    Bo nie musisz czekać, aż urosną ci piersi, zanim zaczniesz karmić piersią swoje dziecko!

    Te słowa reklamujące lalkę hiszpańskiego producenta Barjuan mówią same za siebie. Kontrowersyjna lalka ma na imię Bebe Gloton i gdy ją „karmić”, wydaje z siebie charakterystyczne dźwięki ssania. A w zestawie z zabawką jest też specjalny „stanik” do karmienia.


    FunnyFunny Videos

    Taniec na rurze

    Taniec na rurze

    I znów przywołam słowa, które na potrzeby tej zabawki wymyślili marketingowcy:

    Uwolnij seksownego kociaka, którego masz w sobie…

    Nie inaczej, była to rurka służąca do domowego ćwiczenia tańca na rurze. I wszystko byłoby OK, gdyby sprzedawano to w sex-shopie. Ale nie, w 2006 roku prezentowana zabawka zagościła na półkach z zabawkami w brytyjskim Tesco.

    God Almighty

    God Almighty

    Że Bóg jest superbohaterem to nie ulega wątpliwości. I tak też zapewne uznali twórcy tej figurki. A żeby poprzeć tę tezę, dołączyli w zestawie miniaturową replikę AK-47. Na pewno się przyda.


    Lalki Deborah King

    Lalki Deborah King

    Realistyczne lalki przedstawiające niemowlęta to nie jest nic nadzwyczajnego, ale akurat ta jest niestety ZBYT realistyczna.

    Otóż twórczyni tej zabawki, Deborah King, trochę za bardzo wzięła sobie do serca słowo „realistyczny” i tworzy lalki, które z uwagi na swoją nieruchomość przypominają ni mniej ni więcej, tylko zwłoki. Więcej na stronie http://www.reborn-baby.com/

    Crazy Cat Lady

    Crazy Cat Lady

    Po świecie krąży pewnie wiele opowieści, które mają w sobie słowa: „Tam mieszka jedna stara wariatka, która hoduje setkę kotów”. I właśnie taką wariatką pozwala się pobawić niniejszy zestaw. Producent nie zapomniał umieścić słów „action figure” – to tak gdyby ktoś miał wątpliwości. Wygląda na to, że można taką kupić za ok 10 dolców.

    Look alike

    Look alike

    Bóg jako action figure – to można zrozumieć, w końcu ma na koncie kilka niezłych numerów, jak np. rozstąpienie Morza Czerwonego. Ale w Japonii można nabyć figurkę, która będzie wyglądała tak jak dziecko, które ją otrzyma, czyli Look-alike Doll. Cóż… Japońska firma Grand Chariot oferowała jakiś czas temu, że za 208 dolarów przygotuje w miesiąc figurkę z nadesłanego zdjęcia.

    Chick With Dick

    Chick With Dick

    Parę lat temu w Rosji media podniosły panikę, że oto w sklepach pojawiła się taka chińska lalka. No i co? Lalka, jak lalka ;)


    The Kaba Kick

    The Kaba Kick

    The Kaba Kick to bardzo niezwykły pistolet, rodem z Japonii. Generalnie służy do zabawy w rosyjską ruletkę, z tym, że oczywiście nie strzela prawdziwymi nabojami, a jedynie kawałkiem różowego plastiku. Chcielibyście, żeby Wasze dzieci w to pograły, prawda?

    Chopped lady

    Chopped lady

    Tym razem mamy japoński „wynalazek”. Oto zabawka, dzięki której można pobawić się okrwawionymi zwłokami. Niestety nie jestem pewien, czy faktycznie dało się to kupić i czy było kierowane do dzieci (tak sugerują niektóre serwisy).

    Chopped Lady

    Chopped Lady


    Shave the baby

    Shave the baby

    Jedna z najdziwniejszych zabawek rodem z Azji (z Chin lub Japonii) i też trudno powiedzieć, czy trafiła do sklepów, choć na to wskazuje to pudełko. Krótko mówiąc, jej twórca zachęca do tego, aby ogolić tę lalkę, którą jak widać porósł prawdziwy busz rudych (?) włosów. A zatem – do dzieła!

    Tymczasem, jak donoszą czytelnicy, „Shave The Baby” to nie seryjny model, a bardzo niezwykłe dzieło Zbigniewa Libery z 1994 roku. Więcej o artyście: stacjakultura.pl Niewątpliwie, są to bardzo niepokojące zabawki…

    Widzieliście zabawkę, która zasługuje na umieszczenie w tym zestawieniu? Napiszcie o tym na naszym facebookowym profilu albo w komentarzach.