tea light

Świecąca torebka herbaty ekspresowej? Niezupełnie, choć ta herbatka potrafi rozświetlić mrok i to dosłownie. W skromnej formie herbacianej torebki na smyczy ukrywa się światło, by je wydobyć trzeba po prostu herbatkę zaparzyć. Totalna redefinicja zwrotu tea-light: to juz nie skromna świeczka do podgrzewania, tylko rzeczywiście świecąca herbata.

Choć raczej nie nadaje się do picia. To koncepcja koreańskiego projektanta o swojsko brzmiącym imieniu Wonsik Chae. Miał fantastyczny pomysł by w torebce, naśladującej torebkę herbaty ekspresowej umieścić fluorescencyjne cząsteczki, a w szklance związki chemiczne wywołujące reakcję chemiczną powodującą ich świecenie. Naprawdę genialne w swojej prostocie. Choć nie jestem pewien czy łatwe i bezpieczne w realizacji.
Niemniej na filmie można zobaczyć taką świecącą herbatkę i naprawdę robi to bardzo ciekawe wrażenie.
Lampa tea-light? Czemu nie? Zamiast świec na romantycznej kolacji we dwoje, albo nawet na większym przyjęciu. Bardzo niekonwencjonalne.

![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)


![Fiat 500 0,9 TwinAir Lounge – więcej niż modny [test]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/05/DSC_9146.jpg)




![Lumia 900 także z 32 GB pamięci? [forum]](http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/t/135x84/2012/05/Lumia-900-111641-224x168.jpg)
![Kolejna wizyta w fabryce Foxconna [wideo]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/fabryka-iphone-43334-235x168.jpg)
