windws 7 home premium

  1. Nokia Booklet 3G - pierwsze wrażenia (wideo)

    1

    Wejście na rynek komputerów tak dużej firmy, jak Nokia, po prostu musiało wywołać spore zamieszanie. Z pewnością, adrenalinę podniosła też specyfikacja pierwszego laptopa – Booklet 3G. Spore możliwości, wielkie zapowiedzi. Ile z tego okazało się prawdą? Pierwsze portale miały okazje przyjrzeć się netbookowi. My przedstawimy Wam najważniejsze spostrzeżenia.

    Na początek może o wyglądzie o konstrukcji. Jak na pierwszy komputer firmy, to jest jest naprawdę bardzo dobrze. Netbook został wykonany z pojedynczego kawałka aluminium i sprawia wrażenie bardzo wytrzymałego i solidnego. Ma grubość niecałego cala (2.54cm) i waży 2.6 funta, czyli jakieś 1.2kg. Spory udział ma w tym potężna, 16-komorowa bateria, która ma podobno wytrzymać aż 12 godzin bez konieczności ładowania.

    3

    Klawiatura, pomimo tego, że jest niewielkich rozmiarów, to jednak jest bardzo dobra. Co prawda, wszystkie klawisze są od siebie odseparowane, ale klawiatura i tak jest niewielkich rozmiarów. Przyzwyczajenie się do „zbitego formatu” z pewnością wymagałoby chwili czasu, ale to akurat nie jest wielkim problemem.

    Laptop jest też wyposażony w port HDMI, ale raczej nie ma co marzyć o odtwarzaniu filmów w rozdzielczości 1080p. Wszystko za sprawą słabego procesora Intel Atom Z530. Proste aplikacje i filmy w 720p, to jego maksimum. Szkoda, że Nokia nie zdecydowała się na platformę nVidia ION. Może w następnych modelach…

    2

    W przeciwieństwie do większości producentów, Finowie na 120GB dysku będą instalować system Windows 7 w wersji Home Premium, a nie Starter, która jest pozbawiona kilku ciekawych funkcji. Niestety, na razie nie wiadomo nic na temat wydajności komputera. Można się jednak spodziewać wyniku podobnego do innych netbooków. W końcu Booklet 3G wyróżnia się na tle konkurencji takimi rzeczami, jak GPS lub moduł 3G, a nie superwypasionym procesorem. I właśnie tym Nokia chce skusić potencjalnych klientów – mobilnością i funkcjonalnością!

    Pytanie brzmi – czy warto? Wszystko zależy od ceny. Jeśli rzeczywiście będzie tak duża, jak jest zapowiadane (600$), to nie wróże wielkiego sukcesu. A co Wy myślicie na ten temat? Na zakończenie jeszcze wideo z portalu GIZMODO: