Walkman X

  1. Test: Sony Walkman X1050 - piękny kawał odtwarzacza

    sony-walkman-x1050_01

    Niejeden wpis na blogu zaczynał się słowami „nareszcie ktoś wyprodukował godnego przeciwnika dla iPoda” – czy coś w tym rodzaju. Może w Europie i samej Polsce nie widać tak dramatycznej przewagi rodziny iPodów ale w Stanach jest to na prawdę duża przewaga. Jeśli patrzeć na same możliwości, świetny ekran OLED czy samą budowę – nie ma lepszego odtwarzacza niż Walkman serii X. Poważnie – oto Sony Walkman X1050.

    Do ręki dostaję gustowne, czarne pudełko, w środku trochę równo ułożonych akcesoriów i on – Sony Walkman X1050. Jest tak zaprojektowany, że aż chce się go trzymać w ręku. No to biorę. Jest całkiem ciężki – co nie jest wadą – powiększa tylko początkowe wrażenie solidności. Włączam i pierwsze co można zobaczyć, to krystalicznie czysty obraz na 3 calowym, dotykowym ekranie OLED. Brzmi jak bełkot marketingowca? Być może ale to akapit spisany od razu po pierwszym kontakcie z tym Walkmanem. Musicie wybaczyć.

    Potem przyszła chwila otrzeźwienia i udało wyszukać mi się też kilka wad tego modelu. Ale zacznijmy od ogólnej prezentacji. Sony Walkman X1050 to odtwarzacz z dotykowym ekranem OLED o rozdzielczości 432×240 pikseli – do tego kontrast 10000:1 i kąt widzenia około 180 stopni. W środku siedzi sobie 16 GB pamięci oraz bateria pozwalająca na 33 godziny słuchania muzyki lub 9 godzin oglądania filmów. Obsługiwane formaty to MP3, MP4, WMA, AAC, Linear PCM, AVC, WMV czy JPG.

    X1050 napakowany jest też wszelkimi polepszaczami dźwięku wymyślonymi przez Sony – cyfrowy wzmacniacz S-Master, technologie Clear Audio, Clear StereoClear Bass, czy system przywracania wysokich częstotliwości traconych podczas kompresji – DSEE. Trzeba przyznać, że dźwięk wydobywający się z Z1050 jest wysokiej jakości, dzięki temu oprogramowani a także dzięki niezłym słuchawkom dołączonym do zestawu z serii EX.

    sony-walkman-x1050_02

    Przy słuchawkach warto zatrzymać się na dłużej – mają wbudowane mikrofony, które zbierają odgłosy otoczenia, a X1050 wykorzystuje to do wyciszania dźwięków z zewnątrz (poziom wyciszenia to 17 dB / 98% co by to nie znaczyło). Do tej funcji podchodziłem bardzo sceptycznie, dopóki jej nie wypróbowałem. A to naprawdę działa! Przetestowane w warszawskich autobusach i tramwajach. Najlepiej wyciszanie radzi sobie z jednostajnymi pomrukami typu odgłos silnika autobusu ale i różne inne dźwięki ulicy dają się w dużym stopniu zniwelować. Do wyboru macie cztery różne ustawienia: autobus, samolot, pociąg oraz biuro oraz możliwość regulacji natężenia działania. Po kilku sekundach jesteście w stanie określić sami optymalne wartości dla każdej sytuacji. Nie do pogardzenia jest także tryb ciszy, podczas którego nie odtwarzamy muzyki a słuchawki (douszne, świetnie dopasowują się do ucha i mają trzy wielkości wkładek dousznych, jak to w słuchawkach Sony EX).

    sony-walkman-x1050_08Wadą całego tego wyciszania jest nietypowy wtyk słuchawek – dłuższy i z dodatkowym stykiem do mikrofonu systemu wyciszania. Na szczęście Sony dołączyło do zestawu mały adapterek z przez którego można podłączyć się słuchawkami do standardowych wejść.

    Kolejna fajowa funkcja X1050 to wbudowane WiFi, a przy okazji przeglądarka WWW oraz możliwość bezpośredniego przeglądania filmów na YouTube. W przypadku tej drugiej aplikacji nie ma do czego się przyczepić – działa, wyszukuje i pokazuje. Natomiast przeglądarka WWW nie jest najwyższych lotów – X1050 nie ma wbudowanego czujnika położenia, więc pomiędzy sposobem przeglądania stron – pion lub poziom – trzeba przełączać się ręcznie. Poważne problemy zauważyłem w wyświetlaniu polskich znaków na stronach – niektóre pokazuje ale w ewidentnie dziwny sposób, jakby czcionki były „posypane” i robią się mało estetyczne odstępy przed takim na przykład „ł”. Innych znaków, takich jak „ę” nie pokazuje wcale. No i wirtualna klawiatura – Sony mogło postarać się o pełne QWERTY a nie telefonopodobną z trzeba co najmniej literami na jeden przycisk. Wstyd!

    Jednak Sony Walkman X1050 to przede wszystkim odtwarzacz (muzyki, filmów i zdjęć). Dotykowy interfejs działa pewnie, ekran jest boski, a i dźwięk wysokiej jakości. Wadą na pewno może być natomiast cena – na wersję 16 GB (X1050) wyłożyć trzeba ok. 1000 zł. Uch, duuużo.

    Zalety:

    • doskonały 3-calowy ekran OLED
    • bardzo dobra jakość dźwięku
    • duże możliwości „ulepszania” dźwięku
    • działająca funkcja wyciszania (tylko ze słuchawkami Sony)
    • solidna, wręcz pancerna a przy tym elegancka obudowa

    Wady:

    • cena
    • cena
    • cena
    • marna przeglądarka WWW

  2. 30 rocznica Walkmana Sony [wideo]

    Jeden z najstarszych i najlepszych gadżetów muzycznych obchodzi właśnie trzydzieste urodziny! Walkman firmy Sony był dla dzisiejszych trzydziestolatków tym, czym obecnie jest iPod. Muzyka z kaset magnetofonowych, a potem z kompaktów elektryzowała tak samo jak dzisiejsze „empetrójki”. Nieśmiertelna marka, pomimo upływu czasu nadal ma się dobrze.

    30 rocznica Walkmana Sony [wideo]