VTL

  1. Co zobaczyła w kosmosie podczerwona kamera HAWK-I?

    Galaktyka spiralna NGC 4321

    Galaktyka spiralna NGC 4321

    Zainstalowana na teleskopie VLT podczerwona kamera HAWK-I spojrzała poprzez kosmiczny pył i ujrzała sześć niezwykłych galaktyk spiralnych. Większość jest od nas tak odległa, że jeśli zobaczylibyśmy dziś ich blask, zostałby on wysłany w czasach wymierania dinozaurów – 65 milionów lat temu.

    Znamy już najbardziej oddalony od nas obiekt w kosmosie

    Na poniższym, udostępnionym przez ESO (Europejskie Obserwatorium Południowe) zbiorze widnieje cała szóstka – radzę kliknąć i przyjrzeć im się bliżej. HAWK-I był w stanie przebić się przez pył, ponieważ długość fali podczerwonej powoduje, że staje się on dla takiego światła bardziej przeźroczysty niż dla widzialnego.

    Dzięki temu widzimy w całej krasie galaktykę NGC 5247 znajdującą się w konstelacji Panny (60-70 milionów lat świetlnych od Ziemi), odkrytą jeszcze w XVIII wieku M 100 (w Warkoczu Bereniki, ok. 55 milionów lat świetlnych od nas), a także NGC 1300 w Erydanie. To tak zwana galaktyka z poprzeczką.

    Sześć galaktyk spiralnych sfotografowanych teleskopem VLT

    Sześć galaktyk spiralnych sfotografowanych teleskopem VLT

    Pulsar, który nie powinien istnieć

    Dolna trójka to kolejno: znajdująca się 75 milionów lat świetlnych od nas NCG 4030 (gwiazdozbiór Panny), najbliższa nam NGC 2997 (tylko – w porównaniu z innymi oczywiście – 30 milionów lat świetlnych) oraz NGC 1232 (Erydan).

    Jeżeli ktoś stamtąd obserwowałby nasze Słońce, te promienie, które grzeją dziś naszą skórę, dotarłyby tam za dziesiątki milionów lat. Myśląc o takich odległościach, można popaść w pewien rodzaj depresji i poczuć się takim malutkim i nieważnym, prawda?