złoto
Idea siekania setek potworów to w sumie nie za dobry pomysł na grę, prawda? Będzie można się nudzić. Trudno stworzyć prawdziwe wyzwanie. Gra nie będzie miała sensu. I z kim w to w ogóle grać?
Uwierzcie lub nie, lecz byli tacy, co tak sądzili. Diablo budziło sporo zainteresowania, ale pamiętajmy, że nawet dziś ma etykietkę „nieczystego RPG-a”, gry, która umasowiła gatunek (choć to wierutna bzdura, w końcu laury należą się BioWare ;) ). A przecież Diablo udało się przede wszystkim pokazać potencjał multiplayerowy w grach dla jednego, stworzyć nową ewolucję RPG-a akcji, wspiąć się na szczyty popularności. I wywoływać wojny, jakich nie powstydziłoby się samo piekło.
Przeklęte miasto
Powracając do miasta Tristam, wędrowcy wiedzieli, że czeka ich ciężka przeprawa. Oto w podziemiach katedry, w sercu świętego miejsca przebudził się pan terroru, Diablo, przedwieczne zło czekające na moment, gdy do końca się uwolni. Królestwo Khanduras upada, drogi są zajęte przez mrocznych jeźdźców, zaś demony atakują nocami. Koszmary nawiedzają ludzi. Źle się dzieje w państwie duńskim, po prostu.
Oryginalnie, przed retconem ze strony Blizzarda gracz wcielał się w jednego z trzech tajemniczych wojów wywodzących się z Tristam. Już sam powrót do miejsca pochodzenia, aby pokonać czające się tam zło, budził we mnie ciekawość. Zaledwie trzy klasy postaci okazały się idealnymi archetypami wszelkich możliwych mieszanek. Wojownik, łucznik, mag. Po prostu i bez kombinowania, za to ze sporą możliwością zróżnicowania za pomocą sprzętu i statystyk. Nie ma co kłamać, że rozwój postaci w Diablo jest nieskończony i arcyskomplikowany, lecz jest mieszanką swobody i prostoty, której czasami brakuje wielu nowym grom.
Gra Blizzarda wydana 31 grudnia 1996 roku na PC, a w 1998 na MAC-a i PSX-a stawia nas przeciwko zastępom piekieł. Nas, czyli jednego z trzech wędrowców, samego lub z przyjaciółmi. Stajemy naprzeciw istoty tak potężnej, że była w stanie pokonać nawet swoje wieczne więzienie. Arcybiskup Lazarus, Król Leoric, młody książę padają ofiarami Demona, który łamie ich psychikę i niszczy spokojne Tristam.
Chociaż te skrawki informacji były większą częścią fabuły, jaką poznali gracze, to Diablo daleko do bezmyślnej siekaniny. Czytając księgi i słuchając mieszkańców, można się dowiedzieć nie tylko o wielkich i małych tragediach, ale także o postaciach i wydarzeniach, które poznaje się szerzej w Diablo II oraz Diablo III. O piekle, jakie może nadejść, jeśli nie zadziałamy.
Diabeł tkwi w szczegółach
Podobno pierwsze Diablo bardzo długo ewoluowało. Myślano nad walkami w turach, zbieraniem drużyny, opcjach dialogowych. Generalnie – o tradycyjnym jak na tamte czasy podejściu. Inspirowano się oczywiście Ultimą i Morią. Postanowiono zaryzykować i ryzyko opłaciło się jak rzadko w tej branży. Diablo poszło w stronę RPG-a akcji, stając się zarazem zupełnie innym RPG-iem akcji niż konkurencyjne. Chociaż pierwsze hack&slashe były już wtedy na rynku, to dopiero Diablo ubrał je w efektowną grafikę i ciekawszy system.
Oczywiście bzdurą jest pisać, że Diablo było pierwszym RPG-iem akcji. Wcześniej mieliśmy świetnego Ysa, Zeldy, Gauntlet, gry na PLATO i wiele, wiele innych. Ale dopiero Diablo wykorzystało mysz, dopiero Diablo skupiło się w pełni na walce, dopiero Diablo opracowało podstawy dla hack&slash z grafiką, muzyką, multiplayerem PvP. Miks rozwiązań znanych z innych gier (często prehistorycznych), papierowych RPG-ów oraz nowych pomysłów stworzył coś, co lubi się kopiować.
Lecz diabeł tkwi w szczegółach, które wciąż wyróżniają Diablo na tle konkurencji. W drobnostkach, których nie zauważa się, gdy gra już wciągnie, a które jednak decydują o jej jakości. Weźmy przykładowo potrzebę identyfikacji przedmiotów – kazała bohaterowi wracać do miasta, dzięki temu nie nudziliśmy się siekaniem stworów, bo musieliśmy „odpoczywać”. Albo sposoby wracania do miasta – kilka, z różnym wyczuciem czasu. Losowość lokacji niepozwalająca się nudzić i generowanie przedmiotów zapewniające ogromną zabawę systemem.
Diablo pokazało także pazur jeśli chodzi o micro-managing, bo po prostu wygrywał ten gracz, który wiedział, jak robić zapasy. Jedyne osoby, jakie spotkałem, którym gra się nie podobała… nie umiały w nią grać, źle planowały swoje zapasy, nie potrafiły wybierać przedmiotów.
Wspólna zabawa przybrała nowe wymiary – dla mnie PvP w pierwszym Diablo było ideałem do czasu Demon’s Souls. Ciekawe, bo miało trzy różnorodne klasy i przedmioty, stonowane, wcale nie najważniejsze. Kolejny aspekt, dla którego warto było wracać do gry. Diablo doskonale ogrywa mi się także ze względu na kooperację. Pokonywanie lochów razem na PC lub PlayStation wystawiało na próbę przyjaźnie, budowało przymierza, zaogniało konflikty – bawiło, działało na emocje, uczyło pokory. Wspomagać innych lub kraść im złoto. Wyprawiać się do piekła, by powracać do spokojnej, pięknej wioski.
Ze względu na swoją funkcję Tristam jest dla mnie jedną z najprzyjemniejszych lokacji w grach wideo. Nie chodzi tylko o wygląd tej osady, lecz o utwór muzyczny. O wytchnienie po miejscach przeklętych. O postaci, które naprawdę można polubić. I o miejsce, w którym pozostali ludzie nawet pomimo grożącego im zła.
Design gry przyciągał do niej – brudne, realistyczne sprite’y; wspaniała animacja oraz gęsta atmosfera odwiedzanych lokacji; katakumby, lochy, jaskinie i samo piekło wykonane jak nigdy dotąd. Design realistyczny, a jednak nierealny, przypominający inne gry, lecz znacznie mniej kolorowy, stonowany, żeby nie powiedzieć smutny. Do tego cierpiący wieśniacy, wrogowie zapowiadający okrutną śmierć i sporo nawiązań do tradycji judeochrześcijańskiej. Diablo, jak na tak rozrywkową grę, jest ciężkie klimatycznie. I dlatego je tak lubię.
W zasadzie trudno sobie przypomnieć jakiegokolwiek, poza wczesnym Gauntlet, hack&slasha, który okazał się wcześniej równie ważny, równie ciekawy i równie wciągający. W zasadzie to tej grze tak naprawdę zawdzięczamy cały gatunek klikanego action-RPG, popularyzację cRPG-ów w ogóle oraz śmiałe próby integrowania mutliplayera i single playera. Krótko mówiąc – Diablo to dla mnie ideał.
W pewien sposób te wszystkie przymioty Diablo stały się przekleństwem rynku – to, co mnie w nim jara do dziś, z czasem w sposób rozdmuchany stało się przekleństwem podobnych gier wideo. Slang, rzucanie się na przedmioty, skupienie się na zostaniu najlepszym, a olewanie otoczki, singla, klimatu, fabuły i po prostu zabawy. Gra Blizzarda dobrze to zbalansowała. Dziś często jest z tym problem.
Głosy cierpiętników
Pamiętam, jak pierwszy raz wkroczyłem do jaskiń. Ta muzyka! Piszcie, co chcecie, ale „Caves” to najlepiej wprowadzający w trans kawałek w grach wideo. Orgiastyczne jęki, niesamowity rytm – z jaskiń po prostu nie chciałem wychodzić. Ścieżka dźwiękowa stworzona przez Matta Uelmena okazała się klasą samą w sobie, dziełem w dziele.
Nie bez powodu do dziś gracze szaleją, słysząc te utwory – i niestety takiej muzyki w dzisiejszych grach brakuje. Powinny być gitary zamiast chórów, jęki zamiast pieśni, spokojne lub przerażające tony zamiast „epickiego” plumkania. Do diabła z nowościami. OST z tej gry jest najlepszym, co się przytrafiło w tamtym roku grom wideo. Chociaż dzisiaj się na to nie zwraca uwagi, to przecież voice acting i efekty dźwiękowe robiły piorunujące wrażenie – jest ich dużo, zapadają w pamięć i trudno je wybić z głowy.
W jedynce podoba mi się jeszcze jedna rzecz zagubiona w kontynuacjach. Tristam jest tam w zasadzie dziurą zabitą dechami. Miejscem, którym nie interesuje się żaden z wielkich tego świata, w którym wybucha piekło i beznadzieja, w którym jedyna pomoc, na jaką mogą liczyć mieszkańcy, to troje wędrowców powracających do miasta swojego dzieciństwa. Ludzie kontra piekło. Bez niepotrzebnego patosu, bez „Tristam to, Tristam tamto”.
Któż nie pamięta Butchera z jego „Ah, Fresh Meat!”? Któż nie pamięta gróźb Leoricka? Komnaty pełnej rozczłonkowanych zwłok? Szaleństwa Lazarusa? Odgłosu wydawanego przez upadające złoto? Diablo usiekłem wiele razy. Na PC i na konsoli. Sam oraz w kooperacji. Na padzie i myszą. Losowość tej gry, atmosfera generowana w ciemnych podziemiach, świetna ścieżka dźwiękowa i interakcje z ludźmi zapewniały mi zawsze inną zabawę. Świetną zabawę. I chociaż dzisiaj część uroku piekielnego Diablo prysła, kilka rozwiązań mnie już tak nie bawi, to gra wciąż jest dla mnie najlepszym tytułem Blizzarda.
Kolejny przykład perfekcji w swojej klasie. Tak samo jak Chrono Trigger czy Fallout 2 robiły wszystko idealnie w swoim typie RPG, tak Diablo jest perfekcją w swoim. Jest sieczką, bez wątpienia, ale sieczką ciekawą, rozbudowaną, arcyklimatyczną oraz niespotykanie niepokojącą. Sieczką z pomysłem – i jego godnym wykonaniem.
„I can see what you see not / Vision milky then eyes rot / When you turn they will be gone / Whispering their hidden song / Then you see what cannot be / Shadows move where light should be / Out of darkness, out of mind / Cast down into the Halls of the Blind.”
Historia to smutna
Rzadko pisze się o wersji konsolowej Diablo. Szkoda. To bardzo dobra gra także na konsoli oraz dowód na to, że kiedyś konwersje zaskakiwały nawet wyjadaczy. Na PSX-ie nie było Internetu, lecz była kooperacja obok siebie. Był wyższy poziom trudności i dodatki w grafice, w postaci odbić w wodzie oraz kruków (coby w Tristam było jeszcze smutniej!). Ze względu na sterowanie – świetne zresztą – gra się w nią inaczej i szczerze polecam taką odmianę. Dłużej o wersji Diablo na PlayStation napisałem na Gameplay. Oczywiście taki hit doczekał się także dodatku w postaci Hellfire, o którym można powiedzieć tyle, że był dobry i był niepotrzebny.
Krótko o sequelach – Diablo II jest tytułem popularniejszym. Dla mnie jednak poszło za bardzo w stronę gry w PvP, utraciło przy tym sporo klimatu. Zamiast lochów dżungle, zamiast poczucia grozy śmieszne stworki, zamiast tajemniczej historii trochę taniego fantasy. To świetna gra, ale nie dla takich graczy jak ja. Trójka, w momencie, w którym jestem, to dziwna mieszanka. Design kompletnie mi nie odpowiada – mroczny realizm zastąpiono WoWowymi karykaturkami, ale gra odwołuje się co chwilę do Diablo I, za co ma u mnie sporego plusa.
Diablo doczekało się także następców w postaci mocno zainspirowanego (i zakonspirowanego!) „kontynuatora”, jakim jest Path of Exile, ciekawego Torchlight, tony podróbek, dobrego Dark Alliance 2, choć dla mnie żadna gra na rynku nie dorównała oryginałowi. Może dopiero jakiś hack&slash From Software by to zmienił. Może.
Ostatni będą pierwszymi
Diablo nie bez powodu wyciągnęło Blizzard na szczyty. Czasy sprzed pierwszego Diablo, sprzed WarCrafta II to ciemna prehistoria firmy, która prawie nikogo już nie obchodzi. Czasy po Diablo I to zmiana całej branży. Branży, która pokazała, że tytuły odważne, ciekawe i skupione na dopieszczaniu elementów dla dobra klienta mają wspaniałą przyszłość. I chociaż dużo można pisać o dzisiejszym Blizzardzie, nie można odmówić mu jednego – tworzy legendy. Legendy, które wywołują ciary na plecach:
„The Soulstone burns with Hellfire as an eerie red glow blurs your vision. Fresh blood flows into your eyes, and you begin to hear the tormented whispers of the Damned. You have done what you knew must be done. The essence of Diablo is contained for now.
You pray that you have become strong enough to contain the Demon and keep him at bay. Although you have been fortified by your quest, you can still feel him, clawing his way up from the dark recesses of your soul. Fighting to retain control, your thoughts turn toward the ancient, mystic lands of the Far East. Perhaps there, beyond the desolate wastes of Aranoch, you will find an answer.
Or, perhaps… salvation?”
Klimat beznadziei i przegranej sprawy zdawał się ciągle obecny przy pierwszym przechodzeniu Diablo. Bałem się, levelowałem na siłę, wczytywałem się w księgi, chociaż strach towarzyszył mi, nawet gdy widziałem, jak moja postać rośnie w siłę. W końcu czym jest śmiertelnik wobec bezdusznego Demona? Kim jest nastolatek wobec mocy piekła?
Miałem rację – to, jak skończyli jego bohaterowie, nie jest niczym przyjemnym, jednak jest czymś świeżym w świecie gier wideo. Nie ma tutaj bohaterów idących w stronę słońca. Nikt nie wygrywa dziewczyny, nikt nie zostaje królem. Nie, oni zostają szaleńcami opętanymi przez zło, z którym walczyli, ich zwycięstwo jest jedynie czasowe, a co gorsza – oni sami już się nim nie nacieszą. Tristam płonie, bohaterowie giną, świat zostaje spaczony. Diablo powraca.
Warto zajrzeć:
Dałbyś radę zjeść któryś z tych kalorycznych potworów?
[...] przetworzonego, majonezu, keczupu i frytek zawiniętych w folię aluminiową. Kanapka „złoto głupców[...]

Srebro, złoto i aztecki wąż, czyli siedziba magistratu w Saint-Étienne [wideo]
Oby dzisiejszy wpis uszedł uwadze polskim urzędnikom. Istnieje groźba, że gdy zobaczą, w jakich gmachach pracują ich francuscy koledzy i koleżanki, różne – tyleż ekstrawaganckie co kosztowne – pomysły zalęgną się w ich głowach. Choć trudno nie być zauroczonym budynkiem władz Saint-Étienne.
![Srebro, złoto i aztecki wąż, czyli siedziba magistratu w Saint-Étienne [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2012/02/tyt-fot.-Vincent-Fillone-architect-214x168.jpg)
Złoto i platyna są dosłownie nie z tej ziemi
[...], lecz również... fakt naukowy. Według geologów złoto i platyna przybyły do nas wraz z meteorytami[...]

Asus Eee PC 1025C Flare - mikrus z nowym Atomem [test]
[...] Mint Debian Edition śmiga jak złoto, a są jeszcze lepsze, lżejsze distro). Wtedy da się przeglądać[...]
![Asus Eee PC 1025C Flare – mikrus z nowym Atomem [test]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2012/05/P1180293-207x168.jpg)
[...], z których korzystają twórcy szwajcarskich zegarków. Dzięki temu udało się połączyć 18-karatowe różowe złoto[...]

Dolary i złoto to za mało. Czas na kolejny bankomat dla obrzydliwie bogatych
Bogaci ludzie robiący rzeczy niezwykłe i nienormalne często nazywani są po prostu ekscentrykami. Cóż – trudno się dziwić – spora liczba zer na koncie bardzo często świadczy o dobrym zmyśle biznesowym i smykałce do interesów. Niestety, przy niektórych wynalazkach dla bogaczy trudno przebierać w słowach i używać eufemizmów. Nowy produkt firmy Gitanjali Group to już totalna głupota.

Pendrive ze złota - jak szaleć, to szaleć
Na łamach Gadżetomanii pokazujemy różne dziwne, nierzadko koszmarnie drogie rzeczy. Pendrive wykonany ze złota zalicza się do zbędnych luksusów, jednak jest w zasięgu kieszeni każdego czytelnika. Ile trzeba wydać, aby się lansować z tym gadżetem?

Wiejski tuning na bogato, czyli niesamowita forsa kontra styl [wideo]
[...] złoto i ohydna czerwień. Ekscentryczny, pozbawiony gustu właściciel postanowił nawet przechrzcić swój[...]
![Wiejski tuning na bogato, czyli niesamowita forsa kontra styl [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/12/mercedes01-240x168.jpg)
Absolutnie niezbędny prezent dla każdego audiofila
[...] złotem . Jeśli komuś się złoto nie podoba, na specjalne życzenie wykończenie może być kolorze czarnym[...]

Koniec czasu, czyli zagłada świata pod mikroskopem
[...] naukowcom zegarek Gdy fale elektronów i protonów zwane plazmonami przechodzą przez złoto, podlegają zasadom[.] napotyka wymiar przestrzeni. Gdy plazmony pobudzone przez laser przelatują przez szkło i trafiają na złoto[...]

Bilon w australijskim wydaniu. Ile kruszcu może zawierać moneta?
Jak poradzić sobie z fałszerzami monet? Australijski rząd ma na to niezawodny sposób. Australijczykom udało się stworzyć monetę, co do której mogą mieć niemal całkowitą pewność, że nie zostanie podrobiona – ogrom wyzwań stojących przed ewentualnym fałszerzem wydaje się nie do pokonania. Dlaczego?

Granie w MMO dla chwały Kim Jong-Ila!
[...] i w WoW-ie. Gromadzą złoto, przedmioty, rozwijają postacie, a potem sprzedają to wszystko na portalach[...]

Japońskie pudełko na żywność za 229 tys. dolarów! Dlaczego tak drogo?
Na co można wydać 229 tys. dolarów? Choć kwota wystarczy z powodzeniem na poważne zakupy, można kupić za nią również coś niepozornego, jak np. pojemnik na żywność japońskiej firmy Takashimaya. Dlaczego prozaiczny przedmiot został wyceniony tak drogo?

Diablo III - handel za prawdziwą kasę i konieczność bycia online
[...] przeznaczona w pełni dla graczy. Sprzęt będzie można sprzedawać i kupować za inne przedmioty, złoto z Diablo[...]

10 słynnych dzieł sztuki zrabowanych przez nazistów
[...] grube pnie, aby można z nich było wykonać tak duże figury). Złoto i polichromia... Największy gotycki[...]

Perły z lamusa - złoty Atari 2600
Konsole pokryte diamentami, obudowy zanurzone w szlachetnym kruszcu, kontrolery warte tysiące złotych. Już o tym pisaliśmy. A co z klasyką? Oto złoty Atari 2600.

Najtańszy samochód świata może być drogi. Bardzo drogi
Model Nano indyjskiego koncernu motoryzacyjnego TATA Motors został zaprojektowany tak, aby wyróżniać się jak najniższą ceną. Pojazd kosztujący zaledwie około 6 tys. złotych jest uznawany za najtańszy samochód świata. Czy aby na pewno? Oto Tata Nano wyceniany na 4,5 mln dolarów.

Jak zrobić prawdziwie oryginalną klawiaturę?
Niektórzy tworzą obudowy i peryferia własnej roboty, dopasowane do osobistych preferencji. Jednak stworzenie czegoś takiego zabiera dużo czasu i wymaga sporej wprawy. Zamiast tego wystarczy jedna mała modyfikacja.

10 najsłynniejszych prezentów w historii
[...] wielkanocny. Złoto, srebro, kamienie szlachetne, kość słoniowa, masa perłowa ... – wszystko, co najlepsze[...]

Złoto, diamenty i platyna - luksusowe konsole
[...]-karatowym złotem. Hmmm... A czy to całe złoto w czasie gry nie rozprasza? Można zaszaleć i przyozdobić[...]

Meksykańskie kartele trzymają fason
Kto powiedział, że meksykańscy handlarze narkotyków to proste, pozbawione estetyki gbury? Ta kolekcja broni należącej niegdyś do członków meksykańskich karteli udowadnia, że są tam ludzie miłujący styl, artystyczne wykonanie i… drogocenne kruszce.

Jakiego Game Boya miał król muzyki pop?
Rzeczy należące do celebrytów zwykle osiągają na aukcjach zawrotne ceny. Najlepszym tego przykładem są włosy Justina Biebera. Podobnie jest z przedmiotami należącymi do takich gwiazd, jak John Lennon czy Marylin Monroe. Czy tak samo jest z Game Boyem, którego kiedyś podobno posiadał Michael Jackson?

Nowa rozrywka dla bogaczy - bankomaty ze złotem
[...] niemiecka firma stwierdziła, że kolejnym rynkiem, na który trafią bankomaty wypłacające... złoto, będą[...]

Uliczne automaty to nie tylko cola i batoniki! Co ciekawego można w nich sprzedawać? [wideo]
[...] prosto z automatu? Złoto Chcesz poczuć namiastkę tego , czego doświadczał Sknerus McKwacz, nurkując[...]
![Uliczne automaty to nie tylko cola i batoniki! Co ciekawego można w nich sprzedawać? [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/09/smart-vending-135x84.jpg)
Fable III: Kingmaker pojawi się na 4 mobilnych platformach [wideo]
[...] mogli zbierać dodatkowe złoto za pomocą specjalnej aplikacji na swoich telefonach! Angry Birds[.] wyposażonych w systemy Android, Symbian, iOS oraz Windows Phone 7 będą mogli gromadzić złoto oraz inne[.] prezentuje przykładową rozgrywkę.Zdobyte w ten sposób złoto zostanie w chwili premiery Fable III[...]
![Fable III: Kingmaker pojawi się na 4 mobilnych platformach [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/external/de5f670f9c3cbcb0c31e1fc39d1524fb.jpg)
Wreszcie wiadomo, co znajduje się na końcu tęczy!
[...] ze staroceltyckiego, w którym Guinness i złoto określane były tym samym słowem. Sprawy Leprechaunów chyba nie trzeba[...]

Powiększacz przyrodzenia pokryty złotem [18+]
[...] oraz 40 diamentami i rubinami .Może złoto ma jakieś specjalne właściwości?! Nie wiem, nie znam[...]
![Powiększacz przyrodzenia pokryty złotem [18+]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2009/08/andro-penis_gold_2-150x150.gif)
Wiecie, którą godzinę pokazuje ten zegarek? [wideo]
[...] pomalowane na złoto, a z drugiej na czarno. Zegarek jest piękny i należy do kategorii luksusowych[...]
![Wiecie, którą godzinę pokazuje ten zegarek? [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/02/helios-135x84.jpg)
Grrr: Złoto dla królowej, tfu! Złote Wii dla królowej!
Królowa brytyjska prowadzi raczej sielskie życie. Urząd, który piastuje sprawia, że nie musi się ona martwić o to co przyniesie następny dzień. Wszakże jej funkcja jako głowa państwa jest raczej bardziej reprezentatywna, aniżeli wykonawcza. Pewnie dlatego firma THQ zdecydowała się podesłać do Pałacu Buckingham złote Wii, wraz z pierwszą (oryginalną) kopią gry BIG Family Games. Więcej o złotym Wii na Grrr.

Pierścionek dla prawdziwych geeków
[...] jest replika oryginalnego chipu (ATARI gaming system) ubranego w 18 karatowe złoto .Projektantem[...]

Złoto i platyna są passé. Zgadnijcie, z czego teraz robi się luksusowe telefony?
Najnowsza limitowana seria iPhone’a 4 nie będzie zawdzięczała swojej ceny diamentom lub platynie. Obudowy telefonów zostaną wykonane między innymi z zębów. Nie będą to jednak zwyczajne siekacze i trzonowce.

PrestigeHD Supreme Rose – najdroższy telewizor świata!
[...] świata . Wystarczy tylko siedem milionów złotych! Case-mate Diamond Case – złoto i diamenty na i[.] różowe złoto , a dokładnie rzecz ujmując 28 kilogramów tego kruszcu . Tyle bowiem, Stuart Hughes zużył[...]

Ukradli 100 Call of Duty: Black Ops. Łapać złodzieja!
[...]Co to za czasy! Kiedyś złodzieje kradli diamenty, złoto, pieniądze z banku. Teraz rabują gry wideo[...]

PrestigeHD Supreme Rose – najdroższy telewizor świata!
[...] świata . Wystarczy tylko siedem milionów złotych! Case-mate Diamond Case – złoto i diamenty na i[.] różowe złoto , a dokładnie rzecz ujmując 28 kilogramów tego kruszcu . Tyle bowiem, Stuart Hughes zużył[...]

Księżyc nie kojarzył się (albo już nie kojarzy) dotąd z bogactwami, ale najnowsze wieści z NASA Center w Kalifornii zmieniają ten stan rzeczy. Pod skałami kryją się duże złoża srebra. Odkryto to po tym, jak w powierzchnię naszego satelity uderzyła sonda LCROSS.

Niektóre utwory muzyczne sprawiają, że człowiek ma ochotę strzelić sobie w łeb. Dzięki słuchawkom The Teknine Nine Millimeter może to zrobić metaforycznie.

TOP 12 najdroższych zegarków świata
[...] egzemplarzy. Zawartość to między innymi 18-karatowe złoto oraz skóra aligatora. Pokazuje fazy słońca[.] na świecie, zaś na cenę składa się platyna, złoto w różnych odcieniach, 1728 elementów i 33 mechanizmy[...]

10 najbardziej luksusowych myszy komputerowych na świecie
[...] krokodyla Skóra rzadkiego zwierzaka to za mało? Ok. dodajmy do tego 18karatowe złoto, niebieskie diamenty[.]. „Luksusowa myszka dla VIPów” Coś co trzeba zaznaczyć w nazwie, bo przecież diamenty i złoto nie znaczą[.] się złym smakiem, ale ich na to nie stać. Białe złoto i diamenty To materiały z których składa[...]

Luksusowe okulary Maybach w sprzedaży!
[...] złoto w odmianie białej, żółtej i jasnoróżowej, dobrane zależnie od jednej z dziewięciu wersji[...]

Złota gitara jest 24-karatowa!
[...], a na ich miejsce pojawiło się 24-karatowe złoto. Ponoć ten luksusowy gadżet ma wisieć na ścianie w salonie[.] Webber miał za zadanie rozebrać na części, a następnie prawidłowo złożyć gitarę, gdy złoto zostało[...]

Wszyscy maniacy komputerowi wiedzą, że PC to skarb. Teraz nabiera to zupełnie innego znaczenia za sprawą egzemplarza wartego nawet 32,300$.

[...] oraz tylna obudowa to 22-karatowe złoto.Niecodzienny egzemplarz powstał w pracowni Stuarta Hughesa[...]

Pierwsze nanoroboty DNA przystąpiły do działania - nadchodzi nanorewolucja?
Pierwsze nanoroboty zbudowane z DNA ruszyły do pracy. Ich pionierskim zadaniem było przeniesienie niewielkiego, ale cennego ładunku.

Electronic House - najlepsze kino domowe roku
[...] . Poniżej załączam fotki tylko kilku z nich.Złoto w przedziale 250 000 dolarów i więcej Pierwsze miejsce[...]

Electronic House - najlepsze kino domowe roku
[...] projektów możecie znaleźć na stronie Electronic House . Poniżej załączam fotki tylko kilku z nich.Złoto[...]

Michael Jackson zostanie pochowany w 14karatowej złotej trumnie
Pogrzeb króla popu będzie równie ekstrawagancki jak jego życie. W tę środę Michale Jackson zostanie pochowany w 14karatowej złotej trumnie.

Halo: Reach to kura znosząca platynowe jaja
[...] Złoto jest za tanie, by porównać je do Halo: Reach. Diamenty, platyna... nie wiem, nie znam się[...]

Bursztynowy pendrive dla czytelnika Gadżetomanii
[...] pomysł na biznes. Cóż, wszak złoto Północy to jeden z niewielu prawdziwych symboli naszego kraju[...]

Odwtarzacz multimedialny GoClever Cineo 100. Co chcecie o nim wiedzieć?
[...] standardową paczkę plików testowych. Player nie odtworzył tylko 3GP. Wszystko inne poszło jak złoto. Za skórę[...]












![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)


![Fiat 500 0,9 TwinAir Lounge – więcej niż modny [test]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/05/DSC_9146.jpg)




![Lexus GS Coupé juz niebawem? [aktualizacja]](http://s1.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/Lexus-GS-Coupe-223314-251x168.jpg)
![Lumia 900 także z 32 GB pamięci? [forum]](http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/t/135x84/2012/05/Lumia-900-111641-224x168.jpg)
![Kolejna wizyta w fabryce Foxconna [wideo]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/fabryka-iphone-43334-235x168.jpg)
![Gameloft świętuję rocznicę Order & Chaos Online [wideo]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/OCOblogheader-43344-270x145.jpg)