10 rewelacyjnych gier, które chyba już nigdy się nie ukażą

Część z nich ma nawet przybliżoną datę premiery, część nie została nigdy oficjalnie zapowiedziana, ale wiele wskazywało na to, że prędzej czy później się pojawią. Tymczasem istnieje duże prawdopodobieństwo, że gry, które zamieściliśmy w naszym zestawieniu, nigdy się nie ukażą. A szkoda.

1. Enemy Front

Dokładną datę premiery mamy poznać w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Tak zapowiadają twórcy, polskie studio CI Games, ale… to nic nie znaczy. Kilka terminów już było i żaden się nie spełnił.

Z Enemy Front mogliśmy wiązać duże nadzieje. W końcu to gra o II wojnie światowej, czyli o okresie, który przez twórców “strzelanek” został już zapomniany. Na dodatek miała na pokładzie znane nazwisko. Stuart Black jednak rozstał się z CI Games, po tym jak grę zaprezentowano na E3 2012, gdzie zebrała fatalne noty.

Autorzy od tego czasu trochę nad nią popracowali, ale o efektach wciąż niewiele wiemy. Niby premiera w tym roku, a od dawna nie widzieliśmy żadnego zwiastuna. Chcielibyśmy, żeby sprawdziło się powiedzenie “ciszej jedziesz, dalej zajedziesz”, ale sami w to wątpimy.

Tym bardziej że CI Games nie boi się kasować projektów, które zapowiadają się słabo, mimo że włożyło się w nie sporo pieniędzy. Tak ostatnio było z darmowym FPS-em World of Mercenaries.

2. The Last Guardian

Przy okazji każdej dużej growej imprezy mamy do czynienia z tym samym scenariuszem. Przed dowolnymi targami w rubryce “oczekiwania” wpisuje się: informacje o The Last Guardian. Tę samą grę mamy również w podsumowaniach, tyle że w kategorii “rozczarowanie”. Bo znowu było o niej cicho.

Problem w tym, że nie wiemy, czy The Last Guardian w ogóle powstaje, a jeśli tak, to czy prace idą w dobrym kierunku. Sony niby zapewnia nas, że wszystko jest w porządku, i za każdym razem przeprasza za brak konkretów, obiecując przy tym poprawę. I co? I nic.

Obiecanki-cacanki powodują, że powoli The Last Guardian skreślamy. Z wielkim smutkiem i żalem, ale jednak.

3. Prey 2

Czy kontynuacja gry, która powstawała ponad 10 lat, mogłaby ukazać się szybko, sprawnie i bez problemów? Choćby z tego względu należało się spodziewać, że produkcja Prey 2 będzie kłopotliwa. I jest. Nawet bardziej, niż zakładaliśmy.

Zobacz również: Tech Heroes #1 - Sos Sosowski - Gadżetomania.pl

Niby gra powstaje, ale nie będzie to Prey 2, jakiego mieliśmy poznać. Przede wszystkim dlatego, że zmienili się twórcy. Autorów jedynki, ekipę Human Head, Bethesda rzekomo pożegnała, zapraszając na ich miejsce studio Arkane.

Ci mają zrobić grę, która będzie duchowym następcą… System Shocka. Premiera jest odległa, bo mówi się o 2016. Ze względu na te dwa powody prognozujemy następujący scenariusz: Prey 2 przestaje być Preyem, a staje się zupełnie nowym projektem Arkane.

4. Beyond Good & Evil 2

Anonimowe źródła: gra została skasowana! Ubisoft: nieprawda! I tak co kilka miesięcy. Sęk w tym, że od czasu krótkiego filmiku z 2009 roku (!) nie ma żadnych nowych informacji związanych z Beyond Good & Evil 2.

Są za to plotki. I to dużo. Na przykład o tym, że Michael Ancel, twórca gry, pożegnał się z Ubisoftem, zabierając ze sobą współpracowników. Wprawdzie pogłoski są dementowane, ale skoro co jakiś czas mówi się o wyrzuceniu gry na śmietnik albo o exodusie autorów, to nie wróży to świetlanej przyszłości Beyond Good & Evil 2.

5. Agent

Tę szpiegowską grę akcji Rockstara zapowiedziano w… 2007 roku. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, Agent byłby tytułem ekskluzywnym na PlayStation 3. Ale nie poszło i o grze zrobiło się cicho. Aż za cicho…

Co jakiś czas temat odżywa. W 2011 roku mieliśmy dwa obrazki, latem 2013 informację o tym, że Take-Two odświeżyło znak towarowy. Problem w tym, że to za mało, by wierzyć, że gra jeszcze powstaje, skoro od dawna nie ujawniono nawet malutkiego szczególiku związanego z produkcją.

Czy jest czego żałować? No cóż: zimna wojna, szpiedzy, Rockstar. Pytanie retoryczne.

6. inSane

Horror, którego ojcem był znany reżyser Guillermo del Toro. Związał się jednak z pechową firmą — THQ. Problemy finansowe wydawcy, a później bankructwo spowodowały, że inSane znalazło się w niebezpieczeństwie. I, na co wygląda, bardzo poważnym.

Reżyser ponoć znalazł nowego producenta, ale skoro od listopada 2012 (wówczas to ujawnił) nie podał nazwy ekipy, to raczej trudno uwierzyć w to, że z grą jest wszystko w porządku. Mam wrażenie, że strony ostatecznie się nie dogadały albo del Toro machnął ręką i wrócił do filmowej branży. Tam na razie idzie mu dużo, dużo lepiej.

7. Rainbow Six: Patriots

To mogła być naprawdę udana strzelanina. I oryginalna, bo z wyborami moralnymi. W kolejnej części znanej serii mieliśmy podejmować decyzje, które pociągnęłyby za sobą konsekwencje. I co najważniejsze, wszystkie polegałyby na wybraniu “mniejszego zła”. O jasnym podziale na dobro i zło nie miało być mowy.

Dlaczego piszemy tak, jakby grę już skasowano? Bo wiele na to wskazuje. Na razie mamy do czynienia ze zmianą konceptu, co Ubisoft już potwierdził. Niewiele o grze wiedzieliśmy, więc nie do końca wiadomo, co dokładnie zmieniono.

Nie zdziwilibyśmy się, gdyby nie byłaby to ostatnia zmiana. A skoro tak, to pewne jest jedno: Patriots, jakie poznaliśmy, na pewno się nie ukaże. O ile w ogóle seria Rainbow Six powróci…

8. Brothers in Arms: Furious 4

Growe “Bękarty wojny” - tak w skrócie moglibyśmy opisać najnowszą część… taktycznej wojennej serii. Autorzy jednak postanowili zaszaleć i postawić na radosną, brutalną strzelaninę.

Od czasu zapowiedzi niewiele jednak o grze wiadomo. A my możemy się domyślać, co to oznacza. Latem 2012 roku autorzy zapowiedzieli, że Furious 4 się zmieniło i że projekt wciąż ewoluuje. Dlaczego jednak nie dostajemy nowych filmików albo informacji?

To nas martwi i zmusza do pesymizmu - z tej gry nic chyba nie będzie…

9. Kolejny Medal of Honor

Pamiętacie, że jeszcze kilka lat temu seria była godnym konkurentem dla Call of Duty? Oba cykle zresztą rządziły, jeżeli chodzi o strzelanki osadzone w realiach II wojny światowej.

To jednak historia. Później Medal of Honor miało przerwę, którą zakończył flirt ze współczesnością. Nowi autorzy poszli z duchem czasu i również postawili na strzelanie w nowych czasach. To jednak nie bardzo im wyszło i ostatnie odsłony były słabą podróbką Battlefielda czy Call of Duty.

EA przemyślało sprawę i stwierdziło: na razie dajemy sobie spokój z serią Medal of Honor. Przerwa niby wieczna ma nie być, ale wydaje nam się, że lepiej stworzyć nową markę niż liczyć na to, że gracze zapomną o ostatnich średnich odsłonach.

10. Dead Space 4

W tym wypadku przyczyna jest prosta: Dead Space 3. Trzecia część serii tragedią może i nie była, ale zebrała średnie noty i została skrytykowana przez graczy. I co najważniejsze dla EA: sprzedała się marnie.

Szybko pojawiły się plotki sugerujące, że przez kiepskie wyniki trójki seria wyląduje w koszu. EA niby temu zaprzeczyło, ale przy tym przyznało, że czwórka nie powstaje. Prawda, że to niepokojące w przypadku tak znanej i popularnej serii?

A twórcy cyklu, Visceral Game, od czasu przejęcia marki Gwiezdne wojny przez EA mają co robić. Wydawca już potwierdził, że jedną z gier w świecie Star Wars zrobią właśnie oni. Od Dead Space więc odpoczniemy. Na dobre? Całkiem prawdopodobne.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Star Trek obnażony! Szukamy logiki w nowych filmach science-fiction Dla odważnych: najdziwniejsze gadżety erotyczne na świecie Orgazmem w histerię, czyli krótka historia wibratora Sprzedaj mi swoją biedę [Gadżetomaniak w podróży] Komentarze pod produktami można skasować. I tak nie są nam potrzebne Naj 2013: gadżety, odkrycia, memy, książki, filmy i seriale oraz porażki Nie pamiętasz, ile wypiłeś? Shot Time ci przypomni "Ściągnij moją twórczość nielegalnie, pozwalam!". Darmowy i głupi sposób na promocję Fascynujący, symetryczny film. Można go oglądać od końca! Najlepszy film SF, jaki widziałem w tym roku Oszołomiony Sub-Zero. Oto katastrofalne skutki zaniechania fatality! Kultowe gadżety sprzed ponad pół wieku: Syrena, radio Szarotka, skuter Osa i inne Czy e-sport to sport? Najlepszy kalendarz na 2014 rok. Tylko dla dorosłych, choć bez gołych babek Takahiro Jyumonji – tak tańczy szybkonogi Japończyk. Poziom Azjata Drang nach osten [Gadżetomaniak w podróży] Dlaczego kobieta to zło wcielone (na przykładzie Smerfetki) Gry z cyfrowej dystrybucji coraz częściej znikają z wirtualnych półek. Wracamy do pudełek? Wyglada jak Superman! Niesamowity film pokazuje swobodny lot pod chmurami 10 powodów, dla których warto oglądać "Sherlocka" Troll roku! Street Fighter kontra rzeczywistość W poczuciu społecznego obowiązku [Gadżetomaniak w podróży] No budować to tu umieją szybko [Gadżetomaniak w podróży]