Taurus XL

  1. Nowy satelita NASA ląduje w wodach Pacyfiku

    Rakieta z satelitą Glory

    Rakieta z satelitą Glory

    Próba wyniesienia satelity Glory na orbitę okołoziemską zakończyła się porażką. Co gorsza, to nie pierwsza awaria rakiety tego typu. Pieniądze, które poszły na dno Pacyfiku wraz z rakietą, to kolejny cios finansowy dla Agencji, która znajduje się w trudnej sytuacji.

    O czym marzy NASA?

    W miniony piątek rakieta Taurus XL miała wynieść satelitę Glory na orbitę Ziemi. Niestety, start rakiety nie poszedł zgodnie z planem i zamiast na orbicie wylądowała w wodach południowego Pacyfiku. Przyczyną katastrofy była osłona aerodynamiczna, która nie odłączyła się od ładunku w zaplanowanym czasie. Satelita miał badać atmosferę oraz wpływ Słońca na zmiany klimatyczne na Ziemi.

    „Chmury obliczeniowe” pomogą w badaniu Marsa

    Cała misja kosztowała agencję 424 miliony dolarów. To spory cios dla agencji, która od jakiegoś czasu zmaga się z problemami finansowymi. Rakieta typu Taurus XL okazała się niezbyt szczęśliwą inwestycją dla NASA – to już drugi wypadek z jej udziałem. Pierwszy miał miejsce w 2009 roku w czasie wynoszenia na orbitę Orbiting Carbon Observatory.

    Na razie nie wiadomo, gdzie konkretnie spadł satelita i jakie konsekwencje przyniesie ta nieudana misja.

    Rakieta Taurus XL

    Rakieta Taurus XL