tandetne okłądki gier komputerowych

  1. Najgorsze okładki 2010 roku

    Okładka pudełka powinna przykuwać wzrok i powodować, że obserwator sięgnie chętniej po portfel. Jednak czasem grafika jest taka, że nie wiadomo, o co w grze chodzi, albo też kiczowatość sięga szczytów. Oto kilka przykładów nieudolności w tej dziedzinie.

    Aby zaoszczędzić na pracy grafika, użyto zdjęcia aktora.

    Przyłóżcie linijkę i zobaczcie, gdzie kieruje wzrok siwy po lewej. Aj-aj, nieładnie!

    Niby ok, prawda? Przyjrzyjcie się jednak typowi po lewej… (na kolejnej stronie).

    Poznajecie? Przecież to…

    Kto by pomyślał, prawda?

    Świecący przedmiot na ręce żołnierza. Mówi Wam to coś o grze?

    Gra myśliwska, okej, niech będzie. Niedźwiedź wygląda groźnie, a jak widzimy, towarzyszy mu wyjątkowo agresywny łoś. Strach się bać…

    FBI Paranormal Cases – co okładka ma wspólnego z tytułem? W biurze jest porządek, ale żeby zaraz „paranormal”???

    Rosyjskie wydanie BRAID. Wygląda jak plansza „Dobranocki”.