Hyperloop bez tajemnic – Elon Musk opublikował szczegóły systemu transportu

Pasażerowie będą podróżować w pozycji półleżącej

Pasażerowie będą podróżować w pozycji półleżącej

Hyperloop, którego losy od dawna śledzimy na łamach Gadżetomanii, stał się dzisiaj medialną sensacją. Dlaczego? Elon Musk zapewne pozazdrościł nam Pendolino, bo opublikował w końcu szczegółowe informacje o swoim nowatorskim systemie transportu. Czas zweryfikować wcześniejsze spekulacje – jak wygląda transportowa rewolucja Hyperloop?

Zalety kolei i samolotu

Zacznijmy nietypowo, bo od krótkiego omówienia wad innych środków transportu. Przy okazji artykułu o kolejach dużych prędkości mieliśmy okazję zobaczyć, jak zmienia się czas podróży w zależności od dystansu i wybranego środka transportu. Na krótkich odcinkach znacznie lepiej wsiąść do szybkiego pociągu niż do samolotu. Choć ten drugi porusza się szybciej, to z reguły lotniska znajdują się w oddaleniu od miast, a zatem tracimy sporo czasu na dojazd i odprawę.

Porównanie czasu podróży (Fot. SISKOM.waw.pl)

Koleje mają tę przewagę, że dworce z reguły znajdują się w centrach miast. Wadą, nawet tzw. szybkich kolei, jest stosunkowo niewielka prędkość. Choć rekordy prędkości rozpalają wyobraźnię, to rzeczywista prędkość pociągów jest od nich znacznie niższa. Hyperloop łączy zalety obu tych środków transportu, a jednocześnie pozwala uniknąć ich wad.

Hyperloop – czas na garść szczegółów

Szkice kapsuł Hyperloop

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami system transportowy zostanie – niczym starożytne akwedukty – w całości umieszczony na słupach. Będzie to długa rura, w której z prędkością przydźwiękową (około 1200 km/h) poruszają się pojedyncze kapsuły. Każda z nich ma pomieścić 28 osób.

Podczas jazdy nie będzie możliwości przechadzania się po kapsule – pasażerowie będą podróżować w pozycji półleżącej, przypięci pasami do swoich foteli. Aby uniknąć poczucia zamknięcia w ciasnej przestrzeni, na ścianach kapsuł mają być wyświetlane piękne widoki, a uwagę pasażerów ma zajmować rozbudowany system rozrywki.

Pasażerowie będą podróżować w pozycji półleżącej

Zobacz również: Największy na świecie zakrzywiony telewizor LG OLED TV 4K

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, aby ograniczyć opory w rurze, postanowiono zmniejszyć ciśnienie, jednak nie zdecydowano się na radykalne wypompowanie prawie całego powietrza. To kompromis między chęcią zmniejszenia oporów powietrza a kosztami rosnącymi w miarę zbliżania się do próżni.

Aby poruszająca się w rurze kapsuła nie działała jak tłok, zastosowano ciekawe rozwiązanie: każdy z wagoników będzie zasysał znajdujące się przed nim powietrze i wyrzucał je nie tylko za siebie, ale również do dołu i z boków, aby wytworzyć poduszkę powietrzną.

Hyperloop - schemat kapsuły pasażerskiej

Napęd dla kapsuł mają zapewnić nierównomiernie rozmieszczone elektromagnesy – będzie ich więcej w miejscach, gdzie odpowiadają za rozpędzanie i hamowanie kapsuł, i mniej tam, gdzie ich zadaniem będzie jedynie podtrzymywanie osiągniętej prędkości.

Poza kapsułami pasażerskimi, które mają odjeżdżać w kilkudziesięciosekundowych odstępach, przewidziano również takie, w których zmieszczą się trzy samochody osobowe wraz z pasażerami.

Bezpieczeństwo

Hyperloop będzie odporny na trzęsienia ziemi i warunki atmosferyczne

A jak cały system ma wyglądać od strony zabezpieczeń? Głównym problemem, który pojawiał się w dyskusjach, była kwestia rur próżniowych, w których miały poruszać się kapsuły, i katastrofy, jaka miałaby nastąpić po ich rozszczelnieniu.

Okazuje się, że w rurach rzeczywiście będzie obniżone ciśnienie, jednak nie na tyle, by rozszczelnienie powodowało jakieś katastrofalne skutki. Trasa Hyperloop ma być również zabezpieczona przed skutkami trzęsienia ziemi (kolumny z amortyzatorami) i wpływem czynników atmosferycznych.

Co więcej, poszczególne kapsuły będą poruszały się w odległości około 37 kilometrów od siebie. Z wyliczeń wynika, że to wystarczający dystans, by w przypadku jakichkolwiek problemów z kapsułą znajdującą się z przodu ta jadąca za nią zdołała bezpiecznie wytracić prędkość i się zatrzymać.

Tanio i dobrze

Hyperloop połączy San Francisco i Los Angeles

Hyperloop jest kolejnym – po porównaniu efektywności SpaceX i NASA – przykładem tego, że jeśli coś ma być zrobione tanio i dobrze, nie można tego robić z publicznych pieniędzy. Pomysł, by połączyć Los Angeles i San Francisco, dojrzał bowiem w głowie Muska wtedy, gdy ujawniono plany budowy szybkiej kolei łączącej te miasta.

Zgodnie z nimi inwestycja miała kosztować 60 mld dolarów, a pociągi miały jeździć z prędkością sięgającą 350 kilometrów na godzinę. Jak stwierdził Musk:

Kiedy projekt budowy „szybkiej” kolei został zatwierdzony, byłem zawiedziony. Dlaczego w miejscu, gdzie znajduje się Dolina Krzemowa i Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA, gdzie powstają niesamowite rzeczy, takie jak zebranie całej wiedzy ludzkości czy wysłanie robota na Marsa, miałaby powstać jedna z najdroższych i najwolniejszych kolei wysokich prędkości?

Elon Musk pokazuje, jak liczyć pieniądze

Odpowiedzią na te wątpliwości jest właśnie Hyperloop, który ma kosztować dziesięć razy mniej (w przypadku wersji wyłącznie pasażerskiej – dla tej transportującej również samochody koszty rosną do ok. 10 mld dolarów) i jeździć dwa razy szybciej, a bilet w jedną stronę ma kosztować 20 dolarów.

Zgodnie z planami pierwsza trasa Hyperloop będzie wiodła wzdłuż autostrady numer 5 i pozwoli przemieszczać się między Los Angeles i San Francisco w ciągu pół godziny. To mniej więcej trasa jak z Gdańska do Krakowa, tylko PKP radzi sobie z tym dystansem 20 razy wolniej.

Trasa porównywalna, tylko czas podróży prawie 20 razy dłuższy

Co istotne, Hyperloop będzie zasilany energią słoneczną, co zapewne pozwoli Muskowi wykorzystać technologie opracowane w jego innej firmie – SolarCity. Jest głównym inwestorem i członkiem zarządu, funkcję CEO pełni jego kuzyn, Lyndon Rive.

Trasę Hyperloop mają pokrywać panele słoneczne

To jednak nie wszystko – ogniwa pokrywające trasę Hyperloop nie tylko zapewnią zasilanie dla systemu transportu, ale też będą w stanie wygenerować nadwyżki energii, a zatem Hyperloop będzie przy okazji gigantyczną elektrownią słoneczną. Co z nią zrobić? To tylko mój skromny pomysł, ale zamiast banalnej odsprzedaży można byłoby wykorzystać ją np. do promowania drugiego biznesu Muska, tworząc sieć darmowych stacji ładowania dla samochodów Tesla.

Co istotne, Elon Musk podkreśla, że nie zamierza patentować związanych z Hyperloop pomysłów, a cały projekt jest otwarty na modyfikacje i udoskonalenia. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pierwszy odcinek zostanie otwarty za 3–4 lata. Więcej na temat Hyperloop można znaleźć na blogu Elona Muska i w udostępnionym przez niego dokumencie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć! Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie? 11 zapomnianych konkurentów PlayStation: Jaguar, Amiga CD32, Apple Pippin i inne FES Watch - zegarek z e-papieru. Nie jest mądry, ale wygląda świetnie! Xbox One wykorzysta fitnessowe opaski? Strach się bać - Microsoft chce wiedzieć o nas za dużo! Do czego potrzebny jest Kickstarter? Żeby giganci mieli skąd brać pomysły Najlepsze myszy do gier – propozycje prezentowe na każdą kieszeń [zestawienie] Z naszych gadżetów znikną dziwne znaczki i napisy. E-Label to dowód na to, że rządzi nami biurokracja!