Jak projektanci Apple wyobrażali sobie przyszłość?

Nie wszystkie sprzęty, które projektowano w Cupertino, trafiły na sklepowe półki. Niektóre z nich, mocno wyprzedzające swój czas, pozostały jedynie prototypami albo makietami. Jak wyglądały?

Kto wywarł największy wpływ na wzornictwo firmy z Cupertino? Współcześnie gdy w jednym zdaniu występują słowa “Apple” i “design”, możemy przypuszczać, że gdzieś w pobliżu znajdzie się również nazwisko Jony’ego Ive’a (recenzję biografii tego projektanta znajdziecie w artykule “Jony Ive — arcykapłan Cupertino, guru sekty designu”).

Jony Ive nie był jednak z Apple’em od początku. Dołączył do firmy w 1992 roku, a wiceprezesem do spraw wzornictwa został pięć lat później. Kto projektował dla Apple’a przed epoką Ive’a? Na początku lat 80. Apple, choć był dużą firmą, nie miał własnego zespołu projektowego.

Hartmut Esslinger, założyciel studia frogdesign (obecnie Frog Design)

Mimo to jego urządzenia, poczynając od Apple IIc, charakteryzowały się spójnym, charakterystycznym wyglądem. Był to czas, gdy produkty Apple’a były projektowane w stylu znanym jako Snow White (Królewna Śnieżka). Jego twórcą jest Hartmut Esslinger — człowiek odpowiedzialny za linię telewizorów Sony Trinitron i właściciel studia projektowego frogdesign.

Jego nazwa, celowo pisana małymi literami, była “nawiązaniem do bauhausowskiego języka bezhierarchicznego i umacniała firmowy etos demokratycznego partnerstwa” oraz odnosiła się do niemieckiego pochodzenia projektanta: (f)ederal ®epublic (o)f (g)ermany (Republika Federalna Niemiec).

Apple zorganizował konkurs, mający wyłonić światowej klasy projektanta (…) Projekt otrzymał kryptonim Królewna Śnieżka, nie dlatego, że preferowano kolor biały, lecz dlatego, że roboczymi nazwami produktów miały być imiona siedmiu krasnoludków.

Zwycięzcą został Hartmut Esslinger, niemiecki projektant odpowiedzialny za wygląd telewizorów Sony Trinitron. Jobs poleciał do bawarskiego Szwarcwaldu na spotkanie z nim i zaimponowała mu nie tylko pasja Esslingera, ale też jego uduchowiony sposób prowadzenia mercedesa z prędkością ponad stu pięćdziesięciu kilometrów na godzinę.

Biograf Jobsa trochę koloryzuje — osobowość projektanta bez wątpienia miała znaczenie, ale to nie popisy za kierownicą przekonały Jobsa. Hartmut Esslinger i jego pracownia po prostu wygrali konkurs, przedstawiając siedem urządzeń zaprojektowanych według spójnej, charakterystycznej koncepcji, która miała wyróżniać sprzęt Apple’a aż do 1992 roku.

To właśnie Esslinger wpadł na pomysł, by do produktów Apple’a dodać otoczkę towarzyszącą im do dziś: nawiązanie do tradycji dumnie podkreślane napisem “zaprojektowano w Kalifornii”. Projektant wprowadził również używane przez kilka lat, trójwymiarowe logo nadgryzionego jabłka.

Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)

Jego znakami rozpoznawczymi stały się kolor biały (często stosowano również bardziej typowy, jasnoszary), zaokrąglone rogi oraz sporo poziomych przetłoczeń i szczelin. Urządzenia miały sprawiać wrażenie, że są mniejsze niż w rzeczywistości.

Zobacz również: Teraz każdy MacBook Pro będzie wymagał przejściówek

Pozostając wiernym tym założeniom, Hartmut Esslinger projektował nie tylko sprzęt, który trafił na sklepowe półki. Jego dziełem są liczne projekty opracowane z myślą o urządzeniach, które z różnych względów nie trafiły na rynek. Tworzone w sekrecie, dzisiaj zabierają nas w fascynującą podróż w czasie i pokazują, nad czym pracowano w Cupertino 30 lat temu (więcej urządzeń zaprojektowanych przez Esslingera zobaczycie w artykule "Komputery Apple’a, jakich nie widzieliście. Hartmut Esslinger ujawnia niezwykłe projekty").

Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Fot. Hartmut Esslinger / Arnoldsche Art Publishers (“Keep it simple”)
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Zegarek Nintendo GameBoy, retro gadżet wciąż na topie Nowa reklama Bravii! OLED i E-Ink tworzą gazety przyszłości Koss Striva, czyli słuchawki z Wi-Fi Macka zamiast ręki - "cthulhuizacja" człowieka? Głośniki do wodnej zabawy Hałas, który może zabić Geeku, oto buty dla Ciebie! Co jest nie tak z tą twarzą? [wideo] Gdy HD to za mało: projektor Sony VPL-VW1000ES Heineken Bot - nowy przyjaciel każdego mężczyzny Lenovo Yoga Tab 3 Pro: podręczna brama do świata multimediów

Popularne w tym tygodniu:

Ukraina nas zawstydzi? Szybkie pociągi do granicy z Polską pojadą 250 km/h Pokonuje skały, bagna, potrafi nawet pływać. Polska straż chwali się nowym sprzętem Pojedzie tyle co pendolino. Takich pociągów na polskich torach jest bardzo mało Polska lokomotywa na akumulatory. Może jeździć bez maszynisty Samoobsługowy automat do nalewania piwa. To przyszłość barów Najwyższy budynek w Unii Europejskiej stoi w Polsce. Udało się pobić rekord Powerbank o pojemności 5 milionów mAh? Lepiej go nie kupuj, bo może wybuchnąć Porsche wchodzi w e-rowery. Ale i tak większości nie będzie na nie stać Miliarder chce miasta z technologią blockchain. Może powstać na pustyni