Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć!

Czy producenci przeglądarek mogą nas czymś zaskoczyć? Rosyjska firma Yandex udowadnia, że mogą. Rosjanie pokazali nową wersję swojej przeglądarki. Jednego nie można jej odmówić: wygląda zupełnie inaczej, niż wszystkie inne!

Podczas zorganizowanej niedawno konferencji Yandex przedstawił swoją przeglądarkę, nazywaną przez twórców przeglądarką przyszłości. Jest w tym trochę racji – choć przeglądarka Yandeksu jest rozwijana od dwóch lat, to jej najnowsza wersja, dostępna obecnie dla Windowsa i OS X jako alpha, zaskakuje odważnymi i nietypowymi rozwiązaniami. Wspomniał o tym dyrektor artystyczny Yandex Browser, Konstantin Górski:

Gdy w Yandeksie robiliśmy pierwszą wersję Yandex.Browser, postanowiliśmy nie odbiegać od kanonów i stworzyć „normalną” przeglądarkę. Ale teraz nadszedł czas to zmienić: chcemy zrobić przeglądarkę, która pomoże cieszyć się Internetem

Co wyszło z tych planów?

Chromium i silnik Blink

Yandex nie udostępnił instalatora online – konieczne jest ściągnięcie pliku, ważącego około 100 MB (można go pobrać w tym miejscu). Instalacja przebiega bezproblemowo, choć pierwsze zdziwienie następuje tuż po uruchomieniu programu – Yandex Browser nie pytając nikogo o zgodę zaimportował sobie z innej przeglądarki najczęściej używane strony.

Od strony technicznej aplikacja bazuje na projekcie Chromium i korzysta z silnika Blink, jednak w wyglądzie trudno doszukiwać się podobieństw do wykorzystujących ten sam silnik Chrome'a czy Opery. Rosyjski zespół zaryzykował i zerwał ze standardowym, znanym z najpopularniejszych przeglądarek, wyglądem.

Piękny minimalizm

Poza modnym brakiem obramowania uwagę zwracają gustowne, animowane tła. Wiem, że dla wygody czy funkcjonalności nie ma to znaczenia, ale – moim zdaniem – wygląda przepięknie. Rozpoczynając pracę widzimy przed sobą kilka kafli z najczęściej używanymi stronami (ich liczbę i zawartość można edytować) i wspólny pasek wyszukiwarki i adresu.

Zobacz również: Ręczna drukarka 3D

Twórcy przyjęli założenie, że przeglądarka ma stać się nowym pulpitem. Z tego względu przenieśli pasek kart (o ile można w ogóle mówić o pasku) na dół okna. Wygląda to trochę dziwnie, ale po krótkim przyzwyczajeniu staje się całkiem wygodne.

Kilka przydatnych funkcji

Poszczególne adresy są oznaczone kolorami, a po przejściu na inną stronę karty w tym samym kolorze są łączone w grupę w celu oszczędności miejsca. Wygląda to i działa całkiem sprawnie, podobnie jak autopodpowiedzi podczas wyszukiwania.

Wartym uwagi dodatkiem są preinstalowane rozszerzenia, które możemy włączyć w opcjach przeglądarki. Yandex.Browser integruje się również z naszym kontem na Facebooku i Twitterze, co umożliwia przeglądarce wyświetlanie powiadomień. Podobna funkcja dotyczy – co nie powinno dziwić – poczty Yandeksu.

Warty wspomnienia jest również mechanizm kompresji przesyłanych danych, będący efektem współpracy z twórcami Opery. Testując tę przeglądarkę byłem mile zaskoczony – nie odczułem, że korzystam z wersji alpha. Wszystkie funkcje działały prawidłowo, a przeglądarka nie miała żadnych problemów ze stabilnością. Dziwna wydaje mi się jednak rezygnacja z wyświetlania adresu aktualnie przeglądanej strony.

Inaczej, ale czy lepiej?

Nie ukrywam swojej sympatii do tego projektu, który wydaje się wprowadzać nieco świeżości do zatęchłego rynku przeglądarek.

Przez długie lata czołowym innowatorem była Opera. To jej twórcy wprowadzili blokowanie reklam, otwieranie stron w kartach, nową konstrukcję menu, obsługę gestów czy funkcję o nazwie Speed Dial, gdzie na ekranie startowym pojawiły się kafle ułatwiające przejście do wybranych przez użytkownika stron. Problem w tym, że to było dawno — jeszcze w poprzednim dziesięcioleciu.

Unifikacja przeglądarek

Z czasem te rozwiązania stały się przyjętym przez wszystkich standardem. Twórcy przeglądarek nadal usiłują nam wmawiać, że to właśnie ich produkt jest najlepszy i popierają to różnymi wykresami i testami, jednak różnice bywają trudne do zauważenia.

Od kiedy właściwie każda przeglądarka radzi sobie z testem Acid, różnice stały się dla przeciętnego użytkownika nieistotne. Podobnie jak podkreślanie większej prędkości, co bardzo często sprowadza się do różnic rzędu milisekund. Popularne przeglądarki wyglądają tak samo i działają tak samo. Nawet z IE nie ma się już jak pośmiać.

Kto zmieni standardy?

Dlatego z radością witam wszelkie próby odejścia od obowiązującego kanonu – w poprzednim roku była nią przeznaczona dla urządzeń mobilnych Opera Coast, która okazała się na tyle wygodna, że korzystam z niej do dzisiaj. Czy Yandex Browser okaże się równie udanym produktem?

Jest za wcześnie, by jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jednak 21 mln użytkowników, zdobytych przez przeglądarkę w ciągu dwóch lat daje niezły fundament do dalszej ekspansji. Trzymam za ten projekt kciuki – nawet jeśli pozostanie niszą i nie wyznaczy nowych trendów to dobrze widzieć, że na ustabilizowanym, nudnym rynku przeglądarek ktoś szuka nowych rozwiązań.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie? 11 zapomnianych konkurentów PlayStation: Jaguar, Amiga CD32, Apple Pippin i inne FES Watch - zegarek z e-papieru. Nie jest mądry, ale wygląda świetnie! Xbox One wykorzysta fitnessowe opaski? Strach się bać - Microsoft chce wiedzieć o nas za dużo! Do czego potrzebny jest Kickstarter? Żeby giganci mieli skąd brać pomysły Najlepsze myszy do gier – propozycje prezentowe na każdą kieszeń [zestawienie] Z naszych gadżetów znikną dziwne znaczki i napisy. E-Label to dowód na to, że rządzi nami biurokracja! Polskie Kinetise zwycięzcą europejskich finałów IBM SmartCamp! Będą nas reprezentować w USA Tradycyjna telewizja zniknie za 16 lat? A gdzie tam!

Popularne w tym tygodniu:

Sprzątanie nigdy nie było tak przyjemne. Szczególnie, gdy wyręcza nas w tym robot