Vuvuzele

  1. Nadchodzi Vuvuzela Hero!

    Vuvuzele w czasie tegorocznych Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej robią niesamowitą medialną karierę. Nic dziwnego, że z tego powodu powstają nowe zastosowania dla tych popularnych trąbek. W szczególności chodzi o „prototypy” gier, w których można trąbić sobie do bólu.

    Zanim obejrzycie wszystkie materiały wideo proszę Was, abyście nie traktowali tej sprawy poważnie. Cała otoczka wokół Vuvuzeli zaczęła się od tego, że ktoś zaczął narzekać na nieznośny hałas, który generowany jest przez tysiące trąbek podczas meczu. Potem pojawił się pierwszy krytyczny komentarz na ten temat, drugi, trzeci i tak dalej. Na szczęście wiele osób zbagatelizowało „problem” goszczący od dawien dawna chyba na wszystkich stadionach świata. Tak też narodził się ironiczny projekt pod nazwą Vuvuzela Hero.

    Reklama i marketing charakteryzują się między innymi tym, że wykorzystują chwilową modę. Świata nagle dowiedział się czym są i jak w ogóle nazywają się te kolorowe plastikowe trąbki. Jest to świetna okazja do wciśnięcia klientom „nieodzownej”, mobilnej aplikacji symulującej trąbienie Vuvuzeli. W sumie biznes, to biznes.

    Grzechem by było nie dostosować wirtualnych trąbek do jakże ubóstwianego iPad’a, bez którego w ogóle ciężko wybrać się do toalety. Ale jak się z niej wróci, to partyjka w wirtualne Vuvuzele będzie jak znalazł.

    Oto udawana zapowiedź gry Vuvuzela Hero. Powiem szczerze, że ktoś odpicował to krótkie wideo jak się patrzy. Jest wszystko co trzeba; tajemniczość, zachrypnięty głos lektora i rozbrajająca, kilkusekundowa pokazówka gameplay’a. Jak się nie śmiać z takiej ironii?