Spotify, Deezer czy WiMP na smartfonie? Co wybrać?

Usługi muzyczne w chmurze

Usługi muzyczne w chmurze

W smartfonach jest sporo możliwości słuchania ulubionych kawałków. Prawdziwą rewolucją w dostępie do muzyki mają być jednak usługi streamingu, które od niedawna cieszą się coraz większą popularnością. Do Polski trafiły już Spotify, WiMP, Deezer czy Rara, a za jakiś być może zadebiutuje także Sony Unlimited Music. Pytanie tylko, którą z usług wybrać?

Usługi streamingowe — chwilowy trend czy przyszłość?

Spotify, Deezer czy WiMP to usługi muzyczne, które pozwalają na słuchanie muzyki z chmury, bez konieczności zapisywania plików audio w urządzeniu. Od połowy zeszłego roku na naszym rynku dostępny jest serwis Deezer, niedawno pojawiły się również WiMP i Rara, a parę dni temu Spotify oficjalnie weszło na polski rynek. Swoją usługę pozwalającą na streamowanie muzyki ma także sieć Plus - Muzo.

W porównaniu do podobnych rozwiązań obsługujących internetowe radia, serwisy te pozwalają słuchać dowolnych albumów/wykonawców (o ile tylko znajdują się bazie danych) bez żadnych ograniczeń. Jednak — w odróżnieniu od sklepów z muzyką — żadnych utworów się nie kupuje. Opłata pobierana jest za możliwość odsłuchu przez konkretny okres, a nie za nabycie danego albumu (muzyka w serwisie nie jest własnością abonentów).

Ceny abonamentów, porównując z kupnem pojedynczego albumu, są bardzo niskie, a użytkownicy nie muszą martwić się, że płyta szybko się znudzi czy większość kawałków z albumu się nie spodoba. Za około 20 zł uzyskuje się więc dostęp do dużej bazy utworów, których można słuchać na dowolnym urządzeniu – komputerze, laptopie, tablecie, smartfonie, domowym sprzęcie audio, a nawet wybranych telewizorach.

WiMP na różnych urządzeniach

Oczywiście, w Spotify, Deezerze czy WiMP-ie nie znajdziesz każdego utworu, a nowe płyty będą się (przynajmniej na razie) pojawiać z opóźnieniem, ale rozwiązania te są wygodne i tanie. Czy nie łatwiej bowiem zapłacić raz na miesiąc i słuchać wszystkiego niż kupować każdy album bądź przeszukiwać Sieć i pobierać z nielegalnych źródeł (jak Chomik)?

Sądzi tak coraz większa liczba fanów muzyki. I to nie tylko osób ją kupujących, ale przede wszystkim użytkowników „kradnących muzykę”, którzy sami zwracają uwagę, że za wygodę są w stanie zapłacić. Na polskiej prezentacji wspominał o tym również Przemysław Pluta. Szef polskiego oddziału Spotify pochwalił się, że w Szwecji (skąd pochodzi i gdzie od kilku lat prężnie działa Spotify) w krótkim czasie po udostępnieniu serwisów streamingowych zauważalnie spadła skala piractwa.

Jaki są możliwości wyboru w Polsce?

Obecnie w Polsce można korzystać z kilku serwisów streamingowych – Deezer, Spotify, WiMP, Rara oraz Muzo. Usługi są bardzo podobne, problemem może być wybór tej najlepszej. Ciężko określić to jednoznacznie, ale na szczęście – kierując się własnym gustem – każdy może dopasować tę najbardziej odpowiednią.

Zobacz również: Acer Aspire R7

Spotify w Polsce

Każdy z serwisów oferuje możliwość pełnego przetestowania usługi, dzięki czemu użytkownicy mogą zapoznać się z ofertami. Jest to o tyle ważne, że z usług streamingu muzyki w ograniczonym zakresie (lub z reklamami) można korzystać na komputerach, ale słuchanie muzyki na smartfonie wiąże się z koniecznością wykupienia konta premium, czyli najdroższego abonamentu.

Niestety, sama dostępność na polskim rynku to nie wszystko. Nie wszystkie usługi wspierają każdy system operacyjny. Co prawda, ze Spotify i Deezera można korzystać na większości urządzeń (iOS, Android, Windows Phone, BlackBerry), ale już Muzo dostępne jest tylko dla użytkowników Androida. Z kolei WiMP, którego aplikację można pobrać obecnie na systemy Google'a i Apple'a, już zapowiedział wersje na BlackBerry i Windows Phone'a.

Deezer na różne platformy mobilne

Baza utworów

Podstawowym kryterium wyboru jest oczywiście liczba dostępnych w bazie utworów. W tym przypadku Deezer, Spotify i WiMP wypadają najlepiej. W ofercie każdego z nich dostępnych jest ponad 20 mln kawałków. Rara może pochwalić się bazą o wielkości 15 mln utworów, a w Muzo znajduje się skromne 3 mln kawałków. Od razu widać więc, że polski serwis w przypadku osób o szerokim guście muzycznym lub słuchających mniej popularnych wykonawców odpada.

To jednak nie wszystko. Wielkość bazy może być bowiem nieco zwodnicza. Spotify, Deezer i WiMP pomimo podobnej bazy utworów, różnią się dostępnością albumów poszczególnych twórców. Doskonałym przykładem jest tu zespół Red Hot Chilli Peppers, którego płyty dostępne są tylko w ofercie Spotify. To samo tyczy się również polskich wykonawców. Mimo że wszystkie usługi są dostępne na naszym rynku, w bazach niekoniecznie znajdziecie zbyt wielu polskich wykonawców, czego dobrym przykładem jest Rara. W niektórych przypadkach może okazać się więc, że nawet pozornie najmniejszy Muzo będzie miał najbardziej odpowiednią bazę albumów.

Utwory w Spoify

Patrząc jednak obiektywnie, celując w różnorodność i dostęp do jak największych zasobów, wybierałbym między Deezerem, Spotify a WiMP-em. Tym bardziej, że ich bazy są rozbudowane najbardziej systematycznie, a miesięcznie pojawia się w nich nawet 20 tys. nowych kawałków. Jak jednak wspomniałem wyżej, warto wykorzystać okres próbny do zapoznania się z zawartością sklepów.

Gdzie najtaniej?

To też nie jest zbyt łatwe do rozstrzygnięcia, ponieważ ceny usług za wyjątkiem Rara, są bardzo podobne. Tak więc, aby słuchać muzyki na smartfonie w Spotify, Deezer, Muzo i WiMP trzeba wykupić abonament premium (Premium+ w Deezerze lub MuzoGO w Muzo) o wysokości 19,99 zł. W przypadku Rara cena ta wynosi aż 39,99 zł na miesiąc (przez pierwsze trzy miesiące promocyjna cena 7,99 zł), co w mojej opinii dyskwalifikuje ten serwis. Co więcej, nie będę już o nim wspominał już w porównaniu, bo nie wyróżnia się pod żadnym względem.

Porównanie muzycznych serwisów streamingowych (fot. PayU)

Taniej, a w zasadzie za darmo, z serwisu streamingowego mogą korzystać klienci wybranych taryf w Orange. Są to: Smart Plany Multi z abonamentem od 89,90 zł w górę, Pelikan II 150 i Pelikan II 225 oraz Orange Open. W ich wypadku nie ma sensu nawet zastanawiać się nad wyborem usługi, skoro Deezer Premium+ dostępne jest za darmo.

Transfer danych i oferty operatorów

Korzystanie z serwisów streamingowych wiąże się z koniecznością transferu dużej ilości danych. Na szczęście z pomocą przychodzą tu operatorzy, jak Play czy Orange. W ofercie pierwszego dostępne jest konto Premium w WiMP-ie, a pomarańczowa sieć oferuje Deezer Premium+ (za darmo w wybranych taryfach). Zaletą wyboru jednej z tych opcji w danej sieci jest brak konieczności ponoszenia opłat za transfer danych - jest on całkowicie nielimitowany.

Usługa WiMP w sieci Play

Niedługo zapewne także Spotify, które parę dni temu pojawiło się w Polsce, podpisze umowę z telekomem. Według Przemysława Pluty, szefa polskiego oddziału Spotify, już teraz prowadzone są rozmowy z T-Mobile.

Dostępność konkretnych usług u operatorów nie musi być decydująca. Wszystkie serwisy pozwalają bowiem (konto Premium) zapisywać playlisty do pamięci urządzenia i odtwarzać je offline. Można więc robić to za pośrednictwem sieci WiFi, a następnie słuchać muzyki bez jej streamowania. Klientom słuchającym sporej liczby utworów rekomendowałbym wybór tych serwisów, które zagwarantują darmowy transfer danych.

Funkcje dodatkowe

Pod względem funkcjonalnym aplikacje mobilne Spotify, Deezera, Muzo i WiMP-a są bardzo podobne, a większe różnice można zobaczyć dopiero podczas korzystania z programów komputerowych. Z poziomu smartfonów użytkownicy wspomnianych serwisów mogą wyszukiwać dowolne utwory (o ile są w bazie) i tworzyć z nich playlisty. W obrębie konta użytkownika dane są synchronizowane między różnymi urządzeniami, dzięki czemu na telefonie widoczne są wszystkie listy dodane na komputerze i odwrotnie.

Deezer - aplikacja na Androida

Aplikacje Spotify, Deezer, WiMP i Muzo mają usługi zintegrowane z Facebookiem. Dzięki temu, można automatycznie informować znajomych o aktualnie słuchanych kawałkach, a także sprawdzać jakie dodali playlisty czy jakich utworów najczęściej odtwarzali.

Największe społecznościowe opcje daje tu jednak Deezer. Serwis ten nie tylko informuje bowiem o słuchanych kawałkach na Facebooku, ale również Twitterze. Do tego pozwala na sprawdzanie powiązań między znajomymi.

WiMP - aplikacja na Androida

Unikalną funkcją WiMP-a jest z kolei wyświetlanie playlist przygotowanych przez znanych wykonawców i ekspertów muzycznych. Nowe utwory można jednak poznawać także w Spotify i Deezerze, ponieważ oferują one dostęp do tematycznych stacji radiowych, które dobierane są na podstawie gustu użytkownika — wystarczy podać ulubionego wykonawcę lub kawałek, a program znajdzie utwory podobne. Inną ciekawostką jest możliwość integracji z firmowymi odtwarzaczami. Dla przykładu, w testowanej przeze mnie Xperii Z aplikacja Walkman ma wbudowaną obsługę Deezera. Aby korzystać ze streamingu, nie trzeba więc nawet opuszczać aplikacji.

Dodatkowo, wszystkie aplikacje oferują opcję zapisu danych w pamięci urządzenia. Utworów można słuchać w trybie offline bez ponoszenia kosztów transferu.

Spotify - aplikacja na Androida

Ważną różnicą jest jakość dźwięku w programach. Najlepiej tu prezentuje się Spotify, które pozwala na słuchania utworów o bitrate 320 Kbps. Oczywiście, w takim wypadku pobierane jest dość dużo danych, więc nie jest to standardowa opcja i trzeba ją włączyć w ustawieniach. Także w WiMP-ie jest możliwość wyboru jakości muzyki (normalna i wyższa), co jest pomocne przy słuchaniu utworów po 3G.

Spotify, Deezer czy WiMP?

Jaką więc usługę wybrać? W przypadku abonentów sieci Play i Orange sprawa jest dość prosta – najlepiej skorzystać z oferty, w ramach której transfer danych jest darmowy. W innym wypadku, jeżeli masz spory pakiet danych, najlepszą opcją jest Spotify, które oferuje najwyższą jakość dźwięku. Ze względu na małą bazę utworów i aplikację tylko na Androida polskie Muzo nie będzie dla większości zbyt przydatne, a Rara jest po prostu za droga.

Serwisy streamujące muzykę to jednak przyszłość i można spodziewać się, ze wkrótce na naszym rynku będą pojawiać się kolejne usługi, jak wspomniane Sony Unlimited Music czy popularne na zachodzie Rdio. Pewne jest więc to, że możliwości wyboru będą rosnąć, a duża konkurencja wśród podobnych serwisów powinna wyjść użytkownikom na dobre.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć! Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie? 11 zapomnianych konkurentów PlayStation: Jaguar, Amiga CD32, Apple Pippin i inne FES Watch - zegarek z e-papieru. Nie jest mądry, ale wygląda świetnie! Xbox One wykorzysta fitnessowe opaski? Strach się bać - Microsoft chce wiedzieć o nas za dużo! Do czego potrzebny jest Kickstarter? Żeby giganci mieli skąd brać pomysły Najlepsze myszy do gier – propozycje prezentowe na każdą kieszeń [zestawienie] Z naszych gadżetów znikną dziwne znaczki i napisy. E-Label to dowód na to, że rządzi nami biurokracja!