strefa 51

  1. 9 najdziwniejszych i najciekawszych domów publicznych na świecie

    Gdybyście mogli wybrać jeden ulubiony grzech główny poza lenistwem, to co byście wybrali? Właściciele i bywalcy lokali opisanych w dzisiejszym zestawieniu dość jasno określili swoje, czasami całkiem szalone, preferencje.

    Czyli dom publiczny dla miłośników kosmitów. Jeżeli z jakiegoś (na pewno jest dobry) powodu odczuwasz potrzebę spółkowania z kosmitą, to ten przybytek, pozwoli Ci się do tego zbliżyć tak bardzo jak to tylko możliwe bez wycieczki na Wiejską.

    Przybytek nieziemskich rozkoszy znajduje się na pustyni w pobliżu Las Vegas, w miejscu gdzie miała znajdować się osławiona strefa 51. Pomysłodawcą i właścicielem lokalu jest Dennis Hof, odpowiedzialny również za Moonlite Bunny Ranch, który był miejscem akcji realisty show „Cathouse”.

    Nazwa, jak i model funkcjonowania tego czeskiego domu publicznego, stanowi wariację na temat Orwellowskiego państwa policyjnego.

    Co ciekawe klienci Wielkiej Siostry nie muszą płacić za fizyczne obcowanie z pracownicami przybytku.

    W zamian za darmową miłość muszą jednak wyrazić zgodę na uwiecznienie swoich łóżkowych wyczynów i udostępnienie ich za pośrednictwem Internetu oraz telewizji satelitarnej.

    Jeżeli zdarzy się Wam zapuścić do niemieckiego miasta Schieferhof, to macie szansę zobaczyć wyjątkowo dziwny w swojej normalności dom publiczny. Lokal został wystylizowany na pozornie zwykłe gospodarstwo domowe. Jeżeli traficie do niego w okresei letnim to istnieje duża szansa, ze pracownie będą akurat pracowały w ogrodzie lub pluskały się w basenie.

    „Nana”, to ośrodek rozrywki dla dorosłych w tajskim Bangkoku. Miasto, które swoją grzesznością sprawia, że Las Vegas rumieni się jak pensjonarka, ma do zaoferowania nietypowy model seks-usług.

    Nana Entertainment Plaza znajduje się wewnątrz 4-piętrowego budynku i składa się z ponad 40 barów. W każdym z nich można zobaczyć pracownice wyginające się uwodzicielsko w rytm różnych gatunków muzyki.

    http://www.youtube.com/watch?v=D9qw0Nb5WSQ&feature=player_embedded

    To właśnie rozbierany taniec, jest oficjalną atrakcją tego miejsca. Jeżeli jednak klienci „Nany” będą zainteresowani czymś więcej, to mogą dogadać się niemal z każdą tancerką. Zgoda na zacieśnienie znajomości z tancerką zależy od jej aktualnego humoru i ochoty na seks. Te same czynniki wpływają również na wysokość ceny ewentualnych usług.

    Jeżeli komukolwiek marzy się pogłębienie znajomości z Jabbą Huttem lub dogłębna analiza fizjonomii Szturmowca, to Bordello Club w Los Angeles jest najlepszym ku temu miejscem. Lokal stanowi połączenie domu publicznego z klubem nocnym.

    W tym drugim można oglądać burleski, w których biorą udział kobiety przebrane w za postacie z uniwersum Gwiezdnych wojen. Nie wiem, czy do programowych usług w bardziej prywatnej części klubu należy obsługa przez podobnie ubrane panie, ale pewnie da się coś w tej sprawie wynegocjować.

    Rozsławiony przez reality show emitowane na antenie HBO dom publiczny, należy do Dennisa Hofa i znajduje się na obrzeżach Carlton City. To niepozorne miasto w Nevadzie, w przeciwieństwie do Las Vegas, pozwala legalnie oddawać się trzeciemu grzechowi głównemu.

    Moonlite Bunny Ranch składa się z szeregu połączonych baraków. Brzmi nieciekawie? Wygląda na to, że pozory mylą, bo ciepłe słowa o lokalu padały z ust takich sław jak Howard Stern, Larry Flynt i Hugh Hefner.

    Luksusowy dom publiczny Stiletto znajduje się w Sydney. Co ciekawe miasto znajdujące się w słynącej z restrykcyjnego prawa Australii, jest wręcz wypełnione legalnie działającymi domami publicznymi.

    Stiletto wyróżnia się na ich tle między innymi dwupiętrowym wodospadem i zestawem apartamentów, z których każdy utrzymany jest w innej stylistyce. Wśród inspiracji dla projektantów grzesznych wnętrz znaleźli się między innymi James Bond i Betty Boob.

    Kolejny niemiecki przybytek rozkoszy. Tym razem coś dla „zielonych”. Nie mam tutaj na myśli miłośników kosmitów lub osób niedoświadczonych w arkanach sztuki miłosnej. Właściciele Maison d’envie dają zniżkę każdemu klientowi, który przyjedzie do nich na rowerze, lub udowodni, że korzysta z transportu publicznego. Pomysł ciekawy, ale wyobrażacie sobie tę niezręczną atmosferę w autobusie kursującym w pobliżu lokalu?

    Na koniec największy dom publiczny w całej Europie. Budynek znajduje się oczywiście w Niemczech, ojczyźnie VHS-owych „ślizgaczy” i jak się okazuje europejskich burdeli. Mroczna chluba Kolonii, to 11-piętrowy wieżowiec, o powierzchni 2700 metrów kwadratowych.

    Obsługa ponad tysiąca gości, każdego dnia zajmuje się 120 wykwalifikowanych prostytutek.

  2. Wiemy co kryje strefa 51

    O tajemniczej i oficjalnie nieistniejącej strefie 51 krąży wiele opowieści. Większość z nich związana jest z rzekomym prowadzeniem przez rząd USA badań nad kosmitami. Wreszcie projekt został odtajniony i po latach milczenia pracownicy strefy 51 mogą opowiedzieć o tym, co tak naprawdę działo się na południu Nevady.

    Wiemy co kryje strefa 51
  3. Ogromne działo wystrzeli zaopatrzenie do stacji kosmicznej

    [...]! Wiemy co kryje strefa 51 Projekt ma kosztować 500 milionów dolarów . Nie jest to suma zbyt wygórowana[...]

    Ogromne działo wystrzeli zaopatrzenie do stacji kosmicznej