zapach książki

  1. Zapach książki w sprayu


    Lubicie zapach książek? Ja uwielbiam. Jego brak to jeden z głównych powodów, dla których nie jestem przekonany do ebooków. Twórcy książkowego dezodorantu mają nadzieję to zmienić.

    Wygląda na to, że teraz wystarczy spryskać swojego kindle i możemy cieszyć się prawie normalna książką. No właśnie prawie, bo ciężko będzie idealnie zastąpić fakturę papieru.

    Zapach książek dostępny jest w 4 wersjach: „tradycyjny stęchły”, „chrupiący bekon” (serio), „eau masz koty” i „zapach zmysłowości dla fanów Jane Austen”.

    Pewnie większość z Was wybrałaby wariant tradycyjny, ale znając nawyki wielu bibliofilów bardziej pasowałyby wszystkie warianty „żywieniowe”.