Snab Overtone HS-ANC41M – tanio, dobrze i z... aktywnym tłumieniem hałasu! [test]

Zwykle kupując sprzęt dla siebie przekonuję się, że jest on albo dobry, albo tani. Dlatego też do słuchawek Snab Overtone HS-ANC41M podszedłem ze sporym dystansem. Nie dość bowiem, że kosztują śmieszne, jak na słuchawki z aktywnym tłumieniem hałasu, pieniądze, to jeszcze producent obiecuje, że są naprawdę solidne, dobrze wykonane i świetnie brzmią. Do tego w pudełku z nimi znajduje się chyba wszystko, czego można chcieć. Za tę cenę? Myślałem, że to dobry żart. Na szczęście zostałem pozytywnie zaskoczony.

Snab Overtone HS-ANC41M

Snab Overtone HS-ANC41M

Ten artykuł ma 2 strony:

Solidne i praktyczne, z bogatym wyposażeniem

Snab Overtone HS-ANC41M

TL;DR

Przymiotniki dobry i tani rzadko stoją obok siebie w technologicznym świecie. Tym razem jednak ta kombinacja jest w pełni uzasadniona. Za stosunkowo niewielką kwotę dostajemy słuchawki solidne, dobrze grające i rzeczywiście tłumiące odgłosy otoczenia. W komplecie z nimi jest wszystko, czego można oczekiwać, z twardym etui włącznie. Nikt nie powinien być zawiedziony. Snab Overtone HS-ANC41M to słuchawki, które bez wątpienia będą służyć długo i dobrze. Polecamy!

Słuchawki Snab Overtone HS-ANC41M sprawiają dobre wrażenie od samego początku. Do nabywcy trafiają zapakowane w twarde, dość sztywne etui transportowe. Może nie jest ono wykonane z miłej w dotyku skóry, lecz z szorstkiego materiału, który przy intensywnym użytkowaniu pewnie się powyciera, ale jest za to funkcjonalne (jest kieszonka na wszystkie akcesoria) i dobrze chroni sprzęt przed uszkodzeniem. I, co najważniejsze, etui jest w komplecie, co w przypadku tanich słuchawek wcale nie jest takie oczywiste. W zestawie znajdują się również inne akcesoria, takie jak przejściówka samolotowa, a także rozgałęźnik do komputera klasy PC, adapter jack 6,3 mm i baterie AAA (2 szt.) do zasilania układu odpowiedzialnego za aktywne tłumienie hałasu.

Snab Overtone HS-ANC41M

Wszystkie styki są pozłacane. Same słuchawki są pokryte w większości gumowanym tworzywem, które jest miłe w dotyku i praktyczne – nie brudzi się ani nie rysuje nawet przy niedbałym traktowaniu. Pałąk jest wyścielony miękką gąbeczką, którą po zewnętrznej stronie przykryto warstwą ekologicznej skóry, od wewnętrznej zaś tekstylnym materiałem. To dobre posunięcie, gdyż krótko ostrzyżonym zapewnia lepszą wentylację i przy okazji nie popęka po dłuższym czasie, a co najwyżej nieco się powyciera. Skórą wyłożono też nauszniki, które są słusznych rozmiarów i bez problemu obejmują całe ucho. Zastosowanie takiego materiału ma swoje wady (grzeje w uszy), ale i niewątpliwe zalety (dobra, pasywna izolacja hałasu). Pałąk słuchawek Snab Overtone HS-ANC41M jest wzmocniony metalowymi szynami, więc o jego solidność się nie martwię.

Snab Overtone HS-ANC41M

Żałuję jedynie, że regulacja, która działa bardzo precyzyjnie, nie jest większa. Mam dużą głowę i, niestety, większa niż moja na pewno się nie zmieści. Osobiście musiałem słuchawki maksymalnie rozsuwać, by mnie nie uciskały. Przewód wyprowadzony z lewej muszli ma zintegrowany mikrofon i jest wymienny. Jeśli więc kiedyś uległby on uszkodzeniu, będzie można go szybko (i tanio) zastąpić i dalej cieszyć się słuchawkami. Zasilanie układu ANC również jest wymienne. Zastosowano tanie i łatwo dostępne baterie AAA (komplet wystarcza na ponad 120 godzin!). Reasumując, jestem skłonny uwierzyć w zapewnienia producenta mówiące, że „Zależy nam na tym, aby Twój sprzęt Snab służył Ci jak najdłużej”.

Wygodne i (niemal) bezobsługowe

W słuchawkach Snab Overtone HS-ANC41M spędziłem mnóstwo czasu (jak zwykle podczas testów) i przyznaję, że jestem pozytywnie zaskoczony poziomem wygody, jaki oferują. Konstrukcja mimo zastosowania zasilania bateryjnego jest stosunkowo lekka (całość waży 200 gramów) i nie ciąży. Co więcej słuchawki układają się bardzo dobrze i mają nieźle dobrany docisk boczny. Producent wybrał tutaj dobry kompromis między komfortem a izolacją od dźwięków otoczenia. Osobiście przeszkadzał mi jedynie nieco zbyt krótki pałąk, który mimo maksymalnego rozsunięcia lekko uciskał mnie w ciemię. Więcej zastrzeżeń jednak nie mam, przynajmniej jeśli chodzi o regulację i leżenie słuchawek na głowie.

Snab Overtone HS-ANC41M

Zobacz również: Toshiba Z830

W gorące dni bez wątpienia dają się we znaki skórzane nauszniki, które w połączeniu z zamkniętą konstrukcją, wyczuwalnie grzeją. Na szczęście wentylacja mimo wszystko jest na tyle dobra, że nawet przy temperaturach otoczenia sięgających 27 stopni Celsjusza uszy nie pocą się, a my zyskujemy niezłą, pasywną redukcję hałasu. Zdecydowanie na plus zaliczam umieszczony na prawej czaszy klasyczny potencjometr, który pozwala na łatwą i płynną regulację głośności. W jego sąsiedztwie znajdują się przycisk ANC, który jest łatwo wyczuwalny oraz dioda sygnalizująca pracę układu odpowiedzialnego za aktywne tłumienie hałasu. W mojej ocenie mogłaby ona być nieco bardziej dyskretna, bo w ciemniejszych pomieszczeniach mocno rzuca się w oczy.

Snab Overtone HS-ANC41M

Niezmiernie cieszy mnie fakt, że słuchawki Snab Overtone HS-ANC41M działają bardzo długo na jednym komplecie baterii. Jak długo? Tego nie jestem w stanie dokładnie oszacować, bo jeszcze nie zdążyłem rozładować tych dostarczonych przez producenta. W specyfikacji mowa o niebagatelnych 120 godzinach, które lada moment powinienem osiągnąć, a układ tłumienia hałasu w dalszym ciągu działa. To zdecydowanie najlepszy przebieg ze wszystkich słuchawek z ANC jakie miałem dotychczas przyjemność (choć nie zawsze…) testować. Jest to w mojej ocenie wielka zaleta. Nie dość, że wymiana baterii na nowe jest banalnie prosta i szybka, to jeszcze słuchawki Snab Overtone HS-ANC41M pozwalają zapomnieć o ich istnieniu. Lubię to!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Złamał PlayStation 3, teraz będzie pracował dla Google. To dla nas bardzo zła wiadomość! Dubstein - wino i śpiew w jednym. Głośnik, z którego się napijesz! Sprzęt AGD przyszłości: Polak wśród faworytów Electrolux Design Lab 2014 MSI WS60 - stacja robocza w formie ultrabooka? To możliwe! AirType - klawiatura bez… klawiatury. Stukaj palcami w powietrzu! Rynek pecetowy jest większy od konsolowego. I co z tego? CYNK: przekręt doskonały. 6 mld dolarów za stronę, prowadzoną przez jedną osobę Radosław Sikorski kontra drony. Polskie prawo weźmie się za bezpilotowce? Boję się rezultatu M-497 Black Beetle - pociąg z napędem odrzutowym. Dlaczego takimi nie jeździmy? Coolest: pół roku temu była bez szans, dzisiaj zbiera miliony dolarów! Ritot - projektor na ręku. Inteligentny zegarek bez tarczy! Technologia przewiduje przyszłość. Super, ale na razie to żaden wyczyn Rocketskates. Rolki, które zastąpią latającą deskorolkę! Robot przepisuje Torę. Co następne – prowadzenie mszy? MindRDR: Google Glass sterowane myślami. Zrób zdjęcie jednym spojrzeniem! Gran Turismo w rzeczywistości. Producenci samochodów kradną z gier wyścigowych! EXACTO - kierowany pocisk do broni palnej. Wynalazek DARPA to spełniony sen snajperów Laptopy bez kompromisów – wyjątkowe, najlepsze w swojej klasie [zestawienie] Czekam, aż smartfon przyda się na koncertach. Kiedy każdy będzie mógł nagrać własnego bootlega?