żelatyna

  1. Deser dla kanibala?

    Nie zgadniecie nad czym tym razem pracują naukowcy. Okazuje się, że nie wszystkim pasuje produkcja żywności z żelatyny pochodzenia zwierzęcego, dlatego alternatywą byłoby stworzenie takiej, która pochodziłaby od człowieka. Brzmi trochę przerażająco, prawda?

    Największy żelkowy robal na świecie [wideo]

    Co więcej to nie pierwszy taki dziwaczny pomysł naukowców. Zapewne pamiętacie jak Paweł pisał o tym, że Chińczycy pracują nad genetycznie zmodyfikowanymi krowami, które miałyby dawać ludzkie mleko zamiast krowiego. Teraz wykorzystanie genetyki miałoby pójść jeszcze dalej i zaowocować produkcją „ludzkiej żelatyny”.

    Co prawda żelatynę zwierzęcą pozyskuje się z kości i chrząstek, szczęśliwie naukowcy nie mają zamiaru robić tego samego z człowiekiem. Zmodyfikowana żelatyna ma być pozyskiwana ze zmodyfikowanych drożdży, które zostaną obdarowane ludzkimi genami, nie ma więc tu mowy o żadnym kanibalizmie (a przynajmniej nie jest to kanibalizm w tradycyjnym tego słowa znaczeniu).

    Zapewne zastanawiacie się po co nam właściwie ludzka żelatyna? Otóż nie wszystkim odpowiada jedzenie tej, która pochodzi od zwierząt – wszelkiego rodzaju wegetarianie nie tykają się żelatyny właśnie z powodu przekonań. Dodatkowo żelatyna zwierzęca może zawierać różne choroby – pamiętacie jaką panikę siała choroba wściekłych krów?

    Misie żelki i gry komputerowe – co wyjdzie z takiego połączenia? [wideo]

    Niestety nie potrafię powiedzieć czy tak zmodyfikowana żelatyna pozwoli wegetarianom wreszcie poznać smak żelek i innych smakołyków, których spróbowania zabraniały im wcześniej przekonania.